Andrzej Targowski: Big tech a społeczeństwo XXI wieku

17.12.2020

1. Wzrost potęgi firm Big Tech

Władza intelektualna, jaką dotychczas utrzymywały wybitne dzienniki i dziennikarze przechodzi do wielkich firm informatycznych (Big Tech), (FAAMG-Facebook, Amazon, Apple, Microsoft, Google), których mało interesuje treść informowania i dyskusja, ponieważ głównym ich celem jest zwiększanie liczby czytelników, a co za tym idzie wpływów z reklam i sprzedaży profili zachowań dla firm marketingowych i służb specjalnych.

Oczywiście te giganty technologii informatycznej (Tabela 1) cenzurują nieprzychylne dla nich opinie a mimochodem promują chaos i dezorientację informacyjną, jako swą „intelektualną” mądrość. Wymienione w tej sekcji aktualne wyzwania cywilizacji nie mają szans na pokonanie kultury hejtu w sieciach społecznościowych i rozwiązania problemów, jakie stoją przed humanistyką.

Tabela 1. Porównanie biznesu Big Tech FAAMG z firmami motoryzacyjnymi świata (2018).

FIRMY

ROCZNA SPRZEDAŻ

mld USD

WARTOŚĆ RYNKOWA FIRMY

mld. USD

LICZBA ZATRUDNIONYCH

PRODUKTYWNOŚĆ

NA 1 ZATRUDNIONEGO

USD

Facebook

55

188

44,000

Amazon

233

920

648,000

Apple

266

268

123,000

Microsoft

110

160

148,000

Google

137

1,303

100,000

RAZEM

801

2,839

1,063,000

2,671,000

Volkswagen

11,8

74

656,000

Renault-Nissan

10,3

43

183,000

Toyota

9,7

186

369,000

General Motors

7,7

144

173,000

Ford

4,9

46

199,000

RAZEM

44.4

490

1,580,000

28,101

Wartość rynkowa firmy=ilość sprzedanych (w tym udzielonych jako bonusy) akcji x cena akcji

Z Tabeli 1 wynika, że firmy Big Tech FAAMG mają prawie 95-krotnie większą produktywność w dochodach na 1 zatrudnionego (2,671,000) od największych firm motoryzacyjnych (28,101) w świecie a ich wartość rynkowa jest 18-krotnie wyższa od wartości rynkowej firm motoryzacyjnych. Firmy FAAMG stać jest na najlepszych lobbystów, którzy dbają, aby utrzymać status quo[1]. To prawda, że firmy te działają w doskonaleniu procesów informacyjnych, czyli przyczyniają się do rozwoju coraz to lepszego poznania świata. Dostarczają wiele narzędzi software’owych i platform cyfrowych dla wspomagania humanistyki.

Jednak także ją niszczą, co pokazuje casus dziennikarstwa i pozbawianie społeczeństwa aktywnego i mądrego rezonansu informacyjnego, kontrolującego jakość procesów cywilizacyjnych. Trzeba wspomnieć, że firma Amazon zwalcza publikowanie książek na papierze, ponieważ promuje; wydawanie książek cyfrowych i swego czytnika Kindle (Rozpalać[2]) do nich. Zwalczanie papierowych książek (mimo że także je sprzedaje) prowadzi bardzo sprawnie. Szantażuje wielkich, konkurencyjnych wydawców papierowych książek, że będzie sprzedawać ich książki na swojej platformie, pod warunkiem dostarczenia e-książki przystosowanej do czytnika Amazon i jej sprzedaży w cenie detalicznej poniżej 10 USD.

Dzięki Internetowi rozwinęła się raptownie globalizacja, w tym gospodarcza, oparta na turbo-kapitalizmie, dzięki outsourcingowi prac do krajów z tanią siłą roboczą. Dzięki tej rosły ogromne zyski korporacji i kapitału bezpaństwowego. W latach 2020. firmy informatyczne takie jak FAAMG wyrosły na Internecie, ale teraz to one najlepiej go wykorzystują do marketingu i profilowania ludzi, co przynosi im wielomiliardowe wpływy. Np. owe 5 informatycznych firm ma łączne wpływy wyższe o 60% od PKB Polski, gdzie składa się na to praca 18 milionów ludzi, a nie 1 miliona informatyków w tych firmach.

