Telewizja pokazała (619)

19.08.2020

Dawno, dawno temu zapanowała na świecie moda mini. Do Polski trafiła z opóźnieniem i pojawiła się w zimie, dość mroźnej. Moje koleżanki oczywiście zaczęły nosić mini, a z powodu zimna poodmrażały sobie nogi.

Teraz trafiła do nas idiotyczna moda na brody. Póki to był dwu–trzydniowy zarost, dało się to znieść. Teraz są to brody. Większość polityków, dziennikarzy i wszelkich „znanych” wyglądała dotychczas w miarę dobrze, ale z brodami nie wszyscy dobrze się prezentują. A siwe brody bardzo ich postarzają. Nie wiem kto doradził Kwaśniewskiemu zapuszczenie brody (podobno małżonka), ale wygląda fatalnie i o jakieś 15 lat starzej. Co jest takiego w modzie, że ludzie jej powszechnie ulegają, nawet jeśli jest fatalna?

* * *

PiS postanowiło podwyższyć znacznie pensje parlamentarzystom, prezydentowi, a nawet przyznać wysoką pensję żonie prezydenta. Odnośnikiem ma być pensja sędziego Sądu Najwyższego (około 19 tys. zł) – podobno nie wypada, żeby prezydent czy premier zarabiali mniej. Co będzie jak zaczną przymierzać pensje do tych szefów banku? Taki bankowiec zarządza tylko jednym bankiem a zarabia wielokrotnie więcej niż prezydent.

Ochoczo poparła ten projekt prawie cała opozycja, wbrew nawoływaniu Donalda Tuska. Faktycznie, w czasach gdy z powodu pandemii wiele osób traci pracę, kiedy wielu ma niższe zarobki, kiedy grozi nam kryzys, takie obdarowywanie siebie znaczną podwyżką wygląda nieciekawie.

Prognoza PKB Polski minus 8,2% procent, wynagrodzenia rządu o sto procent w górę

Komentarze w Szkle Kontaktowym:

– Doczekaliśmy się wreszcie jednomyślności w sejmie.

– Pozdrowienia od ratowników medycznych, którzy dostali 2 zł dodatku w maju i w czerwcu i nie wychodzili z karetek.

Zapewne parlamentarzyści wzięli sobie do serca wypowiedź premier Szydło, gdy uzasadniała wielotysięczne dodatki dla swoich wysokich urzędników: – Im się to po prostu należało!

Posłowie to jedyna grupa ludności, która sama decyduje o wysokości swoich zarobków. I zgodnie ze zwyczajem wprowadzonym przez PiS, zdecydowano o tym bez zbędnej dyskusji.

Mam wątpliwości co do wynagrodzenia żony prezydenta. Jeśli rezygnuje z pracy na okres prezydentury męża i pełni obowiązki reprezentacyjne, powinna otrzymywać zwrot wydatków na te cele (ubiory), być ubezpieczona i otrzymywać jakąś pensję, powiedzmy dwie średnie krajowe. Warto wziąć pod uwagę, że pani Agata z chwilą wyboru męża na prezydenta porzuciła pracę w szkole, więc te pieniądze mogłyby chociaż w części zrekompensować jej utratę zarobków. Pozostaje pytanie, czy 18 tys. zł miesięcznie za stanie czasem koło prezydenta i milczenie to dużo, czy mało.

5 rok aktywności pierwszej damy moja babcia była bardziej aktywna przez ostatnie 5 lat a nie żyje od 10

Osobiście nie uważam, że żona prezydenta ma jakieś obowiązki, może w ogóle nie brać udziału w życiu publicznym. Nie uważam też, że musi się wypowiadać w sprawach politycznych czy podejmować jakieś inicjatywy – ostatecznie bycie żoną prezydenta nie jest żadną funkcją, ani nie została ona wybrana w powszechnym głosowaniu.

* * *

Obraz może zawierać: 3 osoby, tekst „To jest prawda, że myśmy przejechali tego pana na pasach przy czerwonym świetle, ale spieszyliśmy się przeciwdziałać COVID-19. Bardzo przepraszam! Oczywiście mogą państwo jechać.”

* * *

Ostatnio rzecznik rządu wypowiedział się krytycznie o wyborach prezydenckich i zażądał ich powtórzenia. Okazuje się, że wybory nie były przeprowadzone uczciwie, kandydatów traktowano w nierówny sposób, a media były stronnicze.

Rzecznikowi chodziło o wybory na Białorusi.

