Wybory 2011
Alina Kwapisz-Kulińska: Lingua Quartae Rei Publicae
Pierwsze posiedzenie Sejmu dało wgląd w styl, w jakim będą się toczyć niektóre – oby nie wszystkie – debaty tej kadencji. Wybierając ludzi, wybieramy język jakim mówią. Jedna partia, PiS, oprócz tego, że ma zespół znanych poglądów, przekazuje je językiem o szczególnych właściwościach. Znów zabrzmiał z trybuny. Jak do tego doszło Niektórzy mówią o wojnie polsko-polskiej. Widać ją na poziomie języka. Pewne sformułowania, [Czytaj dalej...]
Krzysztof Łoziński: Zmieńmy ordynację wyborczą
Pora wyciągnąć wnioski z powtarzającej się raz po raz przy każdych kolejnych wyborach groźby, że wybory może wygrać partia, która w ogromnej większości społeczeństwa cieszy się zasłużenie fatalną opinią i razem ze swoim szefem bije wszelkie rekordy powszechnej niechęci i nieufności, partia, której znacznie więcej ludzi nienawidzi, niż popiera. Dzieje się tak dlatego iż ta partia ma stały sfanatyzowany i zdyscyplinowany elektorat, [Czytaj dalej...]
Andrzej Lubowski: Co mi się marzy?
Mało kogo interesuje co mi się marzy, ale nie zważając na to, wyznam: Marzy mi się, że gwiazdy naszej żurnalistyki odpuszczą sobie śledztwo w kwestiach tak strategicznie ważnych jak to, czy B. Komorowski to prawdziwy czy udawany arystokrata, kiedy Tusk powiedział Schetynie, że na fotelu marszałka widzi panią Kopacz, i jakie są plany życiowe speca od pieluszek dla maluszków, czyli pana Napieralskiego. Nie [Czytaj dalej...]
Ernest Skalski: Z kim Platforma ma przegrać?
Budapeszt w Warszawie!? Ten z jesieni 1956 roku? To było moje pierwsze skojarzenie, gdy na wieczorze wyborczym PIS, prezes Kaczyński wypowiedział swoje życzenie. On, nieco młodszy, skojarzenia ma inne. Jemu chodzi o replikę zwycięstwa wyborczego prawicowej partii Fidesz i jej szefa, Victora Orbana. Ale przy wszystkich podobieństwach w jego marzeniach i różnicach w rzeczywistości, jest pewien próg nie do przekroczenia: głęboki, wszechstronny kryzys na Węgrzech i powszechny gniew [Czytaj dalej...]
Joanna Miłkowska: Pejzaż powyborczy
Odetchnęłam z ulgą w niedzielny wieczór, a dnia następnego dopadły mnie przedziwne głosy społeczeństwa, i to tego najmłodszego. Chcąc nie chcąc, spojrzałam na powyborczy pejzaż ich oczyma. Pierwsze zderzenie z tą powyborczą rzeczywistością nastąpiło, kiedy dzieci, przede wszystkim te ze szkoły podstawowej, wielu rodzicom zadały pytanie – Kim jest transseksualista i jak to możliwe, żeby z kobiety „zrobić” mężczyznę? Czy w polskim parlamencie może zasiadać [Czytaj dalej...]
Janusz Wiertel: Nowa lewica Palikota
Największą porażkę w niedzielnych wyborach poniosło SLD. Największy sukces odniósł Ruch Palikota. SLD osiągnęła najgorszy ze swoich wyników w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Jeszcze 10 lat temu, w 2001 r. SLD-Unia Pracy miały zdecydowaną większość w Sejmie. 216 mandatów dawało tej koalicji 47% poparcie. Następna w kolejności – Platforma Obywatelska, zgromadziła zaledwie 65 mandatów (14,1%). Prawo i Sprawiedliwość uzyskało czwarty wówczas [Czytaj dalej...]
Jacek Pałasiński: Wszyscy przegrali?
Piszą wszyscy, napiszę i ja. Po pierwsze: ufff… Prezes Kaczyński poprowadził swoich do kolejnej porażki. Bogu dzięki, że wodzem Czarnej Polski nie okrzyknął się ktoś mądrzejszy, bo wtedy biada nam, biada Europie… Budapeszt uchodziłby za oazę liberalizmu w porównaniu z Warszawą… Pamiętajmy, że ekstremizm nigdy się nie kończy; nie ma takiego ekstremisty, którego ktoś nie chciałby pobić jeszcze większym ekstremizmem… Czarna Polska. Ona istnieje [Czytaj dalej...]
Pobożne życzenia (nasze)
Postanowiliśmy na początek, przed sformowaniem nowego rządu, przedstawić – każdy z autorów SO – swoje postulaty pod adresem sejmu i rządu (z autoironią w tytule cyklu). Trzeba trafu, że bez żadnego porozumienia z nami przekazał nam swoje postulaty – Jarosław Chołodecki, postać w naszym dziennikarstwie szczególna, były działacz pierwszej Solidarności, niestrudzony organizator różnych form ludzkiego współdziałania (jedną z nich tu przedstawimy, dla zachęcenia [Czytaj dalej...]










