Piotr Rachtan: Pielgrzymka w kondominium

2012-08-23. Z radością powitałem zaproszenie na “pielgrzymkę dziennikarzy na Jasną Górę“, które Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich nadesłało  mi przez Internet. Oto wreszcie ktoś zatroszczył się nie o moje prozaiczne honoraria, nie o przyziemne podatki, nie o stosunki z wydawcą i niepewne jutro, tylko o moją duszę. Bezinteresownie, rzecz jasna.

A zatem “Po raz pierwszy organizowana jest ogólnopolska pielgrzymka dziennikarzy na Jasną Górę, będzie miała miejsce 13 października br.”

Proponowany porządek spotkania w Częstochowie:

11.00 – 12.00 Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej pod przewodnictwem J. Eksc. abp. Wacława Depo, Metropolity Częstochowskiego, przewodniczącego Rady Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu.

12.15 -14.00 spotkanie w Sali Różańcowej, podczas którego wystąpią: ksiądz Arcybiskup, prezesi Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy oraz Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, przewodnicząca Obywatelskiej Komisji Etyki Mediów, przedstawiciele redakcji i innych środowisk dziennikarskich. Spotkanie poprowadzi ks. dr Bolesław Karcz, prezes KSD.”

Pielgrzymkowe spotkanie ma zakończyć – uwaga, uwaga – “modlitwa różańcowa w intencji Ojczyzny i wolności mediów w Polsce w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej (poprowadzą księża z KSD).”

I to właściwie najbardziej mnie porusza: wreszcie dziennikarze mogą w nieskrępowany sposób wspólnie wyrazić swoją nadzieję na pełną wolność mediów, cichcem – chyłkiem ograniczaną przez pokomunistyczny reżim Tuska, bratającego się z Putinem, Merkel i Michnikiem w celu pognębienia i oskubania z bogactw Tysiącletniego Narodu Polskiego.

Prawdziwa wolność mediów widać wciąż jest nieosiągalnym marzeniem wielu dziennikarzy, skoro aż modlić się o nią trzeba w Częstochowie.

Ale takie jest odczucie organizatorów, m. in. łódzkiego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, na którego stronie internetowej przeczytać można ze zgrozą opis strasznej opresji reżimu, porównywanej do krwawych rządów hrabiego Wielopolskiego. Oddaje to przekonanie np. artykuł Wojciecha Wencela (podpisanego jako poeta, publicysta) “Z dymem pożarów“.

Wencel pisze, że “50. rocznica wydarzeń, które zapoczątkowały ostatni w XIX w. polski zryw niepodległościowy, już trwa. W latach 1860-1862 na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie odbywały się manifestacje patriotyczne, pod wieloma względami podobne do tych dzisiejszych, posmoleńskich.”

I dalej (cytuję):

“Ktoś powie, że trudno porównywać manifestacje 1861 r. z tymi współczesnymi na Krakowskim Przedmieściu, bo wobec dzisiejszych patriotów nikt nie stosuje siły. Cóż, żyjemy raczej w czasach przemocy politycznej i medialnej niż fizycznej.

Warto jednak przypomnieć sobie walkę służb miejskich z obrońcami krzyża, gaszenie zniczy, wyciąganie z tłumu pojedynczych ludzi i wywożenie ich na komendę policji albo do szpitala psychiatrycznego.  Przypomnijmy sobie szyderstwa pijanych młodzieńców, uformowanych w zwarte szeregi na wzór carskich żołdaków.

Z drugiej strony, niezwykła jest ciągłość polskich postaw patriotycznych. Krucyfiksy smoleńskie, chorągwie, pochodnie, pobożne pieśni… “Czemóż to się w obłudzie nie kształcisz, uparta,/ Nikogo nie okłamiesz, niczego nie udasz,/ Choć znak twój – splugawiony, wierność – nic niewarta,/ I krzyżom twym urąga tłum, a w tłumie Judasz./ (…) Wypłosz orła z twych płócien, jak inni ptasznicy,/ I na nowych sztandarach dziób wyszyj papuzi,/ Od razu cię docenią szlachetni Anglicy,/ Sprawiedliwi Moskale i bratni Francuzi” – z gorzką ironią zwracał się do Polski Kazimierz Wierzyński.

Wmówiono nam, że powinniśmy się wstydzić swoich, niekiedy “przesadnych”, patriotycznych uniesień. Ale – jak dowodzi historia – z podobnym patosem Polacy zawsze reagowali na duchowe bądź fizyczne zniewolenie.”

Rozumiem więc, że pierwsza pielgrzymka dziennikarzy ma zapoczątkować potężny ruch polskiej inteligencji  przeciwko zniewoleniu, splugawieniu i tak dalej. I że pozbawieni dostępu do wolnych mediów dziennikarze dadzą świadectwo, jak żałosny jest stan państwa, “które dostało się w ręce ludzi  pozbawionych instynktu polskości i jeszcze raz przeobraziło się w kondominium sąsiednich mocarstw.

Od redakcji: Andrzej Bober, znany dziennikarz ekonomiczny, wyraził czynnie swoje zdanie o SDP

Piotr Rachtan

Print Friendly, PDF & Email

7 komentarzy

  1. wejszyc 2012-08-23
  2. Hazelhard 2012-08-23
    • kowalski 2012-08-25
      • Hazelhard 2012-08-28
    • Incitatus 2012-08-26
  3. borowicz bogumiła 2012-08-28
  4. medard 2012-08-28
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com