Andrzej Lewandowski: Dawid – na prezydenta…

13.02.2020

ECHA WYDARZEŃ: „Doleczanie” – po leczeniu szpitalnym. Długi proces i bez gwarancji powodzenia. Siły nie wracają, umysł tępieje, umowny tusz w długopisie wysycha. Przepraszam za milczenie. A czas przecież przedolimpijski. Czyli – wrażeń tłok. Różnych… Sercu miłych, ale też odwrotnie,,,

Bo jak np. zakwalifikować wieść, że tuzy średniego dystansu, z aspiracjami medalowo – olimpijskimi, Adam Krzszczot i Marcin Lewandowski (i jeszcze spółka) mają tracić opiekę trenerską? 

Pan Marcin pewne da sobie radę, bo trener – brat, więc piecza zostaje jakoś w rodzinie, ale… Gdy nie wiadomo, o co chodzi, wiadomo, że pewnie chodzi o gażę, a na nią „są przepisy”. Premier może lekką ręką dać dodatkowo wiele stów skoczkowi narciarskiemu (sensu nie kwestionuję), jak kiedyś przyznać milionową premię siatkówce, ale… premier to premier, a przepis, to prawo… Do tematu jeszcze wrócę. Pożartujemy,,,

Dzielę więc niepokój. Zamiast spokoju przedolimpijskiego. Gdy okres BPS (bezpośrednie przygotowanie startowe) coraz bliżej. Zwłaszcza że dobrze wiem, iż najsilniejsi ludzie sportu bywają równocześnie bardzo wrażliwi. Byle wirus, byle bakteria i „zapalenie płuc” gotowe. Byle zmiana nastroju…

Zima. Coś obiecującego się dzieje na krótkim torze lodowym. Hokeiści wojują o prawo olimpijskie, a już czytywałem, że U NICH – kryzys kryzysów. Pojadą – dobrze, nie pojadą – ale wojują. Nie jak piłkarze ręczni, którzy widać kiedyś zapomnieli, co znaczy zmiana pokolenia i spadli z wysokiego konia. Nie – jak futboliści, którzy w swej zarozumiałości związkowej (właśnie – kto po Bońku na prezesa?) igrzyska dawno zostawili na boku… A że w myśli wraca dawny olimpijski „pasztecik z dopingową wkładką”, co popsuło hokejową historię polsko – olimpijską… Bo, co było, a nie jest – nie pisze się w rejestr…

Czekam na koszykarzy. Zaskakująco dla niektórych znaleźli się w elicie kontynentalnej, wciąż uczestniczą w wyścigu przedolimpijskim. Miłe.

Mniej miłe są wieści zza kulis. Że eksgwiazda NBA, pan Marcin nie lubi się z prezesem PZKosz, ale może to nastrój chwili, przedpożegnalny. Ale i kapitan zespołu coś prezesowi ma za złe… Może szef związku ma słusznie twardą rękę, a może zapomina o partnerstwie. Wciąż mam w pamięci ripostę nieodżałowanego Zbyszka Pietrzykowskiego, który na prezesowskie „CHŁOPCZE” umiał odpowiedzieć pytaniem: „Pan prezes kogoś szuka?”…

Kolarstwo – zmienne nastroje. Z jednej strony Mateusz Rudyk (rocznik 1995) mistrz toru, z drugiej – wieść, że pruszkowski tor może pójść pod młotek – za długi – więc… Pocieszam się tylko myślą, że nowy właściciel będzie sprzyjał kolarstwa, a pamięć podpowiada, że np. w panczenach po sukcesy to długo jeździliśmy przez treningi … w Berlinie. No i martwi mnie ton rozmów o kolarstwie w komisji sejmowej. Ofensywność wciąż w defensywie… 

À propos – co ze stanem badań zarzutów obyczajowych, które legły u podstaw kryzysu organizacyjnego? Czas coś powiedzieć…

Siatkówka – ze znakiem zapytania. Belgijski trener reprezentacji Polski wnosi o skrócenie rozgrywek. Dostaje kontrę, a mówi, co mówi:

Skoro wszyscy mówią o medalu, to wszyscy powinni się w jakiś sposób poświęcić. Jeśli nikt nic nie zrobi, wyjdzie na to, że naszym największym rywalem nie będą przeciwnicy w Tokio, lecz cała polska siatkówka.

Dziesięć czy czternaście dni urlopu przed startem przygotowań to optymalna opcja, która pozwoli im dotrwać do lipca w pełni sił. Jeśli niczego nie zmienimy skończy się na tym, że większość siatkarzy, którzy pojadą do Tokio, będzie miała w nogach dwanaście miesięcy grania. Będą padnięci.

Ciekawie się zaczął sezon lekkoatletyczny. Miło, że gwoździem okazał się mityng w Toruniu. U nas – a nie w goście na pączki, jak mawia Pani Maria. I ten skok o tyczce na 6,17 dwudziestolatka ze Szwecji. Ciekawe będą lekkoatletyczne igrzyska, oj ciekawe… I rekord może ścigać rekord…

Skaczą, więc nie da się skończyć bez komplementów dla Dawida Kubackiego (panu Stochowi też niezmiennie klaszczę), bo zasługuje, Ba, bym nawet zakrzyknął: „Dawid na prezydenta”, bo czas przedwyborczy. Argumenty?

  • Co ma robić – robi dobrze; skutecznie i z wdziękiem;
  • Poglądom daje wyraz z uśmiechem i „zamaszyście”: mówi, nie krzycząc;
  • Kasę mnoży na naszych oczach oraz wiadomo za co. Federacja, sponsorzy, reklamy, premier z czekiem osobistym… Bo portfel byłby za gruby… Na Wyspie może by został uszlachcony… A na dawnym wschodzie, za „robienie dobrze carycy” – mógłby dostać ładny szmat ziemi z poddanymi…
  • Wzorowo wykonuje zawód. Robota ciężka, żmudna, ale śnieg biały – każdy ślad dobrze widać…

Andrzej Lewandowski


Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego “Trybuny Ludu”.

Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email

Jedna odpowiedź

  1. Leszek Drogowski 2020-02-14
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com