Andrzej Lubowski: Rok Trumpa3 min czytania

() 2017-11-07.  Rok temu, ku zaskoczeniu większości świata i Ameryki, i własnemu zdumieniu, Donald Trump wygrał wybory prezydenckie. Stany Zjednoczone stanęły u progu nowej ery: totalnej nieprzewidywalności, zarządzania mocarstwem przez ćwierkanie, a wszystko to w narracji opery mydlanej. Kochający siebie bezgranicznie prezydent z miejsca zabrał się do ostrego strzelania we własną stopę. Sprawia mu to wielką frajdę, i, póki co, w niczym mu to nie przeszkadza. Notorycznie demonstruje rzadki koktajl ignorancji i arogancji: nie zaprząta sobie głowy faktami, zastępując je koszałkami opałkami własnej produkcji. Odsądza od czci i wiary nieprzychylne mu media, mnoży teorie spiskowe, obraża swoich i nieprzyjaciół, aliantów zamienia we wrogów, wystawia kraj na pośmiewisko, próbuje majstrować przy instytucjach demokracji, demoluje wizerunek Ameryki. i co? I nic. No, prawie nic. Nie minęły cztery miesiące od inauguracji (wedle Trumpa … Czytaj dalej Andrzej Lubowski: Rok Trumpa3 min czytania