Kwapisz-Kulińska
Alina Kwapisz-Kulińska: Koszt demokracji
2012-04-12. Jestem za wolnością zgromadzeń, wieców, pikiet. Nawet tandetny namiot obwieszony ręcznie malowanymi hasłami, jakkolwiek nie zgadza się z moją estetyką, mi nie wadzi. Niech stoi, skoro tylko takie rozwiązanie przychodzi do głowy moim rodakom. Ludzie mają prawo do wyrażania poglądów, do wadzenia się z władzą, do akcentowania swojej niezgody na coś lub kogoś. Ale moja zgoda, a nawet wręcz obrona prawa do artykułowania swego zdania, [Czytaj dalej...]
Alina Kwapisz-Kulińska: O Śpiących
Pomnik Braterstwa Broni (nie wiem, czy dobrze go nazywam, bo takiej nazwy nigdy nie używałam, chociaż jestem urodzoną Warszawianką i nigdy miasta nie opuściłam) wywołuje mniej lub bardziej agresywne protesty. Chodzi oczywiście o Czterech Śpiących, spod Wileniaka. Jak wiadomo, na środku skrzyżowania już nie będą stali, smutni czegoś, a może zawstydzeni, z opuszczonymi głowami; mało kto pamięta, że już raz po tym [Czytaj dalej...]
Alina Kwapisz-Kulińska: Niepokorni
Pokolenia, które wychowywały się na „Rodowodach niepokornych” Bohdana Cywińskiego, nauczyły się tego, że warto prostować grzbiet, chociaż to boli. Wychodzenie ze zniewolenia musiało boleć w świecie nie tylko zniewolenia, ale także zaścianka, świadomie utrzymywanego przez zaborców. Im chodziło o to, aby z zabranych Polsce ziem czerpać zyski, aby mieć tu kolonie, a z Polaków tanią siłę roboczą. To się nie udawało. Także dzięki Niepokornym. [Czytaj dalej...]
Alina Kwapisz-Kulińska: Jak jarmużu bedłki…
…tak cudu pragnie lud. Ale żeby przyszedł bez wysiłku. Najlepiej w wyniku starań rządu. Przekonanie o omnipotencji rządzących jest tak rozczulające, jak denerwujące. W programie Janiny Paradowskiej na antenie Superstacji występuje na ogół żelazna trójka dyskutantów. Zwykle nie mam zastrzeżeń do jednego, poza samą Gospodynią programu, jakkolwiek nie zawsze się z nią zgadzam, co zresztą przyjmuję z ulgą… Dzisiaj nie było inaczej. Tradycyjnie [Czytaj dalej...]
Alina Kwapisz-Kulińska: I Krakowskie, i Przedmieście
Nie ma rady: dzielimy się na pół. Czy połowy będą nierówne i która będzie mniejsza, przekonamy się za tydzień. Stan podziału zbadałam w ostatnią przedwyborczą niedzielę na Krakowskim Przedmieściu. Krótki odcinek: od Ossolińskich po Miodową. Rano jeszcze ich nie ma. Zjawiają się po pierwszej. Najpierw pod murem siada starsza siwa pani na składanym stołeczku. Ożywia się, gdy nadchodzi pan w wieku średnio starszym z tobołami. Potem kolejna [Czytaj dalej...]
Alina Kwapisz-Kulińska: Wybory pod specjalnym nadzorem
Media beznamiętnie opisują tworzone krok po kroku wyborcze bojówki PiS–u. Pod pretekstem, że wybory mogą być sfałszowane – nie było to podnoszone przez nikogo zdrowego na umyśle począwszy od pamiętnego czerwca 1989 – są budowane te szczególne struktury aktywu i sympatyków jednej partii. Tego nie robili nawet komuniści w niesławnym roku 1947 i kolejnych. Korpus Ochrony Wyborów, budowany dla wszystkich (!) komisji wyborczych w kraju [Czytaj dalej...]
Alina Kwapisz-Kulińska: Kampania od stołu
„I czegóż chcieć od tego Wani, toć jego winy nie ma w tym…”. Tak zaczyna się piosenka Bułata Okudżawy. Jest w niej akcent kulinarny: Wania na stół rzuca nowej ukochanej, „tamtej pani”, dla której zostawił dawna wybrankę, Marusię, „meduzy i w trzech smakach drób”. Podobnej sytuacji doświadczyliśmy dzięki naszym Ulubionym Celebrytom Politycznym. „Tamtą panią” była Zyta Gilowska, odrzuconą Marusią – wypadła świeżo [Czytaj dalej...]
Alina Kwapisz-Kulińska: Jak byłam za drożyzną
Zwykły dzień, zakupy pod warszawską Halą Mirowską. Koło południa jest już tłoczno. Do mocno starszej pani, ciągnącej wózeczek na zakupy, dochodzi blondyna w średnim wieku. Druga dochodzi do mnie. Trzyma plik ulotek, wciska mi jedną. Machinalnie wyciągam dłoń. – Czy pani też jest przeciw drożyźnie? – zagaja. Asertywnie mówię, że jestem za drożyzną. Nie rozumie, co do niej mówię, powtarzam więc tekst. Oddaję ulotkę. [Czytaj dalej...]










