Krzysztof Mroziewicz: Kabaret a rebours4 min czytania

()   2018-05-21 Po scenie błąka się stary, mądry Żyd. Jest emerytowanym oficerem armii izraelskiej. Pochodzi z przedwojennej Warszawy. W retrospektywie przeżywa pojedynek bokserski z narodowcem, pogrom na Kiercelaku, bal żydowskich gangsterów w burdelu, rewolucję z 1905 roku, awantury korporacji studenckich, wreszcie wyjazd do Ziemi Obiecanej, czyli Izraela. Andrzej Seweryn gra Żyda w taki sposób, że widzimy od razu nie jedną a trzy Ziemie Obiecane. Tę z powieści Reymonta, tę z programu wyborczego PiS i Ziemię Mojżeszową. Ta troistość jest błogosławieństwem spektaklu. „Król” Twardocha, czyli powieść o żydowskim półświatku z Nalewek, przypomina opowiadanie Izaaka Babla pod tym samym tytułem „Król”. Seweryn gra nie tylko pana Szapiro z Tel Awiwu lecz także Benię Krzyka z Odessy i – być może – pisarza Izaaka Beshevisa Singera z Krochmalnej, bo maszyna do pisania … Czytaj dalej Krzysztof Mroziewicz: Kabaret a rebours4 min czytania