Stanisław Obirek: Hanoch Levin — urodzony 18 grudnia 1943 — demaskuje absurd polityki3 min czytania

()

2016-12-19.

W tych dniach polityka całkowicie zdominowała nasze myślenie o świecie i Polsce. Ale może warto zdać sobie sprawę, że jej rola jest jednak marginalna i powierzchowna, a o politykach zapominamy wcześniej niż się to nam dzisiaj wydaje.

Nie tylko zresztą o tych polskich. Podobnie jest w Izraelu; zwłaszcza wtedy, gdy szczególnie donośnie domagają się uwagi. Tymczasem o cichej pracy pisarzy dowiadujemy się często po czasie. Tym uważniej trzeba się wczytywać w ich teksty. Do nich na pewno należy przedwcześnie zmarły dramaturg Hanoch Levin (1943-1999).

Niewątpliwie to najwybitniejszy i najczęściej grywany (również w Polsce) dramaturg izraelski. Gdyby żył, obchodziłby 18 grudnia swoje 73 urodziny. Choć urodził się w 1943 roku, to jego korzenie są mocno osadzone w Polsce. Pochodził z rodziny religijnych Żydów, którzy w 1935 roku wyemigrowali z Łodzi do Palestyny. Zmarł w Tel Awiwie w wieku 55 lat w roku 1999 na raka. Do końca pracował, pisał i wystawiał sztuki teatralne.

Zarówno w Izraelu jak i poza granicami swego kraju budził i budzi gwałtowne emocje i to nie tylko z powodu języka. Levin nie stroni bowiem od wulgaryzmów, chętnie odwołuje się też do naturalizmu, a jego bohaterowie bywają zredukowani do fizjologii. Jednak wartość jego sztuk polega przede wszystkim na bezlitosnej demaskacji pozorów od rodzinnych poczynając na politycznych kończąc. Wie o tym każdy, komu dane było choć raz zetknąć się z jego dramaturgicznym pazurem. Dzisiaj jest to możliwe również dzięki temu, że większość jego tekstów została przetłumaczona przez przede wszystkim przez Michała Sobelmana i Agnieszkę Olek, ale też innych. Wydawnictwo Austeria z Krakowie od 2008 roku wydało już cztery tomy jego utworów. Więc chętni mogą do nich sięgać!

Widziałem w Polsce niektóre z jego dramatów poczynając od „Kruma” wyreżyserowanego przez Krzysztofa Warlikowskiego w marcu 2005 roku. Od tamtego czasu rozpoczęła się prawdziwa kariera Hanocha Levina w Polsce, a jego sztuki pojawiają się niemal w całym kraju. Dotąd zrealizowano kilkadziesiąt przedstawień jego kilkunastu dramatów. Skąd ta popularność? Co przyciąga polskie teatry i polskich widzów w jego sztukach?

Na te inne pytania próbowała odpowiedzieć konferencja zorganizowana 16 grudnia w Instytucie Teatralnym w Warszawie, w której z przyjemnością uczestniczyłem przypominając sobie własne studenckie fascynacje teatralne.

Mogę zwrócić uwagę tylko na kilka referatów, które wydały mi się szczególnie ciekawe. Organizatorzy zapewniali, że wydadzą całość drukiem, więc będzie można do nich wrócić i przeczytać pełniejsze wersje. Ważne, że były to teksty różne, czasem wobec siebie polemiczne.

Profesor Anna Burzyńska tłumaczyła – dlaczego Levin da się lubić i to w szczególnie drapieżnych komediach rodzinnych; jej oponentką była profesor Anna Korzeniewska-Kuligowska, która dowodziła tezy przeciwnej: „Nie lubię komedii rodzinnych Hanocha Levina!” Obie miały swoje racje, choć osobiście przyznam, że przekonała mnie ta pierwsza. Michał Sobelman, który – jak wspomniałem – przetłumaczył najwięcej tekstów Levina, przedstawił go jako pisarza/dramaturga politycznego. Zaś izraelska badaczka teatru Zahava Kaspi nadesłała tekst, w którym rozprawiła się z krytyką teatralną spektakli Levina w Izraelu, gdzie budził i budzi niezwykle burzliwe debaty.

Na koniec chciałbym wspomnieć wykład Justyny Biernat o obecności elementów antycznych u Hanocha Levina oraz Elżbiety Manthey, która mówiła o bohaterach Levina chorych na życie.

Tak, wiem: piszę o egzotycznej konferencji poświęconej egzotycznemu dla wielu czytelników autorowi zamiast bić na alarm i bronić zagrożonej demokracji. Ależ robię i jedno i drugie, tzn. chodzę na protesty, boję się o zagrożoną demokrację. A jednak jestem pewien jak Dostojewski, że to piękno uratuje świat.

Dlatego zachęcam do chodzenia do teatru i czytania Hanocha Levina, zwłaszcza dlatego, że tak bardzo przypomina zjadliwy humor Sławomira Mrożka, dzięki któremu demaskuje absurd arogancji polityków.

Stanisław Obirek

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.