Andrzej Lewandowski: Gala bez balu

11.01.2021

ECHA WYDARZEŃ: Dziesiątkami lat akcentami stycznia były – spotkanie Rodziny Olimpijskiej oraz Bal Mistrzów Sportu. „Przegląd Sportowy” bilansował głosy i ogłaszał skład „10” czołowych sportowców roku, który odszedł. Wirus spowodował, że zamiast balu była gala, a zamiast tańców zjazd sław, które na jakiś czas były zwolnione (zdjęcia o tym mówią) z noszenia maseczek…

Nagroda superczempiona – dr Justyna Kowalczyk-Tekieli. Godna klamra pięknej kariery. Dziękować i wciąż klaskać. Ja biję brawo wzbogacone o uznanie za odwagę w wypowiedziach. Być tak „rogatą” to wedle mnie też zaleta; jak ukochanie „nartek”…

Podium: 1. Robert Lewandowski; 2. Iga Świątek; 3. Kamil Stoch….

Sam bym głosował na prymat Pana Roberta. Tyle dokonań w roku, który sobie poszedł; tyle odebranych nagród z tytułem najlepszego w świecie piłkarza AD 2020; tyle wytwornych ubiorów w szafie, że na każdej gali wzorowo odegrana rola prymusa elegancji. Światowy człowiek, nie tylko „przy piłce”…

Nawiasem: Pan Robert jest też w moim codziennym życiu – za sprawą dziesiątka przedsięwzięć reklamowych. Golę się – tym, co reklamuje mistrz; telefonuję – aparat za jego radą kupiony, obsługa przez firmę, która nazwą przyozdabia jego strój sportowy… Zażartuję. Kiedyś była taka pieśniarka Ałła Pugaczowa. Wraz z nią, a popularność miała niebywałą pojawił się żarcik o obawie otworzenia lodówki – „bo jeszcze Pugaczowa wyskoczy”…

Nic w tym ze złośliwości, taka sobie wspominka. A w przypadku Pana Roberta dowód, że w skład zawodu mistrza dziś wchodzi też umiejętność wyzyskania sylwetki, popularności itd. Zaleta, nie wada… Podobnie jak nie jest wadą prymusa to, iż najlepszy teraz piłkarz świata ma w kraju zaplecze prowincjonalnego futbolu…

Panna Iga. Młodziutka, a już tak wysoko na drabinie uznania. Dopiero dała się poznać, a już…

Sport kocha takie zaskoczenia, dzięki nim jest niezmiennie młody. Przy okazji – tzw. styliści, którym portale chętnie (dla mnie – prowincjonalnie, ale niech będzie, nie staruchowi o trendach gadać) oddają głos, uznali, że kreacja Panny Igi sklasyfikowała ją na pierwszym miejscu. A mówią, że nie suknia zdobi człowieka… Ważne by Pannę Igę kochały i zdobiły kolejne sukcesy…

Panu Kamilowi „wiatru w żagle plebiscytowe” przydał zapewne już rok 2021, z kapitalnym znów skakaniem. Takie wrażenie dnia, świeżutkie…

Wyznam, że znów mi Pan Kamil zaimponował. Gdy radośnie przyjmując (korespondencyjnie) wyróżnienie rzekł, że na tym miejscu powinien być Dawid Kubacki, bo on został mistrzem świata…

Nigdy nie analizuję wyników tak sporządzanego bilansu, bo wyznaję zasadę, że nie da się sprawiedliwie porównać nieporównywalnego. Nie kwestionuję wartości przedsięwzięcia typu plebiscytowego, lecz… zawody to nie są. Jest za to piękne i mocne echo czasu minionego wsparte społeczną sondą temperatury odbioru tego, co było. Takie kolejne dzielenie i bilansowanie sympatii.

Bez zagłębiania się w analizę innych kryteriów. W plebiscycie dzielenie sympatii odbywa się na innych zasadach, i – dobrze, że tak jest, bez wspólnego mianownika jednolitych kryteriów. Bez sędziów i aparatury…

Sportowcom – gołym okiem i od dziesięcioleci widać – plebiscyty są potrzebne, bo jakoś mocniej osadzają mistrzów w społeczności nie tylko wokół-sportowej. Fanom też – bo nareszcie coś od nich zależy, o czymś współdecydują.

No, i jest widowisko, jak za Wielką Wodą, z eleganckimi kreacjami, pojazdami, czerwonym dywanem… Jest okazja by posłuchać, co myśli i ma do powiedzenia MISTRZ. Słowa niosą fajne dowody, że nominowani mają ciekawe refleksje i pięknie się nimi dzielą.

Świetna jest ta dzisiejsza elita sportowa, ani śladu dawnego żartu – „niech mi pan, panie redaktorze, coś włoży w usta”…

Obok gali ( w zastępstwie balu) – dzień powszedni.

  • To, że w kolejnej odsłonie skakania uciekło nam podium. Może to i nieźle, bo już zaczął się utrwalać nastrój „albośmy to jacy tacy…”; a do podziału zaszczytów i kasy wciąż chętnych jest wielu…
  • Była afera z brakiem w Niemczech Mazurka, gdy wygrał p. Kamil. Zła wola? Raczej bałaganiarstwo, które nawet tam się zdarza. Gdzie „porządek musi być…” I przy sporcie, który tak się obudował techniką, elektroniką. O nastrojach często decydują detale. Osobiście współorganizowałem kilka imprez i zapamiętałem mądrości bardziej doświadczonych. Sprawdź, czy są flagi, które powinny wisieć, czy są czyste i wyprasowane; czy są taśmy i płyty…

A teraz przyjdzie zbierać materiały do kolejnego bilansu.

Będzie to rzeczywiście rok olimpijski?

Andrzej Lewandowski


Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego „Trybuny Ludu”.

Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com