* * *

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak i sekretarz stanu USA Mike Pompeo podpisali w sobotę w Warszawie umowę o wzmocnionej współpracy obronnej. Z tej okazji prezydent Duda powiedział:

W jego wyniku nie tylko będzie w Polsce więcej żołnierzy armii Stanów Zjednoczonych, nie tylko będzie więcej infrastruktury Stanów Zjednoczonych w naszym kraju, lecz także będzie wzmocniona gwarancja, że nasi żołnierze w przypadku każdego niebezpieczeństwa – czy grożącego Polsce, czy Stanom Zjednoczonym – będą stali ramię w ramię i bronili.

No to Ameryka odetchnęła – w razie zagrożenia nie będzie sama.

Wiele lat temu widziałem w Izraelu podkoszulki z napisem: – Nie martw się Ameryko, Izrael cię obroni.

* * *

Wojna to najukochańsze zajęcie ludzkości. Wprawdzie broń atomowa zamroziła wybuch kolejnej wojny światowej, bo nie byłoby w niej zwycięzców, ale wszyscy aż się palą do mniejszych wojen, zbroją się na potęgę i mają nadzieję na przełom, który pozwoli im zniszczyć przeciwnika i pozostać przy życiu.

Oglądam ostatnio serial dokumentalny o I Wojnie Światowej. Kretyńskie powody jej wybuchu i straszny przebieg. Entuzjazm na początku wojny i chęć szybkiego pokonania przeciwnika. Żołnierze wszystkich stron siedzieli miesiącami w okopach w koszmarnych warunkach. Mordowanie się wzajemne na lądzie, na wodzie i w powietrzu. Dowództwa posyłające z uporem co pewien czas żołnierzy do beznadziejnych ataków na umocnione pozycje wroga, co stale kończy się śmiercią dziesiątków tysięcy ludzi. Tysiące kalek. Wojnę odczuła też ludność cywilna, choć nie tak dotkliwie, jak w następnej wojnie. Żołnierze wrogich armii pod koniec wojny bratali się ze sobą, rozumiejąc, że po obu stronach frontu są tacy sami zwykli ludzie, ale przywódcy nie chcieli przerwać bezrozumnej rzezi.

To wszystko niczego nie zmieniło i mieliśmy II Wojnę Światową, jeszcze okrutniejszą.

Bardzo łatwo jest podbechtać ludzi. Stale obchodzimy rocznice jakichś wojen i militarnych zdarzeń, i z tej okazji traktujemy potomków niegdysiejszych wrogów jako potencjalnych przeciwników. To my byliśmy i jesteśmy ci szlachetni, gnębieni zawsze przez wrogów i nieprawdą jest, żebyśmy dokonywali kiedyś złych rzeczy, a jeśli coś się zdarzało, to z powodu win naszych ofiar.

Szkoda, że wśród tych wszystkich narodów nie było chrześcijan. Nie dopuściliby do wojny, bo są bardzo przywiązani do swojej wiary i pamiętają o naukach Jezusa:

– Miłujcie nieprzyjaciół waszych, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą.
– Błogosławcie tym, którzy was przeklinają, módlcie się za tych, którzy was krzywdzą.
– Temu, kto cię uderzy w policzek, nadstaw i drugi, a temu, kto ci zabiera płaszcz, i sukni nie odmawiaj.
– Każdemu, kto cię prosi, daj, a od tego, kto bierze, co twoje, nie żądaj zwrotu.
– A jak chcecie, aby ludzie wam czynili, czyńcie im tak samo i wy.
– A jeśli miłujecie tych, którzy was miłują, na jakąż wdzięczność zasługujecie? Wszak i grzesznicy miłują tych, którzy ich miłują.
– Jeśli bowiem dobrze czynicie tym, którzy wam dobrze czynią, na jaką wdzięczność zasługujecie? Wszak i grzesznicy to samo czynią.
– A jeśli pożyczacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, na jaką wdzięczność zasługujecie? Wszak i grzesznicy to samo czynią.
– Ale miłujcie nieprzyjaciół waszych i dobrze czyńcie, i pożyczajcie, nie spodziewając się zwrotu, a będzie obfita nagroda wasza, i synami Najwyższego będziecie, gdyż On dobrotliwy jest i dla niewdzięcznych i dla złych.
– Bądźcie miłosierni, jak miłosierny jest Ojciec wasz.

* * *

Ile powinien zarabiać poseł? Adrian Zandberg proponował, aby to była równowartość trzech średnich krajowych.

Agnieszka Wołk–Łaniewska opisała kiedyś jak to jest na Kubie:

Funkcje polityczne, samorządowe, jak i krajowe, pełni się na Kubie społecznie i w czasie wolnym. Jeśli ktoś czasowo musi poświęcić się kompletnie działalności publicznej – np. zostaje członkiem władz zgromadzenia – otrzymuje równowartość swojej wcześniejszej pensji i po zakończeniu funkcji wraca „na zakład”, gdzie czeka na niego ten sam etat.

