Andrzej Lewandowski: Pac z pałacem…

09.09.2020

ECHA WYDARZEŃ: Szczerze? Raduje mnie, że Stadion Śląski zerwał z futbolową monokulturą i szturmem podbił lekką atletykę. Latami żyło przekonanie, że ten region to tylko piłka, może jeszcze żużel i w tle boks, ale „królowa” nie ma tam czego szukać. Trybuny wielkie, ale „odbiorca nie ten”. Dziesiątkami lat była to więc piłkarska twierdza i fetysz. Jeśli TAM grali, a w TVP mecz zapowiadała Pani Krysia — powodzenie bliżej niż w innych układach.

Potem przyszedł czas zgrzebności, potrzeba modernizacji, piłka uciekła na Narodowy, a ŚLĄSKI latami starał się odzyskać siły. Pamiętam, jeszcze „za Paszczyka” na czele administracji sportowej jeździliśmy tam i słyszeliśmy, że przywrócenie do życia stanie się faktem, ale potrzeba dużo czasu i funduszy…

Dawne to wizyty, ale… Tego i tamtego brakowało, ale ponieważ pomysł i ochota były — meta jest imponująca. Lekka atletyka ma centrum nowoczesne, może organizować nawet międzynarodowe mistrzostwa, a o zapełnienie trybun też nie trzeba się martwić… To nie droga stołecznej Skry, pierwszego w Polsce tartanu, od lat w ruinie…

Memoriał Kamili Skolimowskiej potwierdził, że jeśli jest „gdzie”, to i duch jakby mocniejszy, a gościnność ładnie wiąże się ze stanem zaproszeń. Sportowcy wolą dobre warunki od zgrzebnych, a z czasem jeszcze serial dobrych wyników tworzy fetysz — jak ongiś piłkarski — że warto jechać, bo będzie towarzystwo do powalczenia i może zaatakowania rekordu…

Ostatnio najmocniejszy dowód powyższej tezy dał niemiecki oszczepnik Johanes Vetter, bo rzucił 97,76, a oszczep przeleciał aż do sektora, gdzie pchano kulę… Niewiele centymetrów od rekordu świata, a wedle tabeli punktowej IAAF już trzecie miejsce w historii:

  • 1365 Jan Železný (98.48 rekord świata w rzucie oszczepem)
  • 1356 Usain Bolt (9.58 rekord świata na 100 metrów)
  • 1355 Johannes Vetter… Nie wpadnie TU jeszcze, jeśli miejsce tak fartowne?

To był nr 1 imprezy, lecz do miłych wspomnień i widowiskowych pokazów sportowcy zapisali więcej. A zaoceaniczny- z Teksasu — miotacz kuli — ponad 22 metry w każdej udanej próbie; ponad 22,5 m jako norma…? Nie wpadnie znów ochoczo?

Widać, że a) miał to być rok olimpijski, więc szykowano apogeum dyspozycji; b) Igrzyska przełożono o rok, lecz wirus — na szczęście — nie bez reszty zakłócił plany pracy; c) nasza lekka atletyka też pokazuje, że nastrój atakowania ją wciągnął.

Ostatnie — szczególnie ważne. Jako sygnał oraz określenie tzw. pozycji wyjściowej w obliczu tokijskich igrzysk. „Panawiechowe” pytanie – „z czym do gościa” – nie ma podtekstu ironii, lecz może zawierać doping. Ten naturalny… Upewnienie siebie, że można, więc warto… A że pokora obwiązuje jak aspiracje — też prawda. Właśnie te 22,5 w kuli przypomina: świetne wyniki średniodystansowców, ale… poza premiowanymi miejscami, to też refleksje na miarę nauk praktycznych…

Chciałem poprzestać na powiedzeniu, że „wart Pac pałaca, a pałac Paca” jako ironiczny przekaz wrażeń z futbolowego meczu Bośnia i Hercegowina Polska. Przypominam, jeśli kogoś granie znudziło1:0 dla Polski… Przy powiedzeniu zostaję, choć historycy zwracają uwagę, iż ironia nie zgadza się z ich wiedzą. Pacowie — różni raczej zasługiwali na dobre słowo (osobiście znam jednego — Janusza, wyłącznie do komplementowania; lata świetnej współpracy), a ich pałace — też. W jednym z nich dziś jest ministerialny sztab walki z wirusem. Na Miodowej… Mistrz Mickiewicz jeszcze pisał:

„Równa ich była rączość, równa była praca;
Godzien jest pałac Paca, godzien Pac pałaca […]”

Ironiczna konotacja przyszła później i nie bardzo wiadomo skąd…

Zostaję przy współczesności — słabe drużyny, stylowo miernota- ale… Wynik poszedł w świat, zaś punkty — do PZPN.

A najgłośniejsze ostatnimi dniami wydarzenie piłkarskie wiąże się nie z boiskiem, lecz z sądem. Prezes Boniek oskarżył gazetę i dziennikarza, że mu robią (wedle niego — nieprawdami) koło pióra, sąd pogląd podzielił i dał stosowny zakaz, prezes z Nowogrodzkiej publicznie skarcił sędziego… „Mecz” trwa

… Signum temporis

Tour de France trwa. Jest kolorowo, mam co oglądać. Podtrzymuję pogląd, że żal mi, iż brakuje wyraźnego rodzimego akcentu. Okazja do nobilitacji sportowej zostawiło nasze kolarstwo innym. Np. Słoweńcom. Imponują mi. „To nic nowego. W zimowych igrzyskach olimpijskich za każdym razem jesteśmy jednym z krajów z największą liczbą medali na głowę mieszkańca. Bo przecież Primoz zaczynał od sportów zimowych” – skomentował dziennikarz telewizji słoweńskiej David Crmelj, przypominając, że 30-letni Roglic odnosił sukcesy jako junior w skokach narciarskich, a zawodowym kolarzem został dopiero w wieku 23 lat. Za to 21-letni Pogacar zaczął uprawiać kolarstwo już jako dziecko”. Tako rzecze sprawozdawca słoweńskiej TV. Trochę zazdroszczę, a PZKOl…?

Andrzej Lewandowski


Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego “Trybuny Ludu”.

Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com