Artykuły oznaczone tagiem ‘Jarosław Kaczyński’

Waldemar Kuczyński: Sukces Kaczyńskiego – porażka Polski

Wywiad, któ­rego udzie­li­łem dla newsweek.pl New­sweek: Podoba się Panu ta kam­pa­nia? Nie jest zbyt nudna w porów­na­niu z poprzednimi? Wal­de­mar Kuczyń­ski: Nie pamię­tam dobrze poszcze­gól­nych kam­pa­nii. Ponadto czas z pamię­cią robi prze­dziwne rze­czy. Jeżeli się spoj­rzy na opi­nie o cza­sach sprzed 5,10 czy nawet 15 lat, a potem skon­fron­tuje je z gaze­tami tam­tego czasu to widać jak bar­dzo one się róż­nią. Patrząc na obecną [Czytaj dalej...]

Jarosław Dudycz: Jak żyć?

Jarosław Dudycz: Jak żyć?

Chyba wiem już, dla­czego Donald Tusk jest spraw­nym poli­ty­kiem i dla­czego mu się w tej robo­cie powo­dzi. Otóż jest lwem kulu­arów i salo­nów, bo nie jest filo­zo­fem. Gdyby tylko przez chwilę spró­bo­wał być filo­zo­fem – to zna­czy: bez cere­gieli i bez par­donu, logicz­nie i sys­te­mowo odpo­wia­dał na sta­wiane mu pyta­nia – to już dawno byłby poli­tycz­nym tru­pem, w sumie nigdy nie roz­wi­nąłby skrzy­deł, jego [Czytaj dalej...]

Waldemar Kuczyński: Prezes PiS chce wojny i tylko wojny…

Waldemar Kuczyński: Prezes PiS chce wojny i tylko wojny…

23.09.2011. Słu­cha­łem w czwar­tek w TOK-FM Pio­tra Mul­lera, 23-letniego kan­dy­data PiS na posła. Mówił, jak wyja­śnić kata­strofę smo­leń­ską. Od razu po wypadku woj­sko i BOR powinny wrak zabez­pie­czyć na miej­scu, no i spro­wa­dzić. Pięk­nie! Już widzę BOR, jak ota­cza pole kata­strofy, a Ruscy z pobla­dłymi od stra­chu twa­rzami trzy­mają się z daleka. A my sobie ot wrak zabie­ramy. Nie mło­dzik, lecz pro­fe­sor Zdzi­sław Kra­sno­dęb­ski, takie widzi efekty gdyby [Czytaj dalej...]

Azrael: Kaczyński ogłupia

Azrael: Kaczyński ogłupia

Jaro­sław Kaczyń­ski nie musi prze­ko­ny­wać w trak­cie kam­pa­nii wybor­czej swo­jego twar­dego elek­to­ratu. On jest już kupiony, obez­wład­niony i zmanipulowany. Joanna Kluzik-Rostkowska,nie­gdyś człon­kini Prawa i Spra­wie­dli­wo­ści – teraz, po przy­go­dzie z PJN, kan­dy­datka PO do Sejmu – napi­sała do Toma­sza Poręby, szefa sztabu wybor­czego PiS, list otwarty. Ostrzega w nim poli­ty­ków bli­skich Jaro­sła­wowi Kaczyń­skiemu, że obser­wu­jąc kam­pa­nię wize­run­kową szefa PiS, jaka jest pro­wa­dzona od pew­nego [Czytaj dalej...]

Alina Kwapisz-Kulińska: Wybory pod specjalnym nadzorem

Alina Kwapisz-Kulińska: Wybory pod specjalnym nadzorem

Media bez­na­mięt­nie opi­sują two­rzone krok po kroku wybor­cze bojówki PiS–u. Pod pre­tek­stem, że wybory mogą być sfał­szo­wane – nie było to pod­no­szone przez nikogo zdro­wego na umy­śle począw­szy od pamięt­nego czerwca 1989 – są budo­wane te szcze­gólne struk­tury aktywu i sym­pa­ty­ków jed­nej par­tii. Tego nie robili nawet komu­ni­ści w nie­sław­nym roku 1947 i kolejnych. Kor­pus Ochrony Wybo­rów, budo­wany dla wszyst­kich (!) komi­sji wybor­czych w kraju [Czytaj dalej...]

Piotr Rachtan: Mt Everest czy Mons Olympus?

Piotr Rachtan: Mt Everest czy Mons Olympus?

Wystą­pie­nie mini­stra finan­sów Jacka Rostow­skiego przed Par­la­men­tem Euro­pej­skim nie wywo­łało wśród euro­po­słów spe­cjal­nego poru­sze­nia. Nikogo nie obra­ził, nie powie­dział nic, co mogłoby być sprzeczne nawet z potoczną logiką. Ina­czej w Polsce. Tu nikt nie zain­te­re­so­wał się cało­ścią prze­mó­wie­nia, do wyobraźni pol­skiej publicz­no­ści tra­fiły wyłącz­nie koń­cowe słowa, w któ­rych – cytu­jąc swo­jego zna­jo­mego ban­kowca – prze­strze­gał przed zgub­nymi kon­se­kwen­cjami roz­padu [Czytaj dalej...]

Tomasz Lis: Z frontu medialnego

Tomasz Lis: Z frontu medialnego

Kam­pa­nia wybor­cza nie jest może nad­mier­nie eks­cy­tu­jąca, ale też nie poli­tycy toczą teraz hero­iczną bata­lię o wszystko. Toczą ją media. Siły libe­ra­li­zmu, oli­gar­chii, zaprzań­stwa i słu­żal­stwa rzu­ciły kolejne wyzwa­nie siłom praw­dzi­wie pol­skim – naro­do­wym i patrio­tycz­nym. Ze stra­chu przed zwy­cię­stwem opcji nie­pod­le­gło­ścio­wej dzień w dzień mani­pu­lują naro­dem, łżą i kręcą. Upra­wiają wstrętną, pro­rzą­dową kam­pa­nię. A robią to, podle wyko­śla­wia­jąc sens zda­rzeń, [Czytaj dalej...]

Azrael: Puste debaty

Azrael: Puste debaty

Debaty, debaty, debaty… naj­czę­ściej sły­szane słowo w tego­rocz­nej kam­pa­nii wybor­czej. Wszy­scy komen­ta­to­rzy i obser­wa­to­rzy twier­dzą, że obok samego aktu wybor­czego wła­śnie debata jest kwin­te­sen­cją demo­kra­cji. Wybor­com się to należy, wyborcy mają prawo poznać pro­gramy par­tii i poglądy poli­ty­ków na rożne sprawy. I naiw­nie sądzi się, że na tej pod­sta­wie podejmą decy­zję wybor­czą, na kogo oddać głos. Jak to się ma do dekla­ro­wa­nego zain­te­re­so­wa­nia życiem poli­tycz­nym, a przede [Czytaj dalej...]

 Strona 1 z 3  1  2  3 »