Andrzej Lewandowski: My z Osowa

24.02.2021

ECHA WYDARZEŃ: Działo się i dzieje. Na arenach i wokół nich. Dziś skupię się na innym planie.

Lekka atletyka miała mistrzostw kraju pod dachem. Ciekawe, wiele wyników obiecujących dobry sezon. Ale nie wróżę z fusów. Będą jeszcze międzynarodowe imprezy halowe – tam ważna weryfikacja. Mają być igrzyska olimpijskie, a to dopiero główny cel prawdziwie światowej defilady…

Dostrzegam echa z drugiej niejako linii. Np. co napisał (właściwie – rozwinął swój dawny wpis) Paweł Czapiewski. Teraz wciąż młody (rocznik 1974) jako publicysta, ważny – jako niezmiennie autorytet (ma nadal rekord Polski na 800 metrów – 1: 43, 22; 17 sierpnia 2001, Zurych), wciąż na swój sposób zadziorny. I z poczuciem humoru. Refleksyjny.

Cytat przydługi, ale ma sens, bo refleksja dobrej jakości:

Za największą sensację uznano zwycięstwo Patryka Dobka nad Adamem Kszczotem. Rzeczywiście, rzadko się zdarza, żeby płotkarz ogrywał ośmiusetmetrowca w biegu na 800 m. A ja twierdzę, że to nie aż taka niespodzianka i że Patryk może w końcu przestanie oszukiwać przeznaczenie … I wyrażam przy okazji nadzieję, że ten jego występ na 800 m w Toruniu to nie był epizod. Tym bardziej że od 4 miesięcy trenuje z moim byłym trenerem Zbyszkiem Królem.

… Biegać w finale mistrzostw świata to, sami przyznacie, spore osiągnięcie. W biegu na 800 m udało się to jak do tej pory pięciu Polakom. A jeśli dołożymy do tego igrzyska olimpijskie jako imprezę na tym samym poziomie to siedmiu. Nie za wiele jak na 100 lat istnienia PZLA, co? A ja mam w związku z tymi finałami taką ciekawostkę.

Ojciec mój urodził się w Osowie. To taka wioseczka w powiecie Kościerzyna. Już nie Kaszuby, jeszcze nie Bory Tucholskie. Armia wysłała go do Choszczna na Pomorzu Zachodnim, gdzie poznał mamę i w 1978 urodziłem się między innymi ja (bo z bliźniaków jestem). Tak się trafiło, że wypatrzył mnie mój pierwszy trener Mieciu Ksokowski i namówił do biegania. I tak w 2001 roku w Edmonton, już jako zawodnik Zbigniewa Króla, biegałem w finale ośmiuset metrów. Jak pewnie wiecie byłem trzeci. Był to pierwszy finał z udziałem Polaka od 10 lat, kiedy to w Tokio Piotr Piekarski zajął piąte miejsce. I tu dochodzimy do tej mojej ciekawostki. Piotrek urodził się w 1964 roku w Brusach, ale wychował się w Kosobudach, wiosce od Osowa oddalonej o 8 kilometrów. Można by powiedzieć, ziomal. I statystycznie nam wychodzi, że 28% finalistów światowej imprezy w biegu na 800 m pochodzi z fyrtla o promieniu kilku kilometrów. Prawda, że ciekawe? Ale nie zawracałbym Wam tym głowy, gdyby nie Patryk Dobek. Patryk urodził się w 1994 roku w Kościerzynie a wychował się w … Osowie. Razem z moimi kuzynami grał w orkiestrze dętej, tej samej, co kiedyś mój dziadek. A jego ciotka z moim tatą chodziła do klasy. Patryk finał mistrzostw świata zaliczył w 2015 roku w Pekinie. Był siódmy, tyle że na 400 m ppł. I gdyby poszedł w osiemset, jak zawsze twierdziłem, że powinien był pójść (jako osiemnastolatek 1:16,0 na 600 biegał) to mielibyśmy pewnie lepszy wynik, niż te marne 28% …

