Stanisław Obirek: Marzenia na 2015

norton-anthology-of-world-religions2014-12-20. Rozmarzyłem się. Któż zresztą nie ulega czarowi atmosfery Bożego Narodzenia i kończącego się roku? I to bynajmniej nie za sprawą gorączki zakupów czy płonących światełek na ulicach Warszawy. Owszem, przyzwyczaiłem się do… tej z roku na rok potężniejącej fali kiczu. Choineczek, jeleni, koszyczków, bukiecików. Ot, raj dla dziecięcych oczu. Ja, starzejąc się, chętnie wracam do dzieciństwa.

Jednak tym razem rozmarzyłem się z powodu dwu opasłych tomów antologii tekstów religijnych. Ich oficjalna premiera jest przewidziana na początek 2015 roku, ale cuda się zdarzają: The Norton Anthology of World Religions: Volume I-II (razem prawie 4000 stron plus podstawowe hasła, podstawowa bibliografia, indeksy itd. itp.). Głównym wydawcą jest Jack Miles, bliski mi nie tylko dlatego, że studiował na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, który jest i moją uczelnią, i że jest – podobnie jak ja – byłym jezuitą. Przede wszystkim jego postrzeganie religii jest w najlepszym tego słowa znaczeniu jezuickie: pełne empatii i zachwytu nad jej różnorodnością.

Tom I to hinduizm, buddyzm i daoizm (to religie Chin), tom II to judaizm, chrześcijaństwo i islam. Proszę się nie obawiać. Nie będę nawet próbował omawiać tych opasłych tomów. Zresztą sporo recenzji już się ukazało, więc dzięki cudowi Internetu każdy może sobie do nich zajrzeć w miarę wolnego czasu.

Wracam do moich marzeń. Otóż polski episkopat dysponuje ogromnymi środkami finansowymi i właściwie nieograniczoną możliwością wpływania na nasz system edukacyjny. Bez trudu może więc rzeczone tomy przetłumaczyć (dysponuje przecież znakomicie wykształconą kadrą profesorów różnych specjalności teologicznych i religioznawczych) i każdemu nauczycielowi i nauczycielce religii w polskich szkołach po prostu ofiarować w chwili, gdy zleca nauczanie. Taki prezent i zachęta by religię przedstawiać w całym jej bogactwie nada temu przedmiotowi właściwą rangę, na jaką zasługuje.

Co mi tam. Skoro już się rozmarzyłem… Czy nie było by cudownie gdyby polscy księża pracujący na całym świecie wśród Polonii otrzymali właśnie te dwa wspaniałe tomy, które im pozwolą zanurzyć się w bogactwo religii, w jakim tkwi od stuleci polski katolik rozproszony na świecie? Zamiast pomstować na wielość religii i wyznań – ot, zaciekawić się nimi, skonfrontować teksty z życiem! I tak oto polski katolicyzm stałby się zarzewiem ogólnoświatowego dialogu między religiami!…

Spoglądam Ci ja na te tomiska, zaglądam, wertuję, zachwycam się i zastanawiam jak je spożytkować do kolejnych wykładów. Cieszą polskie akcenty: Czesław Miłosz i jego wiersz Campo di Fiori. Proszę się nie obawiać: jest też Jan Paweł II i jego wspólna deklaracja z patriarchą Bartłomiejem I na temat etyki środowiska z 2002 roku (i nic więcej!). W perspektywie światowej tak wygląda wkład polskiego katolicyzmu w dziedzictwo religijne. Ciekawe proporcje. Warto je przywrócić również na lekcjach religii w polskich szkołach.

Kosztowałby to na pewno mniej niż kolejna transza przeznaczona ma Dom Kultury Jana Pawła II przy świątyni Opatrzności Bożej, a pożytek na pewno większy.

Stanisław Obirek

Print Friendly, PDF & Email

21 komentarzy

  1. wejszyc 2014-12-20
    • Obirek 2014-12-20
  2. Jerzy Łukaszewski 2014-12-20
  3. wb40 2014-12-20
  4. jacek2 2014-12-20
  5. Anna 2014-12-20
  6. Obirek 2014-12-21
    • A. Goryński 2014-12-21
    • Andrzej Koraszewski 2014-12-21
  7. Anna 2014-12-21
  8. Jaruta 2014-12-21
  9. Jaruta 2014-12-21
  10. Obirek 2014-12-21
  11. A. Goryński 2014-12-21
  12. pablobodek 2014-12-21
  13. Jaruta 2014-12-21
    • A. Goryński 2014-12-22
  14. narciarz2 2014-12-21
    • Obirek 2014-12-21
      • A. Goryński 2014-12-22
        • Obirek 2014-12-23
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com