natan gurfinkiel: jeszcze dojcza itd…3 min czytania

()   2018–06–08. kilka lat temu, jeszcze za zdrajców u władzy/polaków na kolanach, złamałem był kość ogonową. zamarzyło mi się  bowiem zwiedzenie muzeum zegarów w jędrzejowie.  umówiwszy się  przeto ze znajomą  z ziemi świętokrzyskiej, wsiadłem na stacji wa–wa centralna do stosownego pociągu. w kontraście do czasu przeznaczonego na postój, skład był długi. do tego stopnia, że ostatnie dwa wagony nie zmieściły się już przy peronie. jechałem w ostatnim (ach te skrajności!), musiałem więc szybko wyskoczyć na kamieniste podłoże. było już po  zmroku, co dodatkowo przeszkadzało w wytypowaniu jako tako dogodnego terenu do lądowania… po powrocie do warszawy zrobiłem prześwietlenie bolących miejsc i poprosiłem rejestratorkę w spółdzielni, by opis zdjęcia był po łacinie, lub przynajmniej po angielsku. – tu jest polska –  nadęła się, prężąc  swój jędrny nadwiślański biust, uwięziony w przyciasnej … Czytaj dalej natan gurfinkiel: jeszcze dojcza itd…3 min czytania