Wybory 2011
Benfranklin: Sierpniowa mizeria
Kampania wyborcza wkracza w decydującą fazę. Wrzesień zaś będzie decydującym w tej kampanii miesiącem, i to tym miesiącu rozegra się decydująca dla kształtu powyborczej sceny politycznej batalia. Koniec sierpnia to jednak już był gorący politycznie okres, a z każdym dniem temperatura mikstury gotowanej w polskim politycznym kotle rośnie. Wiele składników i przypraw tej potrawy wydaje się jednak cuchnąć stęchlizną. [Czytaj dalej...]
Piotr Rachtan: Prezes Polski — Polacy zasługują na więcej PiS-u
Hasło wyborcze Prawa i Sprawiedliwości, ujawnione we Wrocławiu, jest niekompletne. Bo czego ma być więcej: nacisków, aresztów wydobywczych, Radia Maryja, czy tylko Joachima Brudzińskiego i Adana Hoffmana? Warto więc Polakom przypomnieć, czego mogą się spodziewać, gdy władzę obejmie Prawo i Sprawiedliwość. Będzie więcej zatem samego Prawa i Sprawiedliwości, tak jak więcej będzie prawa i sprawiedliwości. Wiemy, że to trochę kosztuje, ale co tam, [Czytaj dalej...]
Alina Kwapisz-Kulińska: Kampania od stołu
„I czegóż chcieć od tego Wani, toć jego winy nie ma w tym…”. Tak zaczyna się piosenka Bułata Okudżawy. Jest w niej akcent kulinarny: Wania na stół rzuca nowej ukochanej, „tamtej pani”, dla której zostawił dawna wybrankę, Marusię, „meduzy i w trzech smakach drób”. Podobnej sytuacji doświadczyliśmy dzięki naszym Ulubionym Celebrytom Politycznym. „Tamtą panią” była Zyta Gilowska, odrzuconą Marusią – wypadła świeżo [Czytaj dalej...]
Waldemar Kuczyński: Zapowiedź Polski „szalonej“?
Niektóre wypowiedzi prezesa, jak ostatnia o potrzebie likwidacji postpeerelowskich rzekomo sądów, w 20 lat po upadku Polski Ludowej wskazują, że recydywa może być gorsza od pierwszego podejścia. Po stronie tej partii mamy też widoczny brak profesjonalnej kadry gospodarczej, o czym świadczą choćby wypowiedzi sztandaru PiS–owskiej ekonomii posłanki Beaty Szydło. 9 października będziemy wybierali między Polską normalną, rozumianą na zewnątrz, stosownie do swej rangi [Czytaj dalej...]
Sławomir Popowski: To, co najważniejsze…
Stefan Bratkowski ma rację: najbliższe wybory będą w istocie wyborem cywilizacji, wyborem modelu rozwojowego Polski. I właśnie tak trzeba na nie patrzeć. Bo jeśli będziemy je postrzegać wyłącznie w kategoriach polityczno-sportowej rywalizacji, (jak to się dzieje obecnie), popełnimy błąd, za który potem będziemy płacić wysoką cenę – może nawet przez dziesięciolecia… [Czytaj dalej...]
Aleksander J. Wieczorkowski: Co wybierzemy?
Wbrew pozorom mamy dziewiątego października prosty wybór. Niezależnie bowiem od światowej i naszej sytuacji gospodarczej, ekonomicznej, społecznej – mamy zaledwie dwie możliwości wyboru. O co tak naprawdę toczy się kampania wyborcza? Przecież nie o jakieś merytoryczne rozwiązania, lecz o formę ustrojową Polski: demokratyczną lub autorytarną, o kontynuację czy przewrót. [Czytaj dalej...]
Stefan Bratkowski : Wybór cywilizacji
Słyszę desperackie konkluzje: „Nie ma w czym wybierać”, a brzydko mówiąc, że to wybór „między dżumą a cholerą.”. Ktoś inny, sprzed czterech lat wyborca Platformy Obywatelskiej, jest rozgoryczony na nią, podobno nie pójdzie głosować. Ten i ów kręci głową, jęczy i wzdycha, nadymając banię przygnębienia. Takie opinie przekazuje się paru milionom widzów… Poważne gazety uczą pesymizmu w gospodarce kraju, który jedyny w Europie oparł [Czytaj dalej...]










