Artykuły oznaczone tagiem ‘Lubowski’
Andrzej Lubowski: Dmuchać na ciepłe
2012-05-07. I mnie wywołał do tablicy Stefan Bratkowski, przy okazji tekstu Jacka Bocheńskiego, ale pewnie bym się nie śpieszył, gdyby nie słowa mego przyjaciela, Ernesta Skalskiego, które mnie po prostu i zwyczajnie zasmuciły. Odpowiadając na mądry, ważny i na czasie niepokój Jacka Bocheńskiego, Skalski najpierw zadeklarował nieśmiałość, po czym dał pokaz raczej dezynwoltury, niż wstrzemięźliwości. Podobnie jak on, to co myślę, wplatam we fragmenty tekstu Bocheńskiego, [Czytaj dalej...]
Andrzej Lubowski: Po wielkim skoku
2012-04-30. Polowanie na papier toaletowy i odrzuty z eksportu, kartki na mięso, masło i cukier, i wreszcie sławne i namiętnie pożądane bony do Peweksu to historia z jednej strony zamierzchła, a z drugiej przecież nie tak odległa w czasie. W tę przeszłość, dla starszych – lata młodości, dla młodszych– prehistorię trudną do ogarnięcia rozumem przenosi nas wznowiona po 32 latach książka Waldemara Kuczyńskiego „Po wielkim skoku”. Dziś mądrych jest bez liku, [Czytaj dalej...]
Andrzej Lubowski: Ukraiński impas
Dokładnie 5 lat temu, Ukraina i Unia Europejska rozpoczęły negocjacje w sprawie układu, który miał doprowadzić do integracji tego kraju z Unią. Oczekiwano wówczas, że potoczą się szybko, łatwo i przyjemnie, i w krótkim czasie Ukraina dołączy do Unii. Stało się dokładnie na odwrót: ani szybko, ani łatwo, ani przyjemnie. Dziś Kijów jest od Brukseli dalej niż 5 lat temu. Negocjacje znalazły się w impasie. Szumu narobił przede [Czytaj dalej...]
Andrzej Lubowski: Cacko
Zanim zabiorą głos spece od kultury, teatru, czy telewizji, a mam nadzieję, że zabiorą, słowo laika i człowieka wychowanego na sztuce Łomnickiego, Świderskiego, Holoubka, Bardiniego, czy Woszczerowicza. Cóż to była wczoraj za uczta oglądać w TVP1 w Teatrze Telewizji „Skarpetki, opus 124″ w reż. Macieja Englerta, cacuszko w genialnym wykonaniu Piotra Fronczewskiego i Wojciecha Pszoniaka. Kolejny, po sukcesie telewizyjnym Krystyny Jandy, dowód, że można. Może znów „sztuka trafi [Czytaj dalej...]
Andrzej Lubowski: Cnota Milczenia
Jeden z moich ulubionych filmów to “Wystarczy być”, z fenomenalnym Peterem Sellersem w roli Ogrodnika. Jego krótkie i rzadkie uwagi na temat roślinek, interpretowane jako alegoryczne mądrości na temat stanu gospodarki, zjednują mu szacunek prezydenta Stanów Zjednoczonych i powszechną admirację. W opinii publicznej utrwala się przekonanie, że jest to człowiek o wyjątkowej przenikliwości. Nie wiedzieć czemu film ten przypomniał mi się, gdy oglądałem fragmenty [Czytaj dalej...]
Andrzej Lubowski: Świat według Brzezińskiego
20 lat po upadku komunizmu, status Ameryki jest nadwątlony, a dominacja Zachodu dobiega zmierzchu. Zbytnio z siebie zadowolona Unia Europejska zachowuje się tak, jakby za swój podstawowy cel polityczny uznała stworzenie najbardziej luksusowego domu starców na świecie. 15 lat temu, w „Wielkiej Szachownicy”, Zbigniew Brzeziński pisał, że w dłuższej perspektywie świat czeka rozproszenie siły politycznej i ekonomicznej, że Ameryka jest nie tylko pierwszym i jedynym [Czytaj dalej...]
Andrzej Lubowski: Bomba zegarowa tyka Atenom
Kolejna odsłona greckiego dramatu wystawia na ciężką próbę nerwy całego świata. Jeśli upierać się przy słowie „bankructwo”, to Grecja już nim jest, bo wszystkich pożyczek nie zwróci. Dziś gra idzie o obniżenie długu na uzgodnionych warunkach. Arcytrudna, o niepewnym scenariuszu i nieprzewidywalnym rezultacie. Zabraknąć może albo wyobraźni, albo czasu, albo wiary, że warto się bić Trojka reprezentująca rządy: Europejski Bank Centralny, Unię Europejską [Czytaj dalej...]
Andrzej Lubowski: Sowieci za wcześnie wyszli – opinia Putina i Kissingera
Gorbaczow za wcześnie wycofał wojska sowieckie z Europy Wschodniej – tę opinię podzielają ponoć Władimir Putin i jego przyjaciel Henry Kissinger, którzy spotkali się w piątek w Moskwie, aby „przedyskutować problemy światowe, włącznie z wyborami w Rosji i w Stanach Zjednoczonych” – jak poinformował rzecznik prasowy Putina, Dmitri S. Peskow, a co doniósł „New York Times”. Dwaj panowie to “starzy przyjaciele” – spotkali się 8–10 razy. [Czytaj dalej...]