… Powiecie, że zdarzają się przypadki miejscowości, które mistrzami stoją. Ale to zawsze wiąże się z pewną myślą szkoleniową czy pewnymi tradycjami. A naszą trójkę poza miejscem pochodzenia nie łączyło nic. Do sportu trafiliśmy niezależnie od siebie a do sukcesów doprowadzili nas różni trenerzy. Wspomnieć tu przy okazji można o Leszku Zblewskim z Kościerzyny (3:37 na półtora). Coś tam musi być w tym powietrzu…

Ciekawa nitka. Jest kolejna. Organizatorzy Czwartków Lekkoatletycznych (system z tradycją, dla dzieci i młodzieży) spojrzeli na mistrzostwa pod dachem przez pryzmat swojego dorobku. I słusznie podkreślili, że szóstka najlepszych doszła do tych osiągnięć czwartkowym szlakiem, a do tego jeszcze czterej wicemistrzowie seniorów. Tezy nie śmiem podpowiadać, formułuje ją zimna statystyka. Zimna? Na swój sposób gorąca.

Piłka widziana trochę zza linii autowej. I bez słownej masturbacji – gdzie, kto, za ile; i czy wreszcie ÓW będzie nas podniecać porządnym graniem.

Zbigniew Boniek publicznie oświadczył, że wirus może zmieniać statuty, ale on w sierpniu kończy prezesowski bieg w PZPN. Ustawa mówi o dwóch kadencjach, on ustawy nie krytykuje, choć podpowiada, że racjonalniej byłoby, jak w międzynarodowym futbolu przyjąć normę trzech kadencji. Ale u nas będzie jak myśmy sobie wymyślili. Głosząc, że dla dobra, zachowania świeżości… A że podobno w okręgach może istnieć „dożywocie”? To detalik chodziło przecież nie prowincję, a o centralę…

Nawiasem: ten wyborczy bieg może być emocjonujący, jak olimpijskie…

Redaktor Maciej Polkowski (mieszka pod Kazimierzem – to ważne), ongisiejszy naczelny „Przeglądu Sportowego” chyba pierwszy zawiadomił PT Czytelników, że w marcu mogą dostać pensję (emeryturę też) banknotami z podobizną Kazimierza Górskiego. Na stulecie urodzin.

Pan Kazio znów blisko serc, bo tak się zazwyczaj portfel nosi… Podoba mi się pomysł takiego utrwalania w pamięci… Może kiedyś i Feliks Stamm, i Henryk Łasak – współtwórcy tylu medali oraz wzruszeń. A wiem, że Pan Kazimierz, człowiek kapitalny, a także wzorzec poczucia humoru serdecznie by się uśmiechnął, gdyby przeczytał pewien dopisek do wieści o banknocie. Żeby może Kazimierz Dolny przemianować na … Kazimierz Górny…

Zaczyna się skakanie na nartach o mistrzostwo świata. Nadzieję mam, z fusów nie wróżę – rodacy pojechali z atutami, konkurentów jest przynajmniej kilkunastu. Komu kurka złote jajko zniesie, kogo rywale wpuszczą na podium? Oto pytania najbliższych dni. Dziś wiadomo tylko, że tanio nie jest.

Wirus spowodował, że w cenie są tylko jednoosobowe pokoje. Organizatorzy postanowili – każdy ma być testowany co dwa dni; podobno ze sprawozdawcami włącznie. Do tego gościnność nie ma kasy ani ceny – każdy się testuje za swoje. FIS – bogaty przecież krewny (skoczek, sędzia, trener, działacz to przecież prawie słupy reklamowe) swojego portfela nie otwiera…

Adam Małysz mówi, że za samych skoczków trzeba będzie wnieść dodatkowo około 5 tysięcy euro. Ale – czy to zdrowie ochroni a fortunę zanęci?

Andrzej Lewandowski


Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego „Trybuny Ludu”.

Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com