Artykuły oznaczone tagiem ‘Klechta’

Jerzy Klechta: Masoni, Żydzi i cykliści

Jerzy Klechta: Masoni, Żydzi i cykliści

humo­re­ska Nawet jeśli jestem maso­nem, to i tak nic nie powiem. Ale już np. histo­ryk prof. Tade­usz Cegiel­ski, który miał wysoki sto­pień  masoń­skiego wta­jem­ni­cze­nia (był Wiel­kim Mistrzem)  od lat się z tym nie kryje. Dodam, że w tele­wi­zyj­nym fil­mie doku­men­tal­nym o Wiel­kiej Loży Naro­do­wej Pol­ski, który  zre­ali­zo­wa­łem w latach dzie­więć­dzie­sią­tych XX w., nar­ra­to­rem był wła­śnie prof. Cegielski. Nato­miast  żydow­skiej krwi mam jedną piątą, tak [Czytaj dalej...]

Jerzy Klechta: Wolności nie zabiorą

Jerzy Klechta: Wolności nie zabiorą

Inter­net – gdyby był kobietą – nale­ża­łoby cało­wać po rękach. Takiej zdo­by­czy świat nie widział. I gdy dziś chcą ogra­ni­czyć korzy­sta­nie z niego, nóż otwiera się w kie­szeni. Co abso­lut­nie nie ozna­cza, że można pozwa­lać na kra­dzież dóbr autorskich. Należy szu­kać spo­so­bów na omi­nię­cie paję­czyny licz­nych pośred­ni­ków mię­dzy auto­rem a odbiorcą (patrz: art. red. Bog­dana Misia w SO).  Armia pośred­ni­ków zara­bia kro­cie , zaś [Czytaj dalej...]

Jerzy Klechta: Mistrz demaskator

Jerzy Klechta: Mistrz demaskator

Nestor, naj­wy­bit­niej­szy – obok prof. Hen­ryka Sam­so­no­wi­cza – współ­cze­sny pol­ski histo­ryk prof. Janusz Tazbir, cią­gle zaska­kuje. Wła­śnie uka­zało się jego nowe 500-stronicowe dzieło  „OD SASA DO LASA”. Pro­fe­sor  pisze co prawda o prze­szło­ści, lecz dotyka teraź­niej­szo­ści. Dema­sku­jąc histo­ryczne mity, fał­sze i fal­sy­fi­katy uprzy­tam­nia ważną prawdę: nic nie umyka i nie umknie sądowi następ­nych poko­leń, naj­drob­niej­szy kamu­flaż. Tak jak nie [Czytaj dalej...]

Jerzy Klechta: „To ja powinienem zostać papieżem“…

Jerzy Klechta: „To ja powinienem zostać papieżem“…

Trzeci tom „Dzien­ni­ków” Jaro­sława Iwasz­kie­wi­cza obej­mu­jący lata 1964–1980 wzbu­dził naj­wię­cej emo­cji. Na głowę pisa­rza posy­pała się  fala słów kry­tyki.  Pisarz został potę­piony. A to za to, że pozo­sta­wał obo­jętny na ważne wyda­rze­nia zacho­dzące w Pol­sce, a to za brak choćby mini­mum poli­tycz­nej god­no­ści, a to za tak wiel­kie „ego”, że aż głowa boli. Przy­kła­dem ma być jego zachwyt wybo­rem Polaka na papieża  przy jed­no­cze­snej adno­ta­cji, że to ja, [Czytaj dalej...]

Jerzy Klechta: Trzy portrety

Jerzy Klechta: Trzy portrety

Uwiel­biam Pana. Każdy wiersz Pana jest dla mnie obja­wie­niem – pisał w 1930 r. stu­dent pierw­szego roku Uni­wer­sy­tetu Wileń­skiego im. S. Bato­rego do zna­nego już wów­czas poety Jaro­sława Iwasz­kie­wi­cza. Kilka tygo­dni póź­niej stu­dent Cze­sław  Miłosz sie­dział przy stole jadal­nym w „kró­le­stwie” poety,  Sta­wi­sku pod War­szawą. Kon­flikt mię­dzy Iwasz­kie­wi­czem  a  Miło­szem wybuchł, gdy póź­niej­szy Nobli­sta w 1951 r. pozo­stał na Zacho­dzie.  Iwasz­kie­wicz [Czytaj dalej...]

Jerzy Klechta: Wrzód na demokracji

Jerzy Klechta: Wrzód na demokracji

Oto wła­śnie w Niem­czech po trwa­ją­cych 11 lat poszu­ki­wa­niach poli­cja zła­pała spraw­ców mor­dów na tle raso­wym. Zabi­jali Żydów, Tur­ków, Gre­ków. Pod­pa­lali ich domy. Rabo­wali banki. Strze­lali do poli­cjan­tów. Wszy­scy nale­żeli do pod­zie­mia narodowo-socjalistycznego.  Były to mordy podyk­to­wane ide­olo­gią nacjo­na­li­styczną, faszy­stow­ską, nie­na­wi­ścią do obcych. Niemcy zacho­dzą w głowę jak mogło dojść do tego, że poszu­ki­wa­nia mor­der­ców trwały tak długo. Nie wyklu­cza się, [Czytaj dalej...]

Jerzy Klechta: Nacjonalistyczne gęby

Jerzy Klechta: Nacjonalistyczne gęby

Aż serce rosło, gdy media na Zacho­dzie wyno­siły pod nie­biosa wyczyn pilota Tade­usza Wrony i jego załogi. Znowu byli­śmy na ustach wszyst­kich. Czar prysł w naj­mniej ocze­ki­wa­nym momen­cie: w święto nie­pod­le­gło­ści, którą po 123 latach nie­woli Pol­ska odzy­skała w 1918 roku, sym­bo­liczną datą tej rocz­nicy stał się powrót Bry­ga­diera Józefa Pił­sud­skiego  do War­szawy z Mag­de­burga, gdzie został osa­dzony przez Niemców. Czar prysł. Bowiem o rocz­nicy media [Czytaj dalej...]

Jerzy Klechta: Kartka z Zurichu

Jerzy Klechta: Kartka z Zurichu

Ruch przy­gra­niczny albo dokład­niej han­del przy­gra­niczny w kraju naj­sil­niej­szej  waluty euro­pej­skiej nie ogra­ni­cza się do sto­łecz­nego landu, acz­kol­wiek tu, w lan­dzie zurich­skim, w naj­bliż­szym sąsiedz­twie z Niem­cami wystę­puje naj­ostrzej. Han­del przy­gra­niczny kwit­nie także w miej­sco­wo­ściach poło­żo­nych przy gra­nicy szwajcarsko-włoskiej i szwajcarsko-francuskiej. Nikt jed­nak tak spraw­nie nie poczuł skąd wiatr wieje jak Niemcy. Silny frank przy jed­no­cze­snych wyso­kich cenach w Szwaj­ca­rii [Czytaj dalej...]

 Strona 1 z 3  1  2  3 »