Dariusz Wiśniewski: Czy dalej jest noc?

01.03.2021

Wszystkie kampanie wyborcze PiS-owskiego reżimu, w tym również obie elekcje prezydenckie, szeroko opierały się na nienawiści rasowