Artykuły oznaczone tagiem ‘felieton’

Antoni Kopff: Proszę sobie wyobrazić…

Antoni Kopff: Proszę sobie wyobrazić…

14-03-2012. Nie od dziś wia­domo, że pod­stawą dobrego samo­po­czu­cia jest pogoda ducha. Sprzyja jej nie tylko wysi­łek zawo­do­wych wesoł­ków, ale też codzienne próby roz­we­se­la­nia nas przy każ­dej oka­zji, w czym celują, czę­sto bez­wied­nie, środki maso­wego prze­kazu i zatrud­nieni tam ama­to­rzy. Nie każ­demu jed­nak dane jest śmiać się do roz­puku oglą­da­jąc np. Monikę Olej­nik czy Ryma­now­skiego, ale prze­cież – po nabra­niu do tych postaci odpo­wied­niego [Czytaj dalej...]

Marian Marzyński: Skype i dyplomata w łóżku

Marian Marzyński: Skype i dyplomata w łóżku

09.03.2012. Gil jest naszym przy­ja­cie­lem od czasu, gdy jako „mar­cowi” wylą­do­wa­li­śmy w Kopenhadze.W 1972 roku, pole­cony przez ame­ry­kań­skich dyplo­ma­tów, z któ­rymi przy­jaź­ni­li­śmy się w War­sza­wie, Gil, sekre­tarz amba­sady ame­ry­kań­skiej w Danii, odwie­dził nas na „ski­be­cie”, statku emi­gran­tów. Nie­długo póź­niej zła­mał nogę i zna­lazł się w szpi­talu, gdzie opie­ko­wała się nim duń­ska pie­lę­gniarka, Inger, dziś jego żona. Oboje na eme­ry­tu­rach, przy­sy­łają nam co roku [Czytaj dalej...]

Antoni Kopff: Na każdy temat

Antoni Kopff: Na każdy temat

Gorącz­kowa goni­twa myśli – co by tu napi­sać! Naczelny dzwoni – poga­nia znie­cier­pli­wiony bra­kiem zamó­wio­nego tek­stu, a tu pustka abso­lutna w gło­wie – brak nośnych tema­tów, bo wszyst­kie już  ujeż­dżone jak łyse kobyły. A ma być aktu­al­nie, atrak­cyj­nie dla czy­tel­nika i z domieszką sen­sa­cji. Mógł­bym więc wzo­rem redak­tora G. z „Rzecz­po­spo­li­tej” wymy­ślić jakąś aferę – wtedy spro­sto­wa­nia pomó­wio­nych, rela­cje z sądo­wych roz­praw, dywa­ga­cje [Czytaj dalej...]

Antoni Kopff: Myślenie nocą

Antoni Kopff: Myślenie nocą

Od wielu lat sypiam krótko – jakieś sześć godzin na dobę, co zwy­kle mi wystar­cza do nor­mal­nego życia – ba!– pozwa­lało mi to w cza­sach wzmo­żo­nej aktyw­no­ści zawo­do­wej na  podej­mo­wa­nie  pracy w pozo­sta­łych godzi­nach. Ale teraz, gdy moje umie­jęt­no­ści nie bar­dzo mają się komu­kol­wiek przy­dać, spę­dzam wię­cej czasu w pozy­cji hory­zon­tal­nej, sprzy­ja­ją­cej myśle­niu – zwłasz­cza nocą. Przy­cho­dzą mi wtedy do głowy różne pomy­sły, teo­rie i ich [Czytaj dalej...]

Antoni Kopff: Wolność zagrożona!

Antoni Kopff: Wolność zagrożona!

„Oby­wa­telki i Oby­wa­tele! Wzy­wamy wszyst­kich do obrony czy­nem zagro­żo­nej wol­no­ści słowa – tej wspa­nia­łej zdo­by­czy naszej demo­kra­cji. Chcą ją nam ode­brać zaka­mu­flo­wani w rzą­dzie przed­sta­wi­ciele świa­to­wych kor­po­ra­cji, któ­rzy pod pre­tek­stem ochrony praw autor­skich (?) wpro­wa­dzają kon­trolę tre­ści zamiesz­cza­nych w Inter­ne­cie. Pro­te­stujmy na uli­cach, blo­kujmy strony inter­ne­towe insty­tu­cji pań­stwo­wych, a w osta­tecz­no­ści zre­zy­gnujmy z uży­wa­nia [Czytaj dalej...]

Cezary Bryka: Coś potwornego!

Cezary Bryka: Coś potwornego!

Pro­szę Pań­stwa, TO znów się stało! My, dumni Polacy, naród który zwy­cię­żył pod Wied­niem, pod Grun­wal­dem i na Monte Cas­sino oraz powstrzy­mał bol­sze­wicka nawałę, my, któ­rzy nawet prze­gry­wa­jąc pozo­sta­wa­li­śmy nie­zwy­cię­żeni, my, któ­rzy potra­fimy wkła­dać wielką ener­gię w zatar­cie naszej jedy­nej hańby naro­do­wej czyli Okrą­głego Stołu, po raz kolejny jeste­śmy obra­żani przez igno­ran­tów i bigotów! Wyobraź­cie sobie tylko: rek­tor Uni­wer­sy­tetu Ohio pozwo­lił sobie [Czytaj dalej...]

Antoni Kopff: Fabryka kitu

Antoni Kopff: Fabryka kitu

Tele­wi­zje infor­ma­cyjne od lat poka­zują nam te same obrazki: okrą­gła sala Sejmu zapeł­niona posłami lub świe­cąca pustymi krze­słami, dyżurny repor­ter łapiący na kory­ta­rzu wybra­nych par­la­men­ta­rzy­stów lub też kon­fe­ren­cja pra­sowa poli­tycz­nego przy­wódcy, który – swoim naj­waż­niej­szym na świe­cie zda­niem –  ma zawsze rację. Tak na ogół wyglą­dają w TV spra­woz­da­nia z dzia­łal­no­ści fabryki, pro­du­ku­ją­cej obo­wią­zu­jące w Pol­sce prawo. Mamy szansę (za pomocą mediów) poznać [Czytaj dalej...]

Cezary Bryka: Obrzydzanie cynaderką

Cezary Bryka: Obrzydzanie cynaderką

Bryka bryka Tour de Ski: wielki triumf Justyny Kowalczyk!  W decy­du­ją­cym biegu na 9 kilo­me­trów tech­niką dowolną Polka z wielką prze­wagą (28,2 sekundy) poko­nała swoją naj­więk­szą rywalkę, Marit Bjo­er­gen. Kowal­czyk jako pierw­sza kobieta w histo­rii wygrała Tour de Ski po raz trzeci z rzędu. Bar­dzo cię cie­szę. Prawdę mówiąc, nar­ciar­stwo nie­spe­cjal­nie mnie obcho­dzi, ale i tak zamie­rzam każde zda­nie o suk­ce­sie naszej bie­gaczki czy­tać [Czytaj dalej...]

 Strona 1 z 6  1  2  3  4  5 » ...  Ostatnia »