Sławek: Jak nie robić polityki9 min czytania

()


22.06.2026

W sporze o pamięć historyczną między Polską a Ukrainą nie wydarzyło się nic, co usprawiedliwiałoby infantylizm po stronie Warszawy. Przeciwnie – wydarzyło się aż nadto, by wymagać od polskich władz chłodu, dyscypliny i powagi państwowej. Gdy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych honorową nazwę odwołującą się do „Bohaterów UPA”, w Polsce odebrano to jako prowokację i akt lekceważenia naszej pamięci historycznej. To była reakcja zrozumiała, bo UPA pozostaje w polskiej pamięci symbolem rzezi wołyńskiej i antypolskiego terroru wobec ludności cywilnej.[1][2][3]

Właśnie dlatego odpowiedź państwa polskiego powinna była być lepsza i mocniejsza od gestu Kijowa. Powinna była być twarda, precyzyjna i politycznie skuteczna. Tymczasem Karol Nawrocki wraz z otoczeniem — Marcinem Przydaczem, Zbigniewem Boguckim i Pawłem Szefernakerem — zamienili trudny, lecz możliwy do rozegrania spór dyplomatyczny w widowisko obliczone na poklask krajowej prawicy, w tym szczególnie nacjonalistów. Nie wyglądało to jak obrona racji stanu. Wyglądało jak kampanijny performance, w którym historia została użyta jako paliwo dla bieżącej mobilizacji własnego elektoratu.[4][5]

To rozróżnienie jest kluczowe. Można bowiem jednocześnie uważać, że decyzja Zełenskiego była skandaliczna i zarazem uznać, że odpowiedź Nawrockiego była politycznie szkodliwa. Racja moralna i skuteczność polityczna nie są tym samym. Państwo dojrzałe nie poprzestaje na demonstracji oburzenia. Państwo dojrzałe podporządkowuje emocję celowi. W tej sprawie cel został podporządkowany emocji.[6][7]

Nie spór o historię, lecz test kompetencji

Wbrew powierzchownym interpretacjom nie był to tylko konflikt o pamięć Wołynia. To był test kompetencji polskiego ośrodka prezydenckiego. Test oblany.

Prezydent Ukrainy wykonał ruch politycznie zaskakujący, a z naszego punktu widzenia obraźliwy. Strona polska miała pełne prawo zareagować ostro. Mogła to zrobić na kilka sposobów: oficjalną notą dyplomatyczną, wspólnym oświadczeniem rządu i prezydenta, warunkowym zawieszeniem części inicjatyw politycznych, zainicjowaniem szerokiej kampanii informacyjnej w stolicach unijnych o naturze zbrodni UPA albo czytelnym zakomunikowaniem, że polityka historyczna Kijowa będzie elementem oceny gotowości Ukrainy do pogłębiania integracji europejskiej. Każde z tych narzędzi byłoby poważniejsze od operetkowej wojny na ordery.[8][9]

Wielu polityków oraz publicystów zwracało ośrodkowi prezydenckiemu uwagę na konieczność racjonalnego i chłodnego postępowania w tej kwestii. Na łamach SO najdobitniej wyraził to Redaktor Ernest Skalski podkreślając potrzebę  spokoju, rozwagi i myślenia państwowego, zamiast emocjonalnego rozgrywania konfliktu: https://studioopinii.pl/archiwa/250046  

Zamiast tego wybrano najbardziej widowiskowy i najmniej produktywny wariant: zapowiedź odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego, a następnie wykonanie tego kroku mimo oczywistego ryzyka kontrreakcji. Taki gest nie wymusza korekty po drugiej stronie. Taki gest przede wszystkim pozwala dobrze wypaść przed własną publicznością. Nie buduje przewagi negocjacyjnej. Buduje aplauz we własnej bańce politycznej.[10][11]

Dlatego właśnie odpowiedzialność Nawrockiego i jego doradców jest tak wyraźna. Nie dlatego, że się oburzyli. Lecz dlatego, że postanowili oburzenie spieniężyć politycznie, nie potrafiąc przekuć go w rezultat korzystny dla Polski.[5][7][4]

Dyplomacja zastąpiona przez teatr

Wizyta Kyryła Budanowa w Warszawie pokazywała, że po stronie ukraińskiej istniała przynajmniej świadomość skali kryzysu i potrzeba rozmowy. Nawet jeśli nie była to próba pełnego wycofania się z decyzji, był to moment, w którym odpowiedzialne państwo powinno sprawdzać, co można ugrać, a nie jak szybko można zrobić twardą minę w politycznej grze. Tymczasem z otoczenia prezydenta płynęły sygnały konfrontacyjne, podkreślające, że Ukraina „miała szansę” się wycofać i jej nie wykorzystała.[12][4][5][8]

To jest język ultimatum, nie dyplomacji. Tymczasem ultimatum bez realnych instrumentów nacisku jest tylko formą retorycznego pobudzenia. Państwo, które stawia warunki, musi być gotowe przeprowadzić konsekwentną grę dyplomatyczną. Musi mieć plan na następny ruch. Musi wiedzieć, jak zareaguje druga strona, partnerzy zachodni i własny rząd. W przeciwnym razie nie uprawia polityki. Uprawia pustą gestykulację.

