Andrzej Lewandowski: Nasz drogi tenis

20.10.2020

ECHA WYDARZEŃ: Wirus pustoszy nie tylko trybuny widowisk (dobrze, że jest TV, komentatorzy są… jacy są, ale kamera obraz przynosi), pustoszy też środowisko.

Sport miewa często inne prawa niż Kowalski z Nowakową, ale choróbsko przywileje znosi…

Leczeniu antywirusowemu podlega firmowy piłkarz, sława „obrończa” dawnej futbolowej potęgi, ostatni dotychczas nasz mistrz olimpijski w boksie…

I jeszcze ten pomysł „Szpital Narodowy” (gdzie szpital – tam też pożegnania ze światem), jak TAM będzie się radośnie kopało piłkę, gdy kiedyś ludzkość wirusa przepędzi…? To oczywiście refleksja na marginesie. Zresztą dziś wszystko – poza myślą o zdrowiu, własnym i społecznym – jest na marginesie…

Rytm życia sportowego musiał więc spowolnieć. Normalka. W PKOl jakbym nie widział przyspieszonego „bicia serca”. Prawdziwie widoczny ostatnio akcent to nowa strona w Internecie. TAM uznana podobno za świetną, dla mnie – gorsza od poprzedniej. Pewnie kwestia gustu…

W działaniu, a przecież idzie czas igrzysk, jakoś mało błysków. Słyszę, że są zmiany, wieje jakiś zefirek, ale jest kłopot z kasą. Jakieś przeciąganie liny – kto ważniejszy, ministerstwo czy PKOl, a przewagę ma pierwsza pozycja. Budżetowe środki, ustawowe „śrubokręty”, decydujący wpływ na majętnych sponsorów. Czyli – spółki skarbu Państwa. Dostaną przyzwolenie albo polecenie – otworzą serce i kieszenie, nie dostaną… Czyli – lepiej być grzecznym i układnym… A czy dla sprawy lepiej – tu już możemy mieć różne zdania…

Panna Iga, 19-letnia bohaterka sportu, podobno wypoczywa. Na korcie świetna, przed kamerami dojrzała i też efektowna (zgoła przykładna), dobrze, że teraz trochę odzipnie. Żebyśmy i my mieli szansę zatęsknić.

A, za Jej sprawą o tenisie i tak wciąż głośno. Zwłaszcza przez pryzmat kasy, ściślej – sum zarobionych oraz wydatków, które wcześniej trzeba ponieść, by ewentualnie zacząć zarabiać; no i – przy okazji – być swego rodzaju pracodawcą…

Nie będę się wymądrzał, po prostu wkleję kilka cytatów z wypowiedzi trenerów, którzy mieli na swej drodze także z paryską triumfatorką do czynienia.

…– Trening jest drogi. Koszt trenera to minimum 50 złotych za godzinę, tyle samo trzeba zapłacić za wynajęcie kortu. Trening godzinny dla dziecka, 12-13-letniego, to tak, jakby treningu nie było. W tym wieku, jeżeli myśli się o karierze zawodowej, trzeba grać więcej, nawet dwa razy dziennie …

…– Jeśli chce się na poważnie zaangażować w tenis, trzeba jeździć na zagraniczne turnieje. Wyjazdy, przeloty, utrzymanie – to są ogromne pieniądze. Ponadto klimat nie za bardzo nam sprzyja, bo gra się siedem miesięcy w hali. W tym wypadku, koszty trzeba liczyć podwójnie.”

… Koszt szkolenia nastolatka, regularnie jeżdżącego po światowych turniejach, to nawet 300 tysięcy złotych rocznie. Coraz łatwiej dociera więc do nas, dlaczego ojciec Jerzego Janowicza musiał sprzedać swoje sklepy, a dziadek sióstr Radwańskich pozbyć się wiele wartej kolekcji obrazów. Bez ich poświęcenia, nie mieliby oni wielkich szans na przedostanie się do tenisowej elity.

… Kilka lat temu Ostrowski współpracował z młodą tenisistką i jej ojcem, Tomaszem Świątkiem. Teraz ujawnia, że właśnie brak funduszy sprawił, że tegoroczna finalistka Roland Garros przestała się rozwijać.

– Gdy Iga miała 14 lat, sam zaplanowałem jej starty na kolejne cztery lata. Udało mi się wtedy przekonać jej tatę i zaryzykować, żeby pominąć kategorię do lat 16. Pojechała na trzy turnieje w U-18 i wygrała wszystkie w cuglach. Miała nieprawdopodobny potencjał, ale potem musiała zagrać w mistrzostwach Europy do lat 16. Dlaczego? Żeby zdobyć finanse. To cofało ją w rozwoju – zdradza.

– Sam chodziłem od drzwi do drzwi, szukałem jej sponsorów, ale zabrakło szczęścia. Nikt nie chciał uwierzyć, że 14-latka może być wkrótce w czołowej „100” rankingu. Przez to musiała grać w turniejach proponowanych przez Polski Związek Tenisowy.

Na szczęście jej się udało. Ale to tylko pokazuje, jak cienka jest granica. Zagrożenie, że finanse nie pozwolą jej na kontynuowanie kariery było przecież bardzo duże. Liczba talentów, które tak jak mówi Ostrowski, zgubiliśmy przez brak pieniędzy, jest na pewno okazała.”

Przemawia do wyobraźni?

Andrzej Lewandowski


Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego „Trybuny Ludu”.

Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com