Drezyną za pospiesznym?

01.07.2019

ECHA WYDARZEŃ: Mam kłopot z jednoznaczną oceną II Igrzysk Europejskich w Mińsku. Rozterek nie kryję…

Primo — Było z olimpijską pompą. Z taką reprezentacją działaczy czołówki MKOl (a z naszej strony także — nikt ważny w sporcie nie został w domu; PKOl, ministerstwo). W złoto, artyzm i ceremoniał oprawione, więc godne stanięcia na baczność. Że niby – taka jakość. Więc — na baczność staję. Choć potem zaczynam się zastanawiać, czy zawartość cukierka jest bez reszty jak opakowanie…

Secundo — Tym, którzy w sporcie wygrywają, zawsze należy się uznanie. Czy to igrzyska… czy nawet Czwartek Lekkoatletyczny. Stanął na starcie, jest na podium, więc oklaski. W „prawdziwych” igrzyskach jeszcze wedle naszych norm za medal — emerytura. Gdy przyjdzie czas w metryce. Jak potraktują teraz 14 medalistów.? 

A na umownej mecie — żeby zasadom obiektywizmu stało się zadość — było tak:

… Bilans występu w Mińsku polskiej ekipy sportowej zamknął się liczbą 14 medali – 3 złote, srebrny i 10 brązowych. Dało to nam 22. miejsce w klasyfikacji państw. „Najbogatszy” połów zanotowały tymczasem reprezentacje Rosji – 109 (44-23-42), Białorusi – 69 (24-16-29) i Ukrainy – 51 (16-17-18) medali. Za Polską m.in. Szwecja, Turcja, Czechy, Rumunia, Austria…

To za stroną PKOl…

Tertio — skąd znaki zapytania? Ano stąd, że nawet „abonamentowa TV” nie zrobiła z imprezy show programowego, czyli – jakby oceniła, że… Sport w założeniu i słowach pierwszej jakości z góry został zakwalifikowany propagandowo jako coś dla kamer i asów sprawozdawania drugiego rzutu…

I tu widzę słabość, która wprawdzie oklasków dla medalistów nie może zagłuszać, ale pomysł średnio komplementuje. Bo co to za igrzyska, jeśli większa część rzeczywistych asów sportu z góry jest poza imprezą? Gdyby np. w założeniu była to impreza młodzieżowa — ok, zasada jasna, ale jeśli ma być rzeczywisty przegląd stanu posiadania, to niech tak będzie. Były rekordy świata, olimpijskie, kontynentalne, krajowe? Były wcześniej prawdziwe eliminacje i kwalifikacje? 

Dalej — jak uznać za imprezę imprez roku sportowego, jeśli nie ma w programie porządnej części lekkoatletycznej? A gry — jakie i gdzie? A obiekty zbudować trzeba, wiele tysięcy gości przyjąć, sprężyć się finansowo itd.

Nie kontestuję — broń Panie! Po prostu wnoszę, by pomysł lepiej wypielęgnować. Sportowa Europa się spóźniła, wygląda trochę jak drezyna, starająca się dogonić pospieszny. Inne podobne imprezy — wedle podziału geograficznego, kontynentalnego, czasem wedle tzw., geografii politycznej mają dłuższy żywot i przez to stworzyły inną tradycję — tam jest reguła startu najlepszych w danym czasie. 

Nasza europejska staruszka wzięła się za sprawę dopiero drugi raz. Za późno! Przespała dobry czas startu. Gdy już np. konkurencyjnie obrosła zaszczytami i kasą Liga Diamentowa i zajęła prawdziwą lekką atletykę, Gdy gry mają własny żywot itd. Trochę widzę to, jak olimpijski obraz turnieju futbolowego dla kandydatów na mistrzów, nie dla mistrzów współczesności. Tylko tamta zgoda na swego rodzaju sztuczność (wyraz pokory wobec FIFA) jest olimpijską regułą. Bo ta przecież objęła — nie jak drzewiej — takich zawodowców, że nikt z rzeczywistych asów w domu nie zostaje… W koszykówce, kolarstwie… Poza boksem i piłką…

Następna impreza ma się — czytam — odbyć w Krakowie, Bardzo się na to napaliliśmy, ale dochodzą też głosy, że TAM nie wszystkim pomysł przypadł do gustu. Bo w tej formule to nudnawe, a drogie jak wszyscy diabli. Zresztą w sferze tzw. starań olimpijskich region pod i wokółwawelski zapisał już różne karty… Jak będzie teraz — krakowskim targiem?

avatar

Andrzej Lewandowski


Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego „Trybuny Ludu”.

Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com