Michał Leszczyński: Radiomaryjna podróż do Gdańska

2012-11-08. Los spowodował, że musiałem pojechać samochodem do Gdańska. Kiedy jadę sam, zawsze puszczam sobie Radio Maryja, bo wtedy jestem pewien, że nie zasnę, dzięki psychicznemu obsikiwaniu mnie z głośników (stąd po angielsku taki stan nazywa się „to be pissed off”).

Dzisiaj jakiś misjonarz o intonacji i sposobie mówienia bacy z Bieszczad, powiedział tak:

  1.  że, jak był w Afryce, to przybył do jakieś wioski, gdzie od miesięcy była susza, a zaraz po pojawieniu się Misjonarza, spadł deszcz, co było wiadomym znakiem z Niebios.
  2. że kiedyś w Afryce przybył do wioski opętanej przez szatana. Zorganizowal więc procesję z Najświętszym Sakramentem. Jak Murzyni zobaczyli, że słonie i marabuty kłaniają się procesji, wygonili diabła za morze (do Polski?).
  3. że ostatnie głosowanie w Sejmie w sprawie aborcji, to kolejna odsłona eksterminacji Polskiego Narodu po hitlerowcach i bolszewikach.
  4. że jest to przejaw współczesnego totalitarnego liberalizmu.

Przyznam się, że to ostatnie stwierdzenie bardzo mi się spodobało. Sprawdziłem, co znaczy wyraz „totalitaryzm”. Według słownika jest to: „System rządów dążący do całkowitej władzy nad społeczeństwem za pomocą monopolu informacyjnego i propagandy, ideologii państwowej, terroru tajnych służb wobec przeciwników politycznych, akcji monopolowych i masowej monopartii”.

Natomiast „liberalizm” jest to: „ Kierunek polityczny, według którego wolność jest nadrzędną wartością. Liberalizm jest ściśle związany z ideologią indywidualizmu, stanowczo odrzuca kolektywizm oraz opowiada się za jak najmniejszym krępowaniem wolności jednostki poprzez prawo. Konsolidując, liberałowie uważają, że kompromis pomiędzy prawem a nieskrępowaną wolnością powinien być jak najmniejszy”.

Nie bardzo wiem jak pogodzić totalitaryzm z liberalizmem, ale „medytacjom się w tej sprawie oddam”, jak mawiał mój idol Yoda.

Ciekawą przemowę miał też sam Ojciec Dyrektor. Powiedział, że to skandal, żeby zabiegi in-vitro były finansowane z budżetu państwa, który jest tworzony z podatków Katolików.

Bardzo się cieszę, że Ojciec Dyrektor tak powiedział, bo… uważam tak samo! Zabiegów in-vitro nie powinni finansować ci, co uważają, że to zbrodnia, a z kolei, lekcji religii nie powinni finansować ci, co uważają, że takie lekcje to zbrodnia.

Najlepiej na zapewnienie stanu „niezaśnięcia” działa na mnie jednak odmawianie czegoś na kształt modlitwy różańcowej, gdzie powtarza się motyw :”Dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas i całego świata”. Po dwóch minutach mam tętno podwyższone o 20%, po 10 minutach o 50%, a po 20 minutach (nie żartuję – przez 20 minut powtarzane jest to samo!) czuję się jak po 10 kawach. Najgorsze jest w tych modlitwach, że biorą w nich udział dzieci. Myślę, że Rzecznik Praw Dziecka powinien zainterweniować przeciwko ogłupianiu młodego pokolenia! Z drugiej jednak strony, na miejscu Boga bym się obraził, że traktuje się mnie jako okrutnika (nikogo innego nie prosi się o miłosierdzie), w dodatku niezbyt rozgarniętego, skoro przez 20 minut powtarza mi się to samo.

Michał Leszczyński

 

Print Friendly, PDF & Email

11 komentarzy

  1. elkaem 2012-11-08
    • Hazelhard 2012-11-09
  2. Angor 2012-11-08
    • Hazelhard 2012-11-09
      • Hazelhard 2012-11-09
  3. Robercik 2012-11-09
    • elkaem 2012-11-09
  4. eternal 2012-11-11
  5. nexton 2012-11-11
    • Aleksy 2012-11-13
  6. otoosh 2012-11-14
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com