Eugeniusz Noworyta: Wybory w Hiszpanii

04.05.2019

W kwietniowych wyborach parlamentarnych w Hiszpanii, jak wiadomo,  zwyciężyła tradycyjna, socjaldemokratyczna PSOE zwiastując, być może, zmianę w krajobrazie europejskiej polityki naznaczonej w ostatnich latach ofensywą prawicowego populizmu. W perspektywie przyszłych wyborów również w Polsce warto się przyjrzeć przesłankom, które umożliwiły sukces centrolewicy w znaczącym kraju Unii Europejskiej.

Taki rezultat był wynikiem zarówno błędów obozu prawicy, jak i celnych posunięć jego lewicowych konkurentów. Wśród tych pierwszych należy wymienić zwłaszcza afery korupcyjne, wręczanie łapówek w zamian za rządowe kontrakty i inne przestępstwa gospodarcze oraz nieporadność w rozwiązywaniu kryzysu katalońskiego i powstrzymaniu separatyzmu tej prowincji. Wśród drugich kluczową rolę odegrały dwa czynniki.

Pierwszym atutem była trafna diagnoza sytuacji. U źródeł zwycięstwa hiszpańskiej partii socjalistycznej leży właściwe rozeznanie nastrojów społecznych, ukształtowanych pod wpływem znacznego bezrobocia (14 proc.) i niskich płac oraz  zgorszenia rozpowszechnionymi wśród klasy politycznej praktykami korupcyjnymi. Mniejszościowy rząd socjalistyczny, utworzony na krótko przed wyborami po wotum nieufności dla Mariano Rajoya, przywódcy prawicowej Partii Ludowej, której cała działalność, według sądu, opierała się na mechanizmach korupcyjnych, podjął kluczowe decyzje: znacząco podniósł płacę minimalną i dał podwyżki 2,5 milionom pracowników sektora budżetowego oraz zabrał się energicznie za zwalczanie korupcji, zwłaszcza przestępczości gospodarczej.  Mimo dużej liczby uchodźców, którzy znaleźli ochronę w Hiszpanii, problem imigracji nie należy do głównych linii podziału między partiami głównego nurtu, chociaż posłużył jako paliwo dla nacjonalistycznej partii Vox, której udało się z hasłami antyimigracyjnymi wejść do parlamentu, ale bez możliwości uczestnictwa w rządzie.

Drugim, bardzo ważnym czynnikiem zwycięstwa centrolewicy był jej program wyborczy. Jego myślą przewodnią nie stało się wykluczanie kogokolwiek, lecz przeciwnie umacnianie wspólnoty i budowanie porozumienia między  głównymi siłami politycznymi wokół podstawowych celów w taki sposób, aby zapewnić ich kontynuację po zmianie rządu i przejęciu władzy w przyszłości przez inny obóz polityczny. Dzięki temu program zatracił cechy doraźnej, partyjnej wyborczej agitki, a stał się długofalowym, strategicznym dokumentem państwowym. To generalne podejście znalazło konkretny wyraz w propozycji zawarcia szeregu układów z opozycją (Pactos de Estado) dla rozwiązania najważniejszych dla społeczeństwa problemów.

Na pierwszym miejscu umieszczona została edukacja z zobowiązaniem do zwiększania na nią nakładów, zapewnienia jej powszechności i dostępności w każdym okresie życia, również dla osób niepełnosprawnych, otwartości dla zmian technologicznych i społecznych oraz krzewienia wartości etycznych i obywatelskich. Podobne zobowiązanie ma dotyczyć zwiększenia środków przeznaczonych na naukę i badania naukowe oraz kulturę.

Innym zadaniem jest opracowanie i przyjęcie narodowej strategii rozwoju przedsiębiorczości ze szczególnym zwróceniem uwagi na wykorzystanie nowych technologii w tworzeniu miejsc pracy, zapewnienie równych warunków dla kobiet i mężczyzn oraz ułatwień dla młodych przedsiębiorców i pracowników, a także dla mieszkańców wsi i małych miast.

Ważne miejsce zajmuje zapowiedź opracowania narodowej strategii w sprawie ochrony zdrowia i pokrewnych dziedzin. Obejmie ona zwiększenie finansowania całego publicznego systemu, darmowy minimalny dochód dla osób niedysponujących własnymi zasobami oraz pomoc dla niepełnosprawnych (co też powinno być zagwarantowane w konstytucji) i finansowanie rzadkich chorób, a także zróżnicowana refundacja wydatków na lekarstwa, w zależności od sytuacji materialnej pacjenta. Podniesione mają być minimalne emerytury, a ich odpowiedni poziom, zapewniający godne życie, ma być zagwarantowany w konstytucji. Ogólnonarodowym zobowiązaniem ma stać się także walka z wykluczeniem społecznym, ubóstwem dzieci i wszelkimi formami domowej przemocy. Państwo będzie pomagać rodzinom, zwłaszcza wielodzietnym i podejmie niezbędne środki, aby przeciwdziałać kryzysowi demograficznemu i wyludnianiu się wielu małych miejscowości. Rząd będzie też zabiegać o zwiększenie funduszy z Unii Europejskiej w ramach Wspólnej Polityki Rolnej i na ochronę środowiska (na rozwój odnawialnych źródeł energii, unowocześnienie komunikacji, oszczędne gospodarowanie zasobami wody czy dostosowanie turystyki, która jest ważną dziedziną hiszpańskiej gospodarki, do wymogów ochrony środowiska).       

Paktem państwowym powinien być objęty rozwój przemysłu, infrastruktury oraz kształt administracji publicznej, aby zapewnić jej nowoczesność, efektywność i przejrzystość (np. wynagrodzenie urzędników i funkcjonariuszy).

W polityce zagranicznej akcent został położony na obecności Hiszpanii w Unii Europejskiej, m.in. z zapowiedzią dalszych starań o wspólną politykę unijną w sprawie imigracji. W programie widoczne jest zaangażowanie w rozwiązywanie globalnych problemów, jak zmiany klimatu i ochrona środowiska, walka z terroryzmem, wspomniana wyżej masowa imigracja, zmniejszanie obszarów biedy, zwłaszcza w Afryce, groźne choroby i pandemie, zapewnienie regulacji gwarantujących zarówno wolność, jak i prywatność w sieci oraz ograniczenie negatywnych aspektów działalności międzynarodowych korporacji. Logicznym następstwem takiego podejścia jest  podkreślenie roli  organizacji międzynarodowych, co oznacza dystansowanie się od modnego obecnie w polityce niektórych państw unilateralizmu i lekceważenia międzynarodowych umów.

Ciekawe, czy z podobnym pozytywnym programem, traktującym problematykę krajową w szerszym, europejskim i globalnym kontekście można by coś u nas osiągnąć? Nie ma jednak wątpliwości, że bez podobnego czy innego, ale podejmującego w sposób konstruktywny najważniejsze problemy współczesnych społeczeństw programu, nieograniczonego tylko do krytyki   konkurencyjnego obozu, raczej nie uda się pozyskać większości i wygrać wybory.

avatar


Eugeniusz Noworyta

Polski dyplomata i polityk


Ur. 25 grudnia 1935 w Krakowie. Ambasador w Chile (1971–1973), Hiszpanii (1977–1981) i Argentynie (1996–2001). 
Stały przedstawiciel PRL przy ONZ (1985–1989). 
Wykładowca stosunków międzynarodowych na uczelniach w Warszawie i Łodzi.

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com