nathan gurfinkiel: tutla poloń – czyli komu czyta cała polska

2012-11-26. kochani moi wszyscy  po fejsbuku grasuje strona “cała polska czyta dziennikarzom”, w której czytelnicy, słuchacze i oglądacze mogą wytykać pracownikom mediów zauważone błędy, niedoróbki, literówki i przeinaczenia. dla mnie fejsbyk!

z tego metier wyrasta się pono z wiekiem, cieszę się więc że już kilka lat temu zdołałem osiągnąć l’âge de raison. wstyd mi jedynie za kolegów, którzy nie mogą jeszcze, tak jak ja, korzystać z przywileju wczesnego urodzenia i nadal szpecą krajobraz intelektualny najprzaśniejszej rzeczypospolitej. jedynym dla nich usprawiedliwieniem mogą być wnioski , wysnute ze studiowania statystyki (ach, te dyscypliny ścisłe!). wynika z nich, że w każdym społeczeństwie odsetek ludzi głupich jest wielkością stałą i rozkłada się równomiernie na chłopstwo, robotnictwo i ciężko pracującą inteligencję. jedynie w wojsku, policji, a już zwłaszcza wśród polityków jest on wyższy niż w innych warstwach społeczeństwa  w latach po wielkiej machübernahme (kiedy to naród polski obalił komunę i po trzy czwarte czwarte litra gorzały na łeb, a nadal jest jest nieszczęśliwy, choć według wszelkich naukowych wyliczeń winien podskakiwać z radości) do tych uprzywilejowanych grup ludności tłumnie dołączyli dziennikarze… ale z ręką na sercu, przyjaciele – czy głupi lekarze, politycy i naukowcy nie robiąwiększych szkód od moich nieszczęsnych kolegów po fachu? unikanie kontaktu z mediami nikomu jeszcze nie zaszkodziło – powiedziałbym nawet, że wręcz przeciwnie. sam za każdym przyjazdem do kraju unikam czytania gazet, słuchania radia i oglądania telewizji w odruchu troski o zdrowie psychiczne. znacznie trudniejsze byłoby, na przykład, wyrzeczenie się kontaktu z lekarzem. nie idzie żyć!

wasz niegdysiejszy prügelknabe

nathan gurfinkiel

p.s. i ustalmy wreszcie naczelnego winowajcę – winni wszystkiemu są żydzi, czy dziennikarze (ex cykliści)

Print Friendly, PDF & Email

Jedna odpowiedź

  1. Angor 2012-11-26
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com