2. Narodziny kapitalizmu inwigilacyjnego

Owe informatyczne firmy według Shoshany Zuboff (1951-)[3] wprowadziły kapitalizm inwigilacyjny (surveillance capitalism), jako odmianę kapitalizmu informacyjnego, wypierając słabszy turbo-kapitalizm (sterujący współczesną globalizacją) swym rozmachem i produktywnością.

Zuboff twierdzi, że w trakcie życia prawie każdy trzyma telefon w dłoni, i ma Google, Facebook i inne aplikacje na swoim urządzeniu, które stale zbierają jak najwięcej informacji o nim, aby stworzyć profil tego, kim jest i co lubi. Google ze swojej strony prowadzi rejestr wszystkich jego wyszukiwań; odczytuje jego adres e-mail (jeśli korzysta z Gmaila) i śledzi, gdzie idzie z Mapami i Androidem. Facebook ma niezrównaną sieć trackerów zainstalowanych w Internecie, które nieustannie zastanawiają się, na co patrzysz online.

Zuboff rozróżnia „zasoby inwigilacyjne” (dane o zachowaniu ludzi), „kapitał inwigilacyjny” (wartość sprzedawanych danych o zachowaniu człowieka) i „kapitalizm inwigilacyjny” oraz ich zależność od globalnej architektury mediacji komputerowej, którą nazywa „Wielkim Innym”, rozproszonym i niewidocznym (bez twarzy[4]). W dużej mierze stała się ona niekwestionowanym nowym wyrazem władzy, która stanowi ukryte mechanizmy wydobywania, utowarowienia i kontroli zagrażające podstawowym wartościom, takim jak wolność, demokracja i prywatność.

Według Zuboff kapitalizm inwigilacyjny był zainicjowany w Google, a później na Facebooku, w taki sam sposób, jak masowa produkcja i kapitalizm menedżerski zostały wprowadzone w Fordzie i General Motors sto lat wcześniej, a teraz inwigilacja stała się dominującym towarem kapitalizmu informacyjnego. W swoim wykładzie na Uniwersytecie Oksfordzkim opublikowanym w 2016 roku Zuboff zidentyfikowała mechanizmy i praktyki kapitalizmu inwigilacyjnego, w tym wytwarzanie „produktów prognostycznych” na sprzedaż na nowych „behawioralnych rynkach futures[5]”. Wprowadziła pojęcie „wywłaszczenia przez inwigilację” (czyli pozbawiania się prywatności swojej informacji) i argumentowała, że podważa psychologiczne i polityczne podstawy samostanowienia, ponieważ koncentruje prawa w systemie nadzoru. Określając to jako „zamach stanu z góry[6]”.

Zuboff była studentką Burrhusa .F. Skinnera (1904-1990), który wierzył, że ludzie mogą być uwarunkowani jak każde inne zwierzę oraz że psychologia behawioralna może i powinna być wykorzystana do budowy technologicznej utopii, w której od urodzenia uczono obywateli, aby byli altruistyczni i zorientowani na społeczność. Opublikował powieść Walden Two (1948), która przedstawiała, jak wyglądałoby takie społeczeństwo — rodzaj Nowego Wspaniałego Świata (Huxleya). Zuboff twierdzi, że znajdujemy się w wersji przyszłości Skinnera, głównie dzięki Google, Facebookowi i ich rówieśnikom z „gospodarki uwagi”. Dolina Krzemowa wynalazła, o ile nie została jeszcze udoskonalona, technologię, która dopełnia wizję Skinnera, a więc jej zdaniem, inżynieria behawioralna ludzkości jest teraz w zasięgu ręki.

Zuboff wnosi w swej książce dwa ważne twierdzenia. Pierwszym jest powiedzenie nam czegoś o związku między kapitalizmem a totalitarnymi systemami kontroli. Drugim jest lepsze i głębsze zrozumienie, co w przyszłości będzie oznaczać ochronę ludzkiej wolności. Okazuje się, że kapitalizm w pogoni za dobrym biznesem jest gotów stosować totalitarne techniki kontroli człowieka. Pomimo że od dawna uważano, że wolny rynek jest ostoją przed powstaniem systemów tyrańskich — w szczególności przeciwko temu rodzajowi inwigilacji i szpiegowania obywateli, który był stosowany w bloku sowieckim. Zgodnie z teorią kapitalizmu dotąd czczono prywatność i chroniono przed inwigilacją, obejmując własność jako wartość. Ludzie cieszyli się prywatnością nie tylko we własnych domach z grubymi ścianami i pojedynczymi sypialniami, ale także w półprywatnych przestrzeniach, takich jak bary i motele.

