Andrzej Lewandowski: Bez snu zimowego!

02.09.2020

ECHA WYDARZEŃ: Wirus wciąż w ataku, ludziska rady mu nie dają (pomijając interpretacje, jeśli politycznie – wygodne), strach nas nadal bardziej oblatuje, niż otacza powiew radości…

Sportu też TO dotyczy, choć – np. w piłkarskim wydaniu przyzwyczaił się do nadzwyczajności w uprawnieniach. Natura mówi: Nie ma zmiłuj…

Mamy więc Tour de France. Zamaseczkowany – gdy jadą, w maseczkach – gdy do mikrofonu mówią, jak jechali… Ciekawe, skąd taka teoria – że gdy ciasno, ramię w ramię, pedał w pedał – jest bezpiecznie, a po zejściu z roweru – dopiero trzeba się bać wirusa…

Ale to detalik, ważny obraz. Ostra walka, luzik w barwnym peletonie – gdy płasko, piękne krajobrazy – zielono, w górach skaliście, finisze szybkie jak pociąg ekspresowy… Wtedy przelatuje przez myśl obrazek z Tour de Pologne – finiszowa kraksa i… 24-latek dziś mówi, że jednak miał szczęście, bo jeden ząb zachował, a 130 szwów jest pieczęcią istnienia. Tour tourów też jest piekielnie ryzykowny; nie tylko z racji wirusa…

Taki będzie do mety przedostatniego etapu

Oglądam i podziwiam. I czasem nachodzą mnie też głupie myśli. Gdy np. widzę, jak znów ofensywnie jedzie sąsiad południowy – Sagan, jak atakują Słoweńcy i wchodzą na podium, a nasz przesympatyczny Michał Kwiatkowski znów gra drugoplanową rolę. Opiekuna lidera grupy, stróża jego interesu, kiedyś mawiano – woziwody… Ciężka robota, odpowiedzialna, ale jakby nie na własny rachunek. Wolałbym jednak znów zobaczyć eksmistrza świata jako lidera, nie pomocnika. Rozumiem – układy, umowy, kontrakty, taktyka, ja płacę, więc wymagam. Ale… Właśnie – ALE

Piłka. W różnych wydaniach oraz odsłonach. W mediach dwa nazwiska, jakby tylko dwaj określali, gdzie pępek świata. Messi – bo droższy niż pewnie stan wielu budżetów sportowych oraz „w konflikcie”, i „w przetargach”; Robert Lewandowski – bo nasz, rodzima wizytówka itd.

Jeszcze w tle – medialna ciekawostka: ile musi kosztować bryka, którą kandydat na doraźnego zastępcę pana Roberta zjechał na zgrupowanie. Milion? Może. Stać go, więc ma. Tyle mógł zarobić nogami (wciąż boiskowo średnio – sprawnymi) jego jakaś wina? Może jednak – systemu oraz zwyczaju… I trochę naszego prowincjonalizmu w opisywaniu sportu.

Jeszcze o Panu Robercie. Nie zagra w meczach Ligi Narodów. Trener Engel uważa, że to przynajmniej nietakt, trener Brzęczek podobno przystał bez oporu. Kapitan potrzebuje czasu na oddech, człowiek nie maszyna, do tego bez zmiany oleju. Rozumiem, choć też wolę oglądać reprezentację w sztandarowym składzie… A już najzdrowiej by było, byśmy do jednej osoby nie musieli sprowadzać drużynowych aspiracji…

Na krajowym podwórku – bez zmian. Raczej – jeszcze bardziej pod górę. Nawet najbogatsza Legia, naszpikowana „importem” ma więcej wad, niż miała, a zalet – mniej, Cypryjczycy powyższe uwypuklili, w lidze też z popisami bywa różnie. Niektórzy mówią, że nawet zamożny PZPN nie da rady, bo kluby największą kasę przeputają…

Błąd jest gdzieś w filozofii, i w tym stanowczo za łatwym: „Rodacy, nic się nie stało”… albo w dzisiejszych wydaniach pradawnego – „Sędzia kalosz, kanarki doić…”

Została na koniec lekka atletyka. Tytularnie wciąż królowa sportów, medialnie – najwyżej któraś tam dama dworu. Niestety i głęboko niesprawiedliwie…

Były mistrzostwa Polski. Ważne, bo tytuły; ważne – bo wreszcie przerywnik w kwarantannie; ważne – bo przecież idą Igrzyska Olimpijskie, dobrze wiedzieć, na czym się stoi. Dziś, teraz, bo jutro…

Pogody dobrej nie było, ale rozstrzygnięcia sensacyjne – owszem. Czy nie jest takowym wygrana Michała Rozmysa na 1500 metrów? Zaskoczył i pokonał Marcina Lewandowskiego – a ten przecież to klasa światowa. A Krzysztof Różnicki – ledwie 17 lat, a już wspaniały i zwycięski bieg na 800 metrów.

Różnicki w tym roku ustanowił już wartościowe rekord Polski U18 na kilku dystansach. Typowano go zatem do medalu mistrzostw Polski. Po świetnym biegu młody zawodnik Cartusii wyprzedził na ostatnich metrach Michała Rozmysa.

A Bartłomiej Stój. Zawodnik – dyskobol Politechniki Opolskiej złoto krajowego czempionatu zdobył drugi raz w karierze – pokonał utytułowanych: „międzynarodowo” Urbanka i Małachowskiego, A ponad „80” Nowickiego i prawie „80” Fajdka w młocie…

Było ciekawie, rozpęd raczej dowiedziony – warunki nie sprzyjały, ale snu zimowego nie było…

Andrzej Lewandowski


Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego „Trybuny Ludu”.

Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email

2 komentarze

  1. Mr E 2020-09-02
    • Andrzej Lewandowski 2020-09-03
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com