Azrael: Pomyliłem się…

wybory_1a2014-11-17.

Stało się coś dziwnego, nie tylko politycznie, ale również społecznie; świadczy to, że w analizie i projektach ocen wyników wyborów do samorządów popełniłem dość dużo błędów.

Frekwencja – sądziłem, że wyniesie ponad 50%. Okazało się jednak, że było to tylko lekko ponad 46%. To świadczy, że wielu Polaków nadal nie ma motywacji. Jakich – to się okaże. Choć biorąc pod uwagę wyniki Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego można ocenić, że  motywacja jego akurat wyborców nie zmienia się.

Były takie prognozy, że PiS osiągnie sukces w ponad 10 województwach na 16. Okazało się jednak, że mamy remis – 8 do 8, praktycznie podzielono kraj na dwie części; znamienne, że podział pokrywa się niemal dokładnie z granicami zaborów.  Oczywiście, ocena tego zjawiska będzie jeszcze korygowana i przez wielu formułowana inaczej; eksperci biorą pod uwagę  wyniki w wielkich miastach (ponad 500. tys. mieszkańców), czyli Warszawie, Katowicach, Trójmieście… Coś tam wymyślą. I jeszcze na to należy nałożyć system oceny wyniku PSL i SLD, ale o Polskim Stronnictwie Ludowym i zwycięstwie Janusza Piechocińskiego trzeba będzie napisać zupełnie oddzielnie…

O SLD – muszę  napisać to wyraźnie  –  choćby porównując wyniki tegoroczne  z tymi z roku 2010, kiedy SLD miało ponad 15% głosów: te 8,8% roku 2014 to nie jest porażka, lecz klęska. Nie tylko SLD, nie tylko Leszka Millera, lecz w ogóle współczesnego rodzimego pomysłu na lewicę i jj organizację.

Wyniki – ponad 31% dla Prawa i Sprawiedliwości i ponad 4% mniej dla Platformy Obywatelskiej paradoksalnie świadczą o… stabilności społeczeństwa. To wprawdzie pierwsze zwycięstwo PiS-u od roku 2005, ale czy ma ono praktyczną siłę dla tej formacji? Odejście premiera Donalda Tuska do Brukseli ma – ich zdaniem – świadczyć o klęsce PO. Może tak, może nie… Wynik z 16 listopada 2014 mógł być tylko wahnięciem tygodnia, dnia. Od pewnego czasu w notowaniach bieżących, PO znów prowadziło. Powtórzmy to jeszcze raz, jak mantrę polityczną – Ewa Kopacz musi stanąć na czele chętnych do rozwiązywanie zadań i problemów Polaków. Jedenaście miesięcy do następnych wyborów jest wszak przed – a nie za nami. Od nich zależy bardzo wiele.

Problemem ważnym teraz dla Polski ze względu na to, co się dzieje na linii Unia Europejska – Rosja Władimira Putina jest to, że kraj nasz jest na szpicy całej UE, jednocześnie będąc na pozycji kluczowej dla Rosji. Napiszę wprost – według mojej oceny samodzielność nasza w tym względzie jest iluzoryczna. Wszytko zależy od samej Europy jako całości – oraz decyzji USA.

Nasze relacje z Rosją są od już 25 lat specyficzną grą polityczną. Grą o bezpieczeństwo, o rozwój militarny, ale także o budowanie pozycji i siły Polski  w całej Unii Europejskiej. Nie będę pisał dziś o teoriach mocarstwowych Władimira Putina, o jego dalszych planach – wobec choćby Litwy, Estonii, Łotwy – ale warto popatrzeć na pragmatyzm Węgier Orbana. Uważnie, bo to już dziś nie tylko teoria.

O problemach wewnętrznych polskich samorządów, ale tak naprawdę całego kraju, będziemy pisać za dwa tygodnie, po wyborach uzupełniających. Dziś, pomimo problemów z systemem głosowania w PKW, wiemy, że nasza demokracja nie została zachwiana. Jest stabilna.

Azrael

Print Friendly, PDF & Email

7 komentarzy

  1. kuba 2014-11-17
  2. wejszyc 2014-11-17
  3. Marian. 2014-11-18
  4. lavinka 2014-11-19
    • Anna 2014-11-19
  5. Lubowski 2014-11-19
  6. Magog 2014-11-20
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com