Dzisiaj koncepcja prywatności zmieniła się, została oparta na wszechobecnej cyfryzacji. Ciągle buduje się domy ze szczelnymi ścianami, ale branże nadzoru cyfrowego należy zaliczyć do najważniejszych obszarów gospodarki. Nadzór jest w centrum modeli biznesowych firm takich jak Google i Facebook, a także jest częścią Amazon, Uber, Lyft i innych. Kapitalizm nadzoru rozszerza się na inne branże: Admiral, brytyjska firma ubezpieczeniowa, wykorzystuje dane z Facebooka, aby wycenić swoje produkty w różny sposób dla różnych potencjalnych klientów. (Wygląda na to, że ludzie, którzy piszą w krótkich, konkretnych zdaniach i używają list, są bezpieczniejszymi kierowcami; nadmierne korzystanie z wykrzykników sugeruje lekkomyślność za kierownicą). Firmy ubezpieczeniowe na życie, takie jak John Hancock, oferują zniżki pod warunkiem zgody na monitorowanie zdrowia klienta na jego zegarku Fitbit[7].

Zuboff słusznie argumentuje, że na początku XXI wieku wydarzyło się coś transformującego w związku między kapitalizmem, prywatnością, a co za tym idzie, ludzką autonomią. Twierdzi, że wyłoniła się nowa forma władzy, którą nazywa „instrumentalizmem” (która jest jej złą monetą). Według niej ta forma władzy nie zależy od przymusu lub terroru, takiego jak w systemie dyktatorskim, ale od „własności środków modyfikacji behawioralnej”. Innymi słowy, myśli, że przyszłość należy do tego, kto prowadzi skrzynki Skinnera[8].

Jak twierdzi Tim Wu[9]:

Nauczyliśmy się, jak Skinner i tajna policja zdają sobie sprawę, że: wiedzieć wszystko o kimś, to stworzyć moc kontrolowania tej osoby. Być może jeszcze nas tam nie ma, ale istnieje teoretyczny punkt — nazwijmy to Skinnerlarity — gdzie zgromadzone zostaną wystarczające dane na temat ludzkości, aby z akceptowalnie rozsądną pewnością przewidzieć, co zrobią wszyscy na Ziemi w dowolnym momencie. To osiągnięcie zmieniłoby samą strukturę doświadczenia ludzkiego. Jak powiedział prawnik Jonathan Zittrain, uczyniłoby to życie „wysoce realistyczną, ale całkowicie dostosowaną grą wideo, w której nic się nie dzieje przez przypadek”.

Dlatego musimy odważyć się powiedzieć to, co w innym wieku brzmiałoby jak bluźnierstwo. Być może odrobinę mniej wiedzy zapewni nam wolność.

Ostatnim „osiągnięciem” techniki inwigilacyjnej jest rejestrowanie twarzy ludzi w systemie Clearview AI zebranych z Facebooka, Twittera, a nawet Vemo (z 3 miliardami fotografii). Jak dotąd 600 agencji wymiaru sprawiedliwości zakupiło ten system, w tym policja w Londynie. Dzięki temu szukanie kogoś na podstawie jego/jej twarzy (podobno nawet mając do dyspozycji 40% zdjęcia) będzie tak łatwe, jak szukanie cytatu w Google. To wszystko odbywa się bez naszej wiedzy i zgody w imię dobra biznesu.

Rys.1. Model Systemu Kapitalizmu Inwigilacyjnego (Big Brothera) w latach 2020-tych (Model Targowskiego).

Rys. 1 przedstawia Model Systemu Kapitalizmu Inwigilacyjnego w latach 2020. W systemie tego Big Brothera prócz biznesowej inwigilacji ma miejsce inwigilacja rządowa jako forma walki z terroryzmem, ale i pośrednio wykorzystywana w tej czy innej formie dla celów politycznych. Przykładem takiego systemu jest świetny izraelski software Pegasus, m.in. infiltrujący komunikację Wi-fi obywateli.

Rządowa ingerencja w zgubną rolę Internetu ma już miejsce. Na przykład od 5 sierpnia 2019 rząd indyjski spowodował przerwanie usług z Internetu w Kaszmirze po udzieleniu tej prowincji autonomii; chodzi o to, by przeciwdziałać protestom aktywistów niezadowolonych z tej polityki. W Chinach obywatele pod obserwacją otrzymują indeks kredytu społecznego, na wzór indeksu kredytu w Zachodniej cywilizacji, jaki jest rozpatrywany przy udzielaniu obywatelom pożyczek przez banki, a który oznacza wypłacalność kredytobiorcy.

