Andrzej Koraszewski: Igrzysk, igrzysk, pal diabli chleb6 min czytania
() 2018-05-07. Odgłosy wojennych werbli docierały przez cały czas, od zakończenia drugiej wojny światowej nie było ani jednego dnia bez wojny. Z odległych frontów dochodziły informacje o milionach ofiar. Miliony ofiar nie robią jednak wrażenia, czasem jakieś zdjęcie porusza ludzi na pięć albo i na dziesięć minut. Tu, nad Wisłą, żyliśmy zimną wojną, ciesząc się pokojem i martwiąc tym, że inni mogli rozwijać się szybciej. Dziś również odległe fronty wydają się abstrakcyjne. Wojna na Ukrainie z natury rzeczy niepokoi bardziej niż wojna w Syrii, nie wspominając już o ludobójstwach w Sudanie lub w Nigerii. Wojownicze odgłosy z Teheranu lub Ankary kwitowane są wzruszeniem ramion, media zazwyczaj je ignorują, bo ile razy można słuchać słów o dawnej osmańskiej chwale, opowieści o wyczynach tureckiej armii w Syrii, czy o kolejnych incydentach … Czytaj dalej Andrzej Koraszewski: Igrzysk, igrzysk, pal diabli chleb6 min czytania
Skopiuj i wklej ten adres na swoją witrynę WordPressa, aby osadzić element
Skopiuj i wklej ten kod na swoją witrynę, aby osadzić element