Jerzy Klechta: Nad grobem polskiej inteligencji

W gronie redakcyjnych przyjaciół często płaczemy nad rozlanym mlekiem, czyli zmierzchem polskiej inteligencji. Co prawda coraz więcej młodych Polaków kończy wyższe studia – ba! – studenci jednocześnie  zapisują się na dwa, trzy kierunki studiów, ma to jednak wymiar całkiem inny, aniżeli z pozoru można by sądzić: po prostu łapią kilka srok za ogon, aby potem wybrać tę, która da największą kasę. Kasa się bowiem liczy, a nie wiedza; dodajmy: wiedza wszechstronna, jak na inteligenta przystało. Tak jak w komunizmie ważne było właściwe pochodzenie pod względem klasowym, tak w polskim kapitalizmie liczy się pozycja materialna. Nawet  tzw. chama, jeśli założy markowy garnitur i siądzie za kierownicą markowego samochodu, szanuje się bardziej od profesora uniwersyteckiego. W III Rzeczpospolitej mamy do czynienia z pogardą dla inteligencji. Wymiera ona na naszych oczach ku uciesze całej antyinteligenckiej większości.

[dropcap]Król polskiej inteligencji Antoni Słonimski o pogardzie dla inteligencji pisał co prawda w innych czasach, ale jego pole widzenia pasuje jak ulał również dzisiaj, zresztą mechanizmy niszczenia zwykle pozostają takie same w różnych okresach historycznych. Ci, których cechuje pogarda dla inteligencji – upatrują w niej przyczynę wszelkich narodowych nieszczęść. Gdy dochodzi do niepowodzeń gospodarczych czy politycznych szuka się kozła ofiarnego. Neron winą za spalenie Rzymu obciążył chrześcijan, za winnych klęski Niemiec w I wojnie światowej Hitler  uznał Żydów.[/dropcap]

W III Rzeczpospolitej  politycy, działacze, większość mediów (które za cel postawiły sobie ogłupianie  obywateli Najjaśniejszej), skazują na banicję tych, którzy „mędrkują” , którzy hamletyzmem, refleksją, radą i krytycyzmem paraliżują – ich zdaniem – marsz do przodu.  Kto nie woła: Alleluja i do przodu, kto nie kontroluje czynu rozumem, ten nie z naszych, tego – jakby krzyknął Zagłoba  – w ziemię.

Kto wątpi jak Hamlet – jest uważany za fajtłapę, ot inteligencik. Natomiast Otello, choć ma ręce krwawe od zbrodni, to człowiek sukcesu. I z nim  należy przeprowadzać codziennie wywiady telewizyjne oraz w najbliższych wyborach wybrać na wodza. Słonimski pisał, że faszyzm postawił programowo prawo otellizmu ponad hamletyzmem. W III RP dzięki Bogu mamy demokrację.  Demokracja, w której górę bierze Otello będzie jednak chora, stanie się własną karykaturą.

Panuje w III RP kult krzepy. Z inteligencika wyśmiewają się nawet uczniowie szkoły podstawowej. Anachronizmem są tzw. dobre maniery, coś takiego jak honor  przestało nawet już  funkcjonować w języku polskim. Wyszydzany inteligent stoi wystraszony na boku, a najczęściej leży ( w grobie). Co prawda bez tych inteligencików nie było by lotów kosmicznych, laptopów i innych doskonałości, ale przecież dzisiaj górą jesteśmy my; czyli chamy. To nas pożegnają salwy honorowe, gdy już nastanie kres życia. A tacy jajogłowi Bartoszewscy, Jeziorańscy i Turowiczowie niech spadają.

Jerzy Klechta

Jerzy Klechta: Jednostki pożałowania godne Jerzy Klechta: Żyd – Polak – mason Jerzy Klechta: Wiwat Mistrzu!
Enhanced by Zemanta
Print Friendly, PDF & Email

6 komentarzy

  1. Anna 2011-08-24
    • Adam Furtak 2011-08-25
  2. Leszek 2011-08-25
  3. Beata 2011-08-25
  4. Adam Furtak 2011-08-25
  5. Magog 2011-08-27
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com