I love you

08.12.2018 W pociągu z Warszawy na odchudzanie w Cetniewie siedzę obok zakonnicy. Już mam ją zagadać, gdy zaczyna szeptać zdrowaśki. Nie mam tremy wobec katolickich duchownych, bo w czasie wojny zastępowali mi rodziców, więc mógłbym jej przerwać i o coś zapytać, ale o co?. Gdzie kupiła swoja luksusowa skórzana torebkę? Dizajnerskie okulary? Buciki z drogiej skóry? Po wymyśleniu tych pytań, odpowiedzi na nie przestają mnie interesować. Moje wojenne siostry były biedne, ale dzieliły się czym miały. U tej zakonnicy zabrakło mi blasku. Co z tego, że dowiedziałbym się o zamożnym zakonie utrzymywanym przez bogaty dziś kościół katolicki? O tym, że w czasie wojny nie było jej jeszcze na świecie, że siostry mi pomagały, bo wynikało to z bożych przykazań? Że szczegółów nie zna, ale jej zakon też ratował Żydów? Zostawiam ją z różańcem i przenoszę się … Czytaj dalej I love you