Austriackie gadanie…

09.03.2019

ECHA WYDARZEŃ: W ramach wstępu:

„Austriackie gadanie-gadanie bez znaczenia, zmyślone dyrdymały, pięciorzędne opowieści nierzadko podszyte blagą. Uprawia je na przykład ten, kto zapewnia bliźnich, że codziennie chadza z psem na spacer, podczas gdy wszyscy wiedzą, że poczciwy Azor zdechł pół roku temu…

… Najpopularniejsze definicje wyjaśniające: co to jest „austriackie gadanie”: Gadulstwo, Gadanina, Głupstwo, Androny, Idioctwo, Bzdury, Głupoty, Banialuki”..

***

Parę dni wolnych od emocji zawodów. A to, ile milionów na piłkarskiej giełdzie wart jest teraz Krzysztof Piątek i czy rzeczywiście dogania w tym Roberta Lewandowskiego- zostawiam na marginesie rozmyślań. Niech dobrze sobą malują obrazy meczowe, to i ja się poddam emocjom, ale nie w wyścigach kasowych. I tak uważam, że tak wielkie, jak teraz, pieniądze wprawdzie futbol napędzają, ale też go psują, a kiedyś mogą zepsuć do dna… Czy ja to zaakceptuję, czy też będę trwały w wątpliwościach

Dam też spokój znakom zapytania o to, czy p. Horngacher – Austriak, mieszkający w Niemczech, zostawi nam skoczków na lodzie pięknych wspomnień i weźmie pieczę nad Niemcami, bo wiem, że interes jest interesem, umowa – umową, a i tak będzie dotrzymana. Do końca sezonu…

Potem… może będzie trochę przykro? Nie będzie — jest, bo dla mnie trener (prawa wyboru nie kwestionuję) jednak zachowuje jak rozkapryszony jedynak; nie obchodzi go, że inni, trochę za jego sprawą, mają rozterki.

Może będzie dobrze, nastrój oceni dopiero skakanie … Z góry też wiem, że prezes Apoloniusz wyjdzie obronną ręką… Ale dyrektor Małysz chwilami bywa zdenerwowany… Podopieczni pewnie też…

Nie podniecam się też, że Real przegrał Ligę Mistrzów. Nosił wilk razy tyle… Gdyby to Legia sprawiła, nie Ajax… Lech, Jagiellonia…

STOP. Jeśli jest czas — wejdźmy w sport z innej strony. Nazwę ją — trochę sztucznie generalizując — metrykalną. Dlaczego?

Przykłady:

  • Natalia Maliszewska wywalczyła Puchar Świata w short-tracku na dystansie 500 metrów. Ma 23 lata, był to jej siódmy startowy sezon pucharowy, kiedy więc zaczęła ostro trenować? Jako młodziutkie dziewczę.
  • „Zaledwie 13-letnia Alysa Liu została najmłodszą w historii mistrzynią Stanów Zjednoczonych w konkurencji solistek w łyżwiarstwie figurowym. … Sukces nie da jej jednak przepustki do rywalizacji w mistrzostwach świata. Tam nie mogą startować zawodniczki poniżej 15. roku życia

Czołówka solistek rosyjskich, tych, które już zbierają międzynarodowe trofea- urodzone w 2002 roku, czyli metryka króciutka, A tu w mistrzostwach kraju podium zajmują jeszcze młodsze; jak Amerykanka – poniżej wymagań federacji. Wygrały z mistrzyniami- na prawo startu w boju o prymat globu też muszą poczekać… Kiedy wchodziły w sport będący dziś nie tylko pasją, lecz też zawodem? Jako dzieci? Ile godzin treningowych, ile treningów dziennie? Taki sport pomaga w rozwoju, czy przypadkiem jednak nie deformuje życia, kształtując mistrzów, gdy biologia jeszcze swoich zadań nie wykonała?

Zachwycamy się- i słusznie, bo artyzm i wykonanie to maestria — ale …

Niegdyś słynny tancerz na lodzie a obecnie trener Aleksander Żulin otwarcie stwierdził, iż tak młode dziewczynki nie powinny być dopuszczone do startu w rywalizacji seniorek, a łyżwiarstwo figurowe kobiet potrzebuje zawodniczek o ukształtowanych ciałach.

Trenerowi bym dopowiedział-, gdy nie tylko „ciało” będzie miało wszelkie atrybuty dojrzałości, lecz też psychika młodej osoby na swój sposób wydorośleje.

Tu sprawę obrazują przykłady z tafli, ale jeszcze parę dziedzin ma podobne znaki zapytania. W pływaniu był czas, gdy dzieci bijały mistrzów, w gimnastyce — sprawność dziecięca- zwłaszcza chyba dziewcząt — brała górę. Tylko uśmiech przedstartowy czasem na się wydawał taki wytresowany, a nie charakterystyczny dla pasji…

Czemu temat przywołuję? Żeby przypomnieć starą jak sport, a w praktyce często zapominaną prawdę, że sportowi dziecięcemu potrzebni są najlepsi szkoleniowcy. Tacy, których cechuje nie tylko wielka wiedza treningowa, lecz także taka postawa pedagogiczna i poczucie opiekuństwa, iż dojrzewanie sportowe będzie zgrane z życiowym, w tym — biologicznym.

Szczerze? Najlepsi, najmądrzejsi, dobrze płatni… Nie na zasadzie dolania wody do rosołu, gdy wpadną goście… Bariery organizacyjne tego nie zastąpią. A jeśli dziś- to już inny plan — tak często słyszę narzekanie, że „straty kadrowe”, gdy grupy młodzieżowe wchodzą w wiek seniorski, są wciąż za duże — to śmiem przypuszczać, iż jest w tym też sporo winy rozbratu z hasłem „najlepsi do najmłodszych”…

Przywołuję też przy tej okazji inną kwestię zwaną systemową. Jest nią nieustający i mający wyrazy rzeczywistego wsparcia stosunek do sportu dziecięco-młodzieżowego. Na tym poziomie metryk dziecięcych, gdy kształtują się pasje.

Wciąż oczywista oczywistość — jakby rzekł „klasyk”. Może jeszcze bardziej niż kiedyś, bo drzewiej jednak konkurencja atrakcji była mniejsza…

Dla przypomnienia świeżutkie skojarzenie. Niedawno radowały nas lekkoatletyczne sukcesy pod dachem. Medal gonił medal… A co wcześniej? Słyszę, że obaj bohaterowie – mistrz i wice- skakania o tyczce, ze sportem kiedyś skontaktowali się przez Czwartki Lekkoatletyczne… Podobnie sławny w świecie biegacz Kszczot, który pod dachem się nie pokazał, ale już wcześniej zapracował na „profesurę” bieżni, któraś z biegaczek skutecznej i urodziwej sztafety…

Wciąż imprezy oraz nurty organizacyjne umownego drugiego planu, bywają w skutkach pierwszoplanowe. Bo, żeby w sieci sukcesów połów był jak należy, musi owa sieć istnieć. I cieszyć się szacunkiem. Po pierwsze, primo…

avatar

Andrzej Lewandowski


Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego „Trybuny Ludu”.

Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com