Doradca giełdowy – a sprawa żydowska

 

2018-04-11.

W środku naszej rozmowy jak zareagować na decyzję Trumpa o blokadzie celnej Chin, pchającej giełdę w dół, tak powiedział mój od 30 lat doradca, Kenneth:

– Nie wiem, czy znajdziemy na to rozwiązanie (kupić czy sprzedać?), ale jestem na 180 stronie twojej książki (tytuł angielskiego wydania „Life on Marz”) i zastanawiam się: dlaczego w 1968 roku nie miałem pojęcia o tym, co działo się wtedy z Żydami w Polsce. Było wśród nas trochę Żydów, ale żaden z nich nie przyjechał prosto z Polski.

– Żyd amerykański musiał albo pochodzić z emigracji po pogromach i za chlebem – edukuję Kena – albo znaleźć się w Ameryce zaraz po wojnie po przeżyciu getta i obozu koncentracyjnego. Nasza emigracja była głównie do Izraela i krajów skandynawskich, tylko pojedynczy ludzie znaleźli się w Stanach i Kanadzie.

– Ale dlaczego ty i twoja rodzina nie wyemigrowaliście zaraz po wojnie? – pyta mnie Ken.

– Bo nam się w Polsce podobało – odpowiadam.

– A co się zmieniło w 1968 roku?

– Znasz powiedzenie „escape goat?” (kozioł ofiarny).

– Znam, ale czyimi byliście ofiarami?

– Reżymu komunistycznego, który najpierw traktował antysemityzm jak przestępstwo, a potem, dla ratowania upadającego systemu politycznego, wymyślił bajkę o żydowskiej próbie obalenia go, budząc drzemiący antysemityzm. Po inkwizycjach, pogromach, a w XX wieku czystkach Stalina, nie był to oryginalny pomysł.

– Dowiedziałem się czegoś nowego – mówi Ken.

– Wyobraź sobie, że któregoś dnia w Merrill Lynch, gdzie pracujesz – puszczam wodze jego fantazji – wywieszają listę twoich kolegów-agentów, którzy wszyscy są Żydami, oskarżonymi o przestępstwa giełdowe. Wszyscy oni mają być przestępcami, jak na to zareagujesz?

– Zażądam dowodów – odpowiada Ken.

– Pod tamtymi rządami – wyjaśniam mu – nie wolno było niczego żądać, więc wierząc, że są niewinni, patrzysz na nich, opuszczających kraj, jest ci smutno. Pocieszasz się, że gorzej byłoby, gdyby ich postawiono przed sadem. Z drugiej strony żyjesz w kraju o zamkniętych granicach i sam chętnie wyjechałbyś na upragniony Zachód.

– Skomplikowane – powiedział Ken – ale dobrze, że jesteś tu i napisałeś ciekawą książkę.

Wróciliśmy do naszego dylematu: kupić-czy sprzedać? I jak długo jeszcze będziemy pod Trumpem.

PS

Oto moja mejlowa wymiana poglądów z Ewą na temat spektaklu „Sprawiedliwość” w Teatrze Powszechnym w Warszawie o emigracji marcowej,

– Dlaczego nie pójdziesz na “Sprawiedliwość?

– Bo na sprawiedliwość jest już za późno, sam napisałeś.

– Ewuniu, to co, że za późno? Sztuka nie idzie parze z zyciem, tylko na temat życia fantazjuje. To nie jest kancelaria adwokacka a tylko scena z aktorami. zadającymi ważne pytania. Czasem naiwne, często sensowne.

– Ja wolę rozmowę z tobą na ten temat.

– Ale ja jestem już nie stąd. I w nieobecności Żydów nie zastąpię autentycznego buntu młodej inteligencji polskiej przeciwko temu, co stało się w roku 1968. Oni to widza jako coś, co może zdarzyć się dzisiaj „przeciwnikom reżymu”. To wychodzi z przedstawienia. Idź na to, nie będziesz się nudzić.

– Zauważyłam, że młoda inteligencja woli przepracowywać cudze i swoje traumy, niż ze swoimi talentami i umiejętnościami zmierzyć się z ciemnym ludem i tłumaczyć mu jak jest. Ty Maniek miałeś odwagę ludzi prowokować do myślenia, a oni będą przepracowywać to w kółko w tym samym gronie.

– Kraj zasługuje na inteligencję, jaką ma. Również na rząd, jaki ma. Inteligencja obsługuje sama siebie, ale od czegoś trzeba zacząć, do teatru ludu nie spędzisz, zmiany muszą być wymuszone na ulicach (jak za „Solidarności”). Albo będzie nowa emigracja i nowe spustoszenie w talentach, a ty Ewa, dawno się już wynarodowiłaś i dlatego siedzenie w Polsce cię uwiera, a teatr, nawet najbardziej ambitny, denerwuje.

Marian Marzyński

Life on Marz (2007) & RISD Student Films (1972-1976)

„My name is Marian Marzynski,” I introduced myself in broken English to my film class. „It’s too long,” they said. „Can we call you Marz?” In 1972, my students at the Rhode Island School of Design were the siblings of those who rebelled in the 60s. This new generation’s

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

  1. ansz 2018-04-12
  2. A. Goryński 2018-04-12
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com