Ożeniony ze szlachcianką (12)

19.11.2020

Miałem siedem lat, gdy Niemcy przegrywali wojnę. Wycofując się z frontu, w lecie 1944 roku, rozbili obóz przed kościołem naszego sierocińca w Łażniewie pod Warszawą i częstowali nas czekoladą. Potem odwiedzili nas zwycięzcy: obdarci i głodni rosyjscy żołnierze, którzy wyjadali nam zapasy żywności. Nie rozumiałem tej wojny, ale wiedziałem, że straciłem w niej rodziców, którzy byli Żydami i że była to moja wielka tajemnica, znana tylko Bogu. Drugim po Bogu był ksiądz.

Dotykając w zakrystii jego szat, podając mu przy ołtarzu ampułki z winem i wodą, rozpylając i wdychając kadzidło, czułem, że kościół zastąpił mi dom, a kościelna ceremonia — dziecięce zabawy. Byłem bezpieczny, ale też zobowiązany.

Z wycieczki na święcenia kapłańskie w warszawskiej katedrze, zapamiętałem obraz leżących tam pokotem kleryków. Postanowiłem zostać księdzem.

Rozmyślałem o tym w czasie rekolekcji na początku 1945 roku, gdy do jadalni weszła kobieta i powiedziała, że jest moją matką. — Nie znam pani — powiedziałem jej, teraz mamy rekolekcje, nie mogę z panią rozmawiać, proszę przyjść, jak się skończą.

Pieszo, przez zamarzniętą Wisłę, matka po raz drugi przyszła do Łaźniewa. Wciąż jej nie poznawałem, ale gdy wymieniła imię swojej siostry, powiedziałem: — Tak, pamiętam, to była piękna ciocia Franuchna. Rozpoczęliśmy pertraktacje: — Jest mi tutaj dobrze — mówiłem — księża o mnie dbają, a pani? Skąd pani weźmie pieniądze na moje utrzymanie? Z podróży do Warszawy zapamiętałem trzeszczącą się furmankę i kożuch, którym mnie przykrywała. Po wielu latach przeczytałem list, jaki zaraz po wojnie matka otrzymała od księdza Józefa Kamińskiego.

Niedługo po przyjeździe do Warszawy, matka i ciocia Antosia zaprowadziły mnie do kościoła Na Kamionku. Ksiądz Kamiński był tam proboszczem i zaproponował, abym służył do mszy. Ołtarz był wyższy niż ten, który znałem z Łaźniewa. Sięgnąłem po ampułki z wodą i winem. Jedna z nich upadla mi na podłogę. Poczułem, że wiara, która zaraziła mnie ciocia Antosia, została skompromitowana. Aż do jej śmierci w 2008 roku, traktowaliśmy ją jak rodzinę. Propozycję wystąpienia dla niej o medal „Sprawiedliwych”, odrzuciła z uśmiechem: — To, co było między Matką Bożą, mną i tobą, Maryś, nie powinno nikogo obchodzić.

Dcn

Marian Marzyński

Polski i amerykański dziennikarz, reżyser filmowy i scenarzysta. Ur. 12 kwietnia 1937. Mieszka stale w USA. Album autobiograficzny Mariana Marzyńskiego KINO-Ja. ŻYCIE W KADRACH FILMOWYCH jest do nabycia w księgarni internetowej UNIVERSITAS i w sklepach taniej książki.  

Więcej w Wikipedii

Witryna Marzyńskiego LIFE ON MARZ

Ożeniony ze szlachcianką (13)

27.11.2020 Inna szlachcianka, Monika Minkiewicz i jej mąż Wiktor Markowicz, sponsorzy muzeum „Polin”, są od lat naszymi przyjaciółmi. Monika jest córką aktorki Jadwigi Gosławskiej…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (12)

19.11.2020 Miałem siedem lat, gdy Niemcy przegrywali wojnę. Wycofując się z frontu, w lecie 1944 roku, rozbili obóz przed kościołem naszego sierocińca w Łażniewie pod Warszawą i częstowali nas…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (11)

16.11.2020 14.11.2020 Napisała do nas Ola: Dzień dobry kochana rodzinko!moja matka Alina Szafrańska była kuzynką Grażyny. Urodziła się 07.07.1926 r. w majątku Adamarynie, pow.…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (10)

05.11.2020 Warszawa. Wrzesień 1940. Skończyłem trzy lata. Z mieszkania na Wilanowskiej 4 przeprowadzamy się do getta — na Sienną 59. W czterech pokojach będzie nas 13 osób: ojciec,…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (9)

30.10.2020 Po powrocie z syberyjskiego zesłania rodzina carskiego leśniczego Witalisa Jankowskiego osiedliła się w Radomiu. Tam, w roku 1935 pobrali się przyszli rodzice Grażyny — Alfred Jankowski…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (8)

24.10.2020 Rok 1927. Mój przyszły ojciec, student politechniki Bolesław Kuszner i jego siostra, studentka stomatologii Zofia Wleklińska (polsko-żydowski mezalians w rodzinie Kusznerów), znaleźli się w obiektywie…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (7)

16.10.2020 Z Karpowiczów szlachcianka Aniela Mackiewicz, babcia Grażyny, nie doczekała niepodległej Polski. Tuż przed planowanym powrotem, w 1921 roku, pochowano ją na syberyjskiej wsi, pod Czelabińskiem. Dziadek Klemens…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (6)

08.10.2020 Moi żydowscy dziadkowie Hermanowie, Przedborscy i Kusznerowie, osiedlili się w staropolskiej Łęczycy. Wywodzących się z polskiej szlachty kresowej — Jankowskich, spotkał los zesłańców. Zaczęło się…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (5)

02.10.2020 Łęczyca, małe miasto pod Łodzią, jedna z siedmiu polskich prowincji po wprowadzeniu chrześcijaństwa, miejsce urodzenia żony króla Bolesława Krzywoustego, siedziba Księstwa Łęczyckiego, a potem województwa…
Czytaj dalej

Ożeniony ze szlachcianką (4)

26.09.2020 Grażyna nie zna rodowodu Klemensa Mackiewicza, swego dziadka od strony matki, ale pamięta opowiadania o herbie Ślepowron, który miał oznaczać szlacheckie pochodzenie Mackiewiczów z Litwy. Nosicieli tego…
Czytaj dalej
Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com