1.5.3. Podsumowanie

  1. Potęga firm Big Tech bierze się z handlowania danymi dla potrzeb marketingu i polityki nieświadomych użytkowników, jakie pozyskują w zasadzie nielegalnie na swych platformach cyfrowych. Funkcjonują tak dzięki swym lobbystom.
  2. Dziesiątki państw jest zainteresowanych cyfrową inwigilacją swych obywateli, w demokratycznych systemach za pozwoleniem sądu, a w niedemokratycznych za pozwoleniem dyktatora. Dlatego kapitalizm inwigilacyjny nie jest jeszcze zagrożony.
  3. W Stanach Zjednoczonych prezydent Donald Trump zaczął w 2020 r. próbować regulować funkcjonowanie sieci społecznych, ale przegrał wybory m.in. dzięki cenzurze jakie owe firmy nałożyły w swych sieciach społecznych.

Andrzej Targowski

Honorowy Prezes Stowarzyszenia PESEL,
b. Prezydent, The International Society for the comparative Study of Civilizations (2007-2013),
Professor Emeritus, Western Michigan University (USA)

Przypisy

  1. Trzeba wspomnieć, że w 2019 r. Departament Sprawiedliwości i Federalna Komisja ds. Handlu (USA) wszczęły dochodzenie w sprawie praktyk Big Tech. W Kongresie senator Josh Hawley (40-letni) opracował kilka ustaw pod nazwą Dashboard Act (Ustawa Kokpitowa), który wymaga, aby firmy wykazywały wartość danych o ludziach, jakie zbierają i sprzedają. Senatorowie Richard Blumenthal i Ed Markey opracowali ustawę zabraniającą wypłacanie nagród pieniężnych uczestnikom gier komputerowych, ponieważ jest to promowanie ukrytego hazardu. Ustawy te jednak nie są zatwierdzone, a kiedy będą nie wiadomo. Szkoła Biznesu Uniwersytetu Chicagowskiego opracowała raport w sprawie powołania „digital authorithy” („cyfrowego organu”), który by nadzorował konkurencyjność w biznesie online. Czemu jest przeciwna partia Republikańska, popierająca „wolność” w biznesie. Natomiast sama zorganizowała projekt Odpowiedzialności za treści publikowane w Internecie (The Internet Accountability Project), który ma przeciwdziałać cyfrowej cenzurze na treści prawicowe.
  2. Zapewne rozpalać ciekawość.
  3. Shoshana Zuboff. (2019). The Age of Surveillance Capitalism the Fight for a Human Future at the New Frontier of Power. London: Profile Books.
  4. Chyba żeby wspomnieć chłopięca twarz Marka Zuckerberga (1984-), głównego akcjonariusza Facebooka, czy pełną władczego wyrazu twarz Jeffa Bezosa (1964-), głównego akcjonariusza Amazon i najbogatszego człowieka świata, którego firma nie płaci podatków od dochodu, dzięki różnym dealom, jakie zawiera z administracją publiczną.
  5. „Zachowanie (behawior)” jak „Futures” jest to analogia to giełdy towarów w Chicago, gdzie sprzedaje się akcje na nadchodzące dostawy, niektóre jeszcze będące w morzu na statkach.
  6. Zuboff, Shoshana (5 March 2016). „Google as a Fortune Teller: The Secrets of Surveillance Capitalism”. FAZ.NET (in German). ISSN 0174-4909. Retrieved 2019-08-28.

  7. Fitbit, Inc. to amerykańska firma z siedzibą w San Francisco w Kalifornii. Jej produktami są urządzenia do śledzenia aktywności, smartwatche, urządzenia bezprzewodowe do noszenia z technologią bezprzewodową, które mierzą dane, takie jak liczba kroków, tętno, jakość snu, liczba kroków i inne dane osobiste związane z kondycją.
  8. Skrzynka (pudełko) Skinnera, znane również jako komora kondycjonująca dla operantów, jest zamkniętym urządzeniem, które zawiera pręt lub klucz, który zwierzę może nacisnąć lub manipulować, aby uzyskać pokarm lub wodę jako rodzaj wzmocnienia. Skinner sam nie nazywał tego urządzenia „pudełkiem Skinnera”, zamiast tego preferował termin „pudełko dźwigni”.
  9. Tim Wu. (April 9, 2020). Bigger Brother. The New York Review of Books. ss. 18-19.
Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com