Donald Tusk, niezależnie od bieżącego sporu z prezydentem, trafnie zwracał uwagę, że polsko-ukraińska awantura cieszy Putina i niepokoi sojuszników. To nie jest frazes. Polska od 2022 roku budowała pozycję państwa frontowego, rzecznika pomocy dla Ukrainy, ważnego ogniwa logistycznego i politycznego. Takiej pozycji nie wolno marnować dla kilku dni prawicowej satysfakcji w mediach społecznościowych.[7][13][6][10]

Jak można było wygrać ten spór

Najbardziej uderzające jest to, że Polska miała w ręku argumenty znacznie mocniejsze niż order. Ukraina, nadając rangę symboliczną formacji odwołującej się do UPA, sama wystawiła się na zarzut fałszowania historii i rehabilitacji sprawców zbrodni na cywilach. To kardynalny błąd polityczny Kijowa, który należało wykorzystać nie do narodowej awantury, ale do międzynarodowej ofensywy argumentacyjnej.[2][14][1]

Profesjonalna odpowiedź mogła wyglądać inaczej.

  • Po pierwsze, wspólne oświadczenie prezydenta, premiera i MSZ, że Polska uznaje decyzję Kijowa za nieakceptowalną, bo UPA odpowiada za masowe zbrodnie na polskiej ludności cywilnej.[15][2]
  • Po drugie, przekazanie stronie ukraińskiej zamkniętego katalogu oczekiwań: rewizji decyzji, powrotu do wspólnych prac historycznych, zgody na uporządkowane ekshumacje i rezygnacji z oficjalnej heroizacji sprawców zbrodni antypolskich.[14][16]
  • Po trzecie, umiędzynarodowienie sporu w sposób kontrolowany: nie przez widowisko, lecz przez przypomnienie w stolicach unijnych, że pojednanie europejskie wymaga uznania prawdy historycznej, a nie budowy tożsamości narodowej na kulcie formacji obciążonych mordami na cywilach.[9][7]
  • Po czwarte, powiązanie tej kwestii z polityką warunkowości: nie z antyukraińskim odwetem, lecz z jasną zasadą, że aspiracje europejskie Ukrainy wymagają również odpowiedzialności w polityce pamięci.[7][14]

W takiej formule to Kijów znalazłby się pod presją. To Ukraina musiałaby się tłumaczyć, dlaczego promuje pamięć o formacji odpowiedzialnej za zbrodnie, zamiast utrzymywać sojusz z państwem, które od lat było jednym z jej najwierniejszych partnerów. Tymczasem w efekcie decyzji Nawrockiego ciężar sporu został przesunięty z ukraińskiego błędu na polską reakcję. To właśnie jest polityczne partactwo.[13][14]

Wdzięczność nie jest walutą, ale lekceważenie ma cenę

W polskiej debacie często powraca argument, że Ukraina nie okazuje Polsce wdzięczności za pomoc po 2022 roku. Rzeczywiście, w polityce międzynarodowej wdzięczność nie jest walutą, a państwa kierują się przede wszystkim własnym interesem. Nie ma sensu obrażanie się, że Kijów myśli kategoriami własnej racji stanu. Sens ma reagowanie na sytuację, w której interes ukraiński zaczyna być realizowany z ostentacyjnym lekceważeniem polskiej pamięci, polskiej opinii publicznej i polskiej roli strategicznej.[14][7]

Na tym polega druga część problemu. Po stronie ukraińskiej można mówić co najmniej o lekkomyślności, a być może o działaniu świadomym: o przekonaniu, że Polska i tak ostatecznie nie będzie miała innego wyjścia niż trwać przy wsparciu, więc jej wrażliwość historyczną można zignorować. Jeżeli tak było, tym bardziej należało odpowiedzieć profesjonalnie, a nie histerycznie. Bo histeria potwierdza najgorsze stereotypy o polskiej polityce pamięci: że łatwo ją sprowokować, łatwo odciągnąć od interesu strategicznego i łatwo zamknąć w roli obrażonego petenta.[12][14]

Zwrot orderu przez Zełenskiego i późniejsze zrzeczenia się odznaczeń przez ukraińskich prezydentów oraz wysokich rangą urzędników państwowych były logiczną konsekwencją źle rozegranej partii. Nie trzeba nawet rozstrzygać, czy Kijów działał cynicznie, czy tylko brutalnie realistycznie. W obu wariantach to Warszawa dała mu wygodną scenę do kontruderzenia.[11][17][18]