Barbara Nowacka tak tłumaczyła konieczność podniesienia pensji posłom i ministrom:

Poparliśmy podwyżki, gdyż uważamy, że zmiany systemowe w wynagradzaniu osób sprawujących funkcje publiczne są niezbędne. Kraj, w którym wiceminister finansów zarabia 7 tys. zł, a firmy mogą sobie kupić dowolnego posła czy radnego za 2 tys. zł miesięcznie, to kraj galopujący w stronę korupcji.

Tłumaczenie, że poseł czy minister, kiedy dostanie wyższą pensję, nie będzie robił przekrętów, jest naiwne. Wystarczy popatrzeć na europosła Czarneckiego, który oprócz wspaniałej pensji naciągał jeszcze Unię na lewe opłaty za rzekome przejazdy skasowanym samochodem. Nie mógł wyżyć bez dodatkowych 100 tys. euro?

* * *

Odeszła Ewa Demarczyk. Wielka szkoda. Przypomniano jej piosenki i to uświadomiło nam, że mieliśmy wspaniały okres, kiedy piosenkarze śpiewali teksty wspaniałych poetów. Teraz to rzadkość. Piosenkarz śpiewa jakąś banalną zwrotkę i powtarza ją po kilkanaście razy, a obok niego gibają się i tańczą jakieś postaci – gdyby wyłączono wizję to nikt by się nie domyślił, że mamy kolejny przebój.

Dawne piosenki (kiedy one zrobiły się dawne?!) dawały się nucić, śpiewać, teraz wielu utworów nie da się nawet zanucić.

* * *

Wiele decyzji dotyczących ochrony przed koronawirusem, jak sądzę, wynika z braku pieniędzy, a nie ze wskazań medycznych. Na przykład dowolność noszenia maseczek w szkołach. Niemal codziennie przypomina się o konieczności noszenia maseczek jako środka ochrony, szczególnie w pomieszczeniach, a w szkole, mówi minister, jak ktoś chce to niech nosi, a jak nie, to nie musi.

Obowiązkiem ministerstwa jest zapewnienie maseczek i środków odkażających, ale skąd wziąć na to pieniądze? Edukacja jest stale niedofinansowana, brak pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli, w okresach niżu uczniowskiego zamyka się szkoły, religia, która miała być bezpłatna, kosztuje kilka miliardów złotych itp.

Mamy w szkołach około 5 mln uczniów. Potrzebowaliby maseczek, jeśli jednorazowych to co najmniej jedną dziennie, albo wielorazowych, które można prać, prasować i znowu używać. Licząc 2 zł za maseczkę jednorazową wychodzi 10 mln zł dziennie, 3 mld w roku szkolnym. Przy maseczkach wielokrotnego użytku, które można by używać w ciągu miesiąca, a kosztowałyby np. 5 zł, wypada 25 mln zł miesięcznie i już tylko 250 mln zł w roku szkolnym. Jeśli dodamy do tego maseczki dla nauczycieli i innych pracowników szkoły, wyszłoby może 300 mln zł. Czy to za dużo dla ministerstwa, czy po prostu nikt nie pomyślał o tym, żeby to zrobić?

* * *

Nagle ustąpił ze stanowiska wiceminister zdrowia a następnego dnia także minister. Było to dziwne, bo jeszcze parę dni wcześniej na pytanie o swoją dymisję oznajmiał, że „nie zamierza opuszczać okrętu”. Teraz powiedział, że już planował zrobić to w lutym i szefostwo rządu i partii wiedziało o tym, a został tylko ze względu na pandemię. Ale skoro to było wiadome, to władze powinny mieć już od dawna przygotowanego następcę, a tu cisza. Nie jest jasne, dlaczego panowie ustąpili teraz, skoro za parę tygodni ma być reorganizacja rządu i wtedy spokojnie by odeszli. Może spodziewają się zawirowań z powodu pandemii i wolą odejść wcześniej.

Przy okazji sami panowie i ich koledzy pod niebo wynosili zasługi obu panów. Nic nie mówili o lewych kombinacjach związanych z zakupem sprzętu medycznego od znajomków. Jest to stała zasada u urzędników PiS: jak ktoś odchodzi czy go odwołują to okazuje się, że miał wielkie zasługi.

O sytuacji covidowej – wywiad z Marcinem Jędrychowskim, dyrektorem Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, obecnie szpitala jednoimiennego: jeszcze nigdy nie było tak źle.

PIRS

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com