Andrzej Lewandowski: „C”…

26.05.2020

ECHA WYDARZEŃ: Pani „Otylia – Motylia” potwierdziła publicznie, że w Dniu Dziecka mogą być „odmrożone” pływalnie, Jeśli tak mówi doradca (…czyni) pani minister, a wcześniej medalistka olimpijskiego pływania, słowa biorę za fakty. Radosne, choć codzienne „wirusowe statystyki” wciąż znaków zapytania i wątpliwości nie wymazują.

Cóż, trwanie w defensywie węzła nie rozwiąże, a pływanie – jako olimpijska dziedzina sportu oraz jednak już czasem pasja społeczna, oraz metoda działań prozdrowotnych łakną wody, jak kania deszczu…

Tak sądzę – po sobie oraz po obrazkach, które widuję w pobliskich parkach, gdzie ludziska biegają, truchtają, wrotkują prawie powszechnie. Chcę tylko dodać nadzieję, że przepisy „odmrażające” będą się bardziej potrzeb trzymały, niż owe „kawiarniano – knajpiane”, że po wizycie ma Śląsku premier musiał („korespondencyjnie” – przez rzecznika) przepraszać, że co innego zarządził, niż sobą zademonstrował.

Do czego zmierzam? Do jakiejś jednak nowej praktyki, jak trzeba się zachowywać „przed” oraz „po pływaniu”. Żeby ewentualnego wirusa przepędzić przed wejściem do wody albo – unicestwić po wyjściu. Apel o porządny natrysk, zostawiony wciąż w wykonaniu jako dowolność, to już raczej za mało…

Granie w piłkę wciąż – z musu, bo właśnie wirus – ustępuje temu, co zwie się kulisami, albo zielonym stolikiem. Rozgrywki zakłócone, punkty dzielone nie w rywalizacji, lecz w interpretacji. A te – jak podział racji wedle wpływów, wyobraźni, nie punktów i goli. Ponieważ zaś – prawie za wszystkim są jakieś pieniądze, owe dysputy mają swoją temperaturę. Grubo ponad 37 stopni… Ba – 40 stopni widuję jako normę…

Bo jednak wirus – wirusem, ale piłka i jej przyzwyczajenia do wyjątkowości niechętnie ustępują z przyczółków. Przyczółków? Raczej z szerokiego już i głęboko osadzonego frontu. Nawet wezwania, by się jednak uważniej przyjrzeć, jak płyną przez futbol przeogromne pieniądze, jak są dzielone, jak się mają do rzeczywistych zasług — biorę za głosiki koniunkturalne. Rozmyją się, gdy wróci spokój. Ze szczepionką albo i bez niej, jeśli nauczymy się z nowym ryzykiem współżyć…

Ominę krajowe szczegóły oraz medialne problemy, czy piłkarz P. jest wciąż zapowiedzią światowego geniusza – tylko pracodawcy jakoś go sekują. Myślę, że w końcu sam się wybroni (serdecznie życzę!), jak kiedyś wybronił się Robert Lewandowski – latami niechciany, piłkarsko w kraju, poza granicami – mistrz oraz milioner. Taki – z wielką kasą, ale też z wielkim sercem, co się przecież nie z każdym bogaczem wiąże… Ale – do Osoby wrócę, teraz trzy zdania o warszawskiej Polonii.

Klub ma nowego właściciela, z Francji. I wielkie ambicje powrotu do stanu wielkości, przy – jakże wciąż marnej pozycji piłkarskiej. A bez piłki na porządnym poziomie nie ma w „świadomości Warszawy” przesławnych kiedyś „czarnych koszul”.

To, że drzewiej Irena Szewińska czy Waldemar Marszałek całe sportowe życie spędzili w Polonii, wciąż będzie pamiętane, jako zgoła historyczny, ale eksponat tzw. patriotyzmu klubowego, który dawno jednak przestał być cnotą…

Musi być piłka! Taka na poziomie krajowej czołówki. Taka jak kiedyś, w Warszawie „wiecho – podobnej” i jeszcze starszej. W nieustannej rywalizacji z Legią; nie w którejś tam liżce bez znaczenia dla historii…

Właśnie – jak kiedyś. Gdy piłkarze byli tak sławni, że kłaniano im się nie tylko na Konwiktorskiej, lecz w całej Warszawie. Gdy tylu ich było w reprezentacji. Gdy zimą brali się za hokej i wciąż w stolicy brylowali… Gdy grywali mecze z dziennikarzami, a i wtedy trybuny nie były puste. Gdy większość z nich miała w osobistym CV geny warszawskości…

Pamiętam ja taką Polonię, młodszym przychodzi tylko o tym czytać i brać za tzw. ciekawostkę, ale może cos z tego klimatu kiedyś i do nich wpadnie…

Obiecałem, że jeszcze będzie o Panu Robercie – więc jest:

Nie skrzyżowane palce, nie przybite „żółwiki”, ale właśnie dłoń złożona w kształt litery „c” Okazało się, że był to gol ze specjalną dedykacją…

…Lewandowski pozdrowił w ten sposób członków stowarzyszenia CukierAsy Poznań – zrzeszającego dzieci oraz rodziców dzieci z cukrzycą typu 1. Jest to grupa skupiona wokół piłki nożnej, organizator Halowych Mistrzostw Polski w piłce Nożnej Dzieci i Młodzieży z Cukrzycą…

… Jeśli zobaczycie jak RL9 po strzelonej bramce układa ręce w literę C, to wiedzcie, że to jest dedykacja dla nas i spełnienie prośby Miłosza – naszego czołowego snajpera – napisano na stronie stowarzyszenia na Facebooku…”

Nie rozwijam komentarza… Cytuję z przyjemnością. Owo bardzo wysokie „C”:…

Andrzej Lewandowski


Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego “Trybuny Ludu”.

Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com