Porażka zawiniona w Warszawie

Nie należy mylić przyczyny z odpowiedzialnością. Przyczyną kryzysu był gest Zełenskiego wobec UPA. Odpowiedzialność za polityczną porażkę po stronie polskiej spada jednak na Nawrockiego i jego zaplecze, bo to oni zamienili mocną pozycję moralną Polski w dyplomatyczne widowisko bez zysku.[1][2][4][5][7]

To oni nie tylko nie zbudowali wspólnego frontu z rządem, ale nawet nie próbowali tego zrobić. To oni nie podporządkowali reakcji celowi strategicznemu. To oni wybrali formułę, w której liczył się nie skutek, lecz demonstracja twardości wobec wyborcy prawicowego i narodowego. Właśnie dlatego ich polityka była nie tylko lekkomyślna. Była szkodliwa.[19][6][9]

Ta szkodliwość ma wymiar podwójny. Po pierwsze, osłabia Polskę na zewnątrz, bo pokazuje państwo nieskoordynowane, reagujące skokowo i podatne na emocjonalną eskalację. Po drugie, psuje kulturę strategiczną w kraju, ucząc opinię publiczną, że polityka zagraniczna polega na obrażaniu się, odsyłaniu symboli i celebrowaniu własnego gniewu.[13][7]

Jak nie robić polityki

Tak właśnie nie robi się polityki. Nie robi się jej pod sondaż. Nie robi się jej pod komentarze w mediach społecznościowych. Nie robi się jej po to, by prawicowy wyborca przez dwa dni poczuł satysfakcję, że „wreszcie ktoś pokazał Ukrainie”.[20][7]

Politykę robi się po to, by partner lub przeciwnik został postawiony w sytuacji, w której to on płaci cenę swojego błędu. W tej sprawie powinien ją zapłacić Kijów — za nieumyślnie lub świadomie prowokacyjne odwołanie do UPA. Tymczasem przez Nawrockiego, Przydacza, Boguckiego i Szefernakera poważną cenę wizerunkową i polityczną zapłaciła i będzie jeszcze płaciła Polska.[21][4][5][1][14]

  1. https://www.euronews.com/my-europe/2026/06/06/polish-and-ukrainian-officials-meet-in-warsaw-as-tensions-mount-over-upa-military-unit-nam
  2. https://www.rte.ie/news/2026/0620/1579422-poland-ukraine/
  3. https://www.polskieradio.pl/podcasty/polityka-w-skrocie-jacka-czarneckiego/zelenski-i-orzel-bialy-koniec-wymuszonej-przyjazni
  4. https://www.pravda.com.ua/eng/news/2026/06/20/8040318/
  5. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/zelenski-pozbawiony-orderu-przydacz-wyjasnia-mogl-sie-wycofac/ceve2hm
  6. https://www.pravda.com.ua/eng/news/2026/06/20/8040252/
  7. https://www.straitstimes.com/world/europe/poland-pm-tusk-says-political-row-with-ukraine-is-a-strategic-mistake
  8. https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-06-05/bliski-wspolpracownik-zelenskiego-w-polsce-w-tle-rozmowy-ws-bohaterow-upa/
  9. https://www.polskieradio.pl/395/7784/Artykul/3695956,polands-pm-urges-presidents-of-poland-and-ukraine-to-talk-directly-amid-growing-tensions
  10. https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-06-19/tusk-reaguje-na-decyzje-nawrockiego-szokuje-naszych-sojusznikow/
  11. https://www.rp.pl/polityka/art44665621-zelenski-odeslal-order-orla-bialego-pokazal-zdjecia-przesylki
  12. https://wiadomosci.wp.pl/ukrainskie-media-komentuja-wizyte-budanowa-w-warszawie-7294642009463264a
  13. https://en.interfax.com.ua/news/general/1178221.html
  14. https://en.yenisafak.com/world/ukraine-urges-dialogue-with-poland-over-upa-military-unit-controversy-3719036
  15. https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-05-29/prezydent-chce-odebrac-zelenskiemu-order-orla-bialego-sikorski-komentuje/
  16. https://defence24.pl/wojna-na-ukrainie-raport-specjalny-defence24/przydacz-o-spotkaniu-z-budanowem
  17. https://www.polskieradio.pl/399/7975/Artykul/3700388,wolodymyr-zelenski-odeslal-do-polski-order-orla-bialego
  18. https://www.pap.pl/aktualnosci/ukrainscy-urzednicy-zrzekaja-sie-polskich-odznaczen-po-decyzji-ws-zelenskiego
  19. https://www.polskieradio.pl/395/7784/artykul/3700269,tusk-criticizes-decision-to-revoke-poland’s-highest-honor-from-zelensky
  20. https://dorzeczy.pl/swiat/904138/ukraincy-murem-za-zelenskim-ws-orderu-duma-z-upa.html
  21. https://www.polskieradio.pl/395/7784/Artykul/3700443,polandukraine-tensions-rise-after-zelensky-stripped-of-top-polish-honor

Sławek

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating / 5. Vote count:

No votes so far! Be the first to rate this post.

Odpowiedz

wp-puzzle.com logo