Internet

Ernest Skalski: Siódme i Dziesiąte: nie kradnij, nie pożądaj

Ernest Skalski: Siódme i Dziesiąte: nie kradnij, nie pożądaj

- Ona mi nie da tak jak ja lubię – odpo­wiada klient na pro­po­zy­cję madame, aby go obsłu­żyła Mi Mi. - To niech pana zabawi Lou Lou… Kiedy klient kolejno zakłada, że tak jak on lubi – nie dadzą mu Si Si, Frou Frou, La La, ani nawet trzy­mana dla spe­cjal­nych gości Zou Zou, bur­del­mama zde­ner­wo­wała się: - Już dzie­sięć [Czytaj dalej...]

Stefan Bratkowski: Wolność w Sieci

Stefan Bratkowski: Wolność w Sieci

Nie bez pew­nej melan­cho­lii obser­wuję uro­czy­ste msze publi­cy­styczne, które czczą poja­wie­nie się na uli­cach nowej formy spo­łe­czeń­stwa oby­wa­tel­skiego. Jakoś nikt nie przy­po­mina, że pol­scy wyborcy Lon­dynu skrzyk­nęli się przez Inter­net i komór­kami do gło­so­wa­nia w 2007 roku, by stać potem parę godzin w kolejce do urny wybor­czej; wie­dzieli, kogo nie chcą, wypo­wie­dzieli się jak w demo­kra­cji – kart­kami wybor­czymi. Tacy sami mło­dzi ludzie [Czytaj dalej...]

Łukasz Okraszewski: Wirtualna inteligencja

Łukasz Okraszewski: Wirtualna inteligencja

Nie rozu­miem: dla­czego w świe­cie wir­tu­al­nym mia­łyby obo­wią­zy­wać zupeł­nie odmienne zasady niż w świe­cie real­nym? Ważne, że pol­ski inter­nauta to rozu­mie. Gdy pol­ski inter­nauta kupi już sobie za „100 kre­dy­tów” wyma­rzone „mikro­auto” pro­duk­cji kore­ań­skiej to z duszą na ramie­niu wygląda z okna swo­jego bloku, gdy tylko obok tego arcy­dzieła świa­to­wej moto­ry­za­cji prze­cho­dzi jakiś lekko pod­pity dżen­tel­men. Pol­ski  inter­nauta nie oba­wia się też napi­sać co [Czytaj dalej...]

Azrael: ACTA – trochę realizmu

Azrael: ACTA – trochę realizmu

Jestem zwo­len­ni­kiem regu­la­cji dys­try­bu­cji infor­ma­cji i tre­ści w sieci, jak rów­nież kon­troli tego, czy prawo wła­sno­ści (prawa mająt­kowe i prawa inte­lek­tu­alne) są prze­strze­gane. W związku z tym muszę być rów­nież zwo­len­ni­kiem regu­la­cji ACTA, a wła­ści­wie tego, co może ta umowa przynieść. ACTA to nic innego jak mię­dzy­na­ro­dowa umowa han­dlowa o zwal­cza­niu obrotu pod­rób­kami, skie­ro­wana w stronę obrony prawa mająt­ko­wych i autor­skich – wszyst­kich. Ele­ment dys­try­bu­cji [Czytaj dalej...]

Magdalena Jungnikiel: iACTA alea est

Magdalena Jungnikiel: iACTA alea est

Sko­ja­rze­nie histo­ryczne, ale zdaje się upraw­nione, bo oto według roz­po­wszech­nio­nej opi­nii pol­ski rząd zamie­rza uczy­nić krok na miarę Cezara. Rzuca ręka­wicę i chce ogra­ni­czyć wol­ność Inter­netu. Pod­pi­su­jąc owo ACTA, czyli umowę doty­czącą zwal­cza­nia obrotu towa­rami podrobionymi. Dobry to moment, by posta­wić pyta­nie o sprawę natury ogól­nej. O kwe­stię świa­do­mo­ści praw­nej użyt­kow­ni­ków sieci. Prze­ciw­nicy ACTA posłu­gują się naj­czę­ściej – jak sły­chać – [Czytaj dalej...]

Bogdan Miś: Nasz rok 2011

Bogdan Miś: Nasz rok 2011

Kiedy przed trzema laty posta­no­wi­li­śmy – w gro­nie kil­ku­na­stu zacnych przy­ja­ciół – roz­po­cząć pracę nad „Stu­diem Opi­nii” nikt z nas na dobrą sprawę nie wie­dział, co z tego wyj­dzie. Nawet co do formy tej „inter­ne­to­wej gazety inte­li­genc­kiej” (to hasło przy­świe­cało naszej ini­cja­ty­wie od początku i pozo­staje aktu­alne nadal) nie mie­li­śmy jed­nej opi­nii; byli i tacy, co chęt­nie widzie­liby różne ani­mo­wane „bajery” i roz­bu­do­waną przez gra­fi­ków symbolikę… [Czytaj dalej...]

Benfranklin: Pecunia non olet

Benfranklin: Pecunia non olet

Zacho­wa­nie pol­skich inter­nau­tów było (i jest) wie­lo­krot­nie kry­ty­ko­wane na róż­nych łamach i to zarówno przez poli­ty­ków jak i ludzi mediów. Jako aktywny inter­nauta i blo­ger ze wsty­dem muszę przy­znać, że więk­szość tych kry­tycz­nych uwag naj­czę­ściej jest słuszna. Więk­szość to jed­nak nie jest całość. Na pol­skich witry­nach i forach inter­ne­to­wych domi­nują – jak w życiu – dwie ten­den­cje. Z jed­nej strony wul­ga­ryzm i nie­opi­sane momen­tami cham­stwo, z dru­giej sno­bi­styczna [Czytaj dalej...]

R. S. Robbins, J. M. Post: Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści

R. S. Robbins, J. M. Post: Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści

Wstęp „Para­noja nie jest tajem­ni­czą cho­robą doty­ka­jącą wyłącz­nie sza­leń­ców. Żadne spo­łe­czeń­stwo nie jest od niej wolne. W każ­dym znajdą się dotknięte para­noją grupy i jed­nostki. Prze­waż­nie uznaje się je za obłą­kane – i cza­sem ignoruje,czasem wyśmiewa, cza­sem prze­śla­duje.” (s. 52) „Nie­do­szłego przy­wódcę, wystę­pu­ją­cego z para­no­icz­nym prze­sła­niem, czeka los pro­roka woła­ją­cego w pusz­czy. Będzie go słu­chać tylko nie­wielka grupka odda­nych wyznaw­ców, chyba [Czytaj dalej...]

 Strona 1 z 2  1  2 »