Jan Hartman: Szydło się przeleciała…4 min czytania

()   2018-05-11. 77 lotów wojskową Casą do domu za 34 tys. każdy przelot tam i z powrotem (plus koszty konwojów z Krakowa do Brzeszcz) – takie to sułtańskie standardy zafundowała sobie, nie bacząc na procedury i własny wizerunek, Beata Szydło w okresie swego urzędowania na stanowisku premiera. Sądzę, że nagłośnienie tej sprawy, w powiązaniu ze słynnymi nagrodami dla ministrów, ostatecznie pogrąża ulubienicę Kaczyńskiego i przesądza o tym, że pójdzie w odstawkę. Zwłaszcza, że mający do niej słabość prezes z powodu choroby powoli żegna się z władzą. W walce o schedę po Kaczyńskim Szydło nie weźmie, moim zdaniem, udziału. Nie ma szans na prezesurę partii, nie ma szans na marszałka Sejmu, nie ma szans na nominację do wyborów prezydenckich. Co więc zostaje? Zostaje zsyłka do Brukseli na posadę europosła. Żyć, nie umierać. Polacy mają głęboko wdrukowany polityczny atawizm, nakazujący im instynktownie postrzegać władzę … Czytaj dalej Jan Hartman: Szydło się przeleciała…4 min czytania