Łukasz Turski: Kilka uwag o sprawach kontrowersyjnych

Nie wiem czy Prezydent Komorowski powinien zawetować ustawę, która już potocznie nazywana jest ustawą o GMO (choć nią nie jest). Nie wiem czy ustawa ta jest bublem prawnym (choć podejrzewam, że może być, podobnie do wielu ustaw przygotowywanych i uchwalanych w naszym kraju), nie wiem, czy jeden z komisarzy unijnych zezwalających ostatnio na “wpuszczenie na rynek” niekonsumpcyjnych ziemniaków zmodyfikowanych genetycznie przez BASF, naruszył reguły unijne itp. nie wiem również, czy te, w założeniu produkowane na krochmal techniczny, ziemniaki mogą w istocie “zagrozić“ uprawom jadalnych ziemniaków.

Wiem natomiast, że codziennie zjadam wiele produktów modyfikowanych genetycznie, bo w światowym handlu nie da się już np. odseparować od produktów wytwarzanych przez największego na świecie producenta żywności Stanów Zjednoczonych Ameryki Płn. czy bliskiej nam Rumunii. Wiem, że ludzie zajadle protestujący przeciwko GMO to ci sami “eksperci” którzy protestują przeciw energetyce jądrowej, zakazują używania żarówek Edisona na rzecz świetlówek zawierających rtęć, mylą się w elementarnych rachunkach dotyczących zapotrzebowania świata na energię (nie mówiąc już o tym, że na ogół nie znają definicji logarytmów).

Im na pewno nie wierzę.

Nie wierzę też złotoustym ekspertom ekonomii, bankowości, zarządzania i marketingu, którzy wymyślają coraz to nowe banialuki starając się ukryć banalną prawdę o swoich hokus pokusach, które spowodowały dewastację światowego systemy finansowego zagrażającego poważnie rozwojowi prawdziwej (oni mówią realnej) gospodarki. Ta czuje się świetnie — dowód: firma Apple (produkuje, wprowadza innowacje i sprzedaje świetne produkty) ma zapasy gotówki większe niż rząd USA!

Po latach zjadania majątku wyprodukowanego przez poprzednie pokolenia w krajach prawdziwej gospodarki, okazało się, że oddaliśmy zarządzanie światem w ręce nieuków wychowanych na postmodernistycznych banialukach, że 2*2=4 to tylko inna narracja i że równie prawdziwym jest stwierdzenie 2*2=3.5. Pozwoliliśmy specom, którzy jak świstak z reklamy zawijając entropię w entropię (no właśnie drodzy czytelnicy poniżej 60 roku życia, którego z Was nauczono w szkole co to jest entropia?) nazywając to tworzeniem nowych instrumentów finansowych, twierdzili i twierdzą, że wnoszą swój wkład do produktu światowego brutto. (Mieli by rację gdyby ten produkt był liczbą zespoloną, a wtedy to i tak wnosili by wkład do jego części urojonej — o liczbach zespolonych kiedyś uczono w szkole, za cara, za Franciszka Józefa i za Bismarcka, a także za Piłsudskiego, ba nawet za Stalina, dopiero za czasów junty generalskiej zakazano matematyki na maturze, a potem Dr Łybacka i rząd SLD zadbali byśmy czekali 25 lat na powrót matematyki na maturę!).

Pozwoliliśmy, by światem zaczęło rządzić nieuctwo, zabobon i intelektualna gnuśność.

Pozwoliliśmy my, naukowcy bo to my mieliśmy i mamy dostarczać ludziom bezpiecznej prawdy. Nie dostarczyliśmy jej w latach 60-tych my fizycy i dlatego świat nie był przygotowany na, w rzeczywistej skali ludzkich tragedii i katastrof, drobnych awarii elektrowni jądrowych. Za to niedopełnienie przez nas swego podstawowego obowiązku świat, o ile się nie otrzeźwi, zapłaci straszną cenę gdy prawdziwy, a nie wymyślony przez (wpiszcie swoja ulubiona stacje TV, gazetce czy guru nowej religii np. Ala Gore) kryzys energetyczny stanie się faktem. Mam nadzieję, że nasi koledzy biolodzy, genetycy, farmakolodzy wyciągną z tej naszej klęski wnioski i że zakaszą rękawy abyśmy wszyscy uczciwie poznali dobre i złe strony wprowadzania GMO. Abyśmy wiedzieli dlaczego mamy się nie bać tej nowej technologii podobnie jak nie powinniśmy się bać energii jądrowej, i jak kiedyś nie przelękliśmy się silników parowych, latających maszyn cięższych od powietrza i mydła.

A wszyscy powinniśmy na nowo zacząć się uczyć. Mamy nowy wspaniały świat stworzony przez niespotykany w historii ludzkości postęp technologicznych ostatniej dekady. 23 października obchodzić będziemy symboliczną dziesiątą rocznicę początku nowej ery – wejście na rynek iPoda. Obyśmy tego dnia, tu w Polsce, wspominając nasze polityczne decyzje z przed kilku dni, nie mieli w ustach smaku popiołu a w uszach nie dźwięczało nam, że: ”został nam ino sznur”. Nieważne czy upleciony z genetycznie modyfikowanych konopi.

Prof. dr Łukasz Turski

Enhanced by Zemanta
Print Friendly, PDF & Email

3 komentarze

  1. narciarz2 2011-09-01
  2. Lech Mankiewicz 2011-09-01
  3. Leszczynski 2011-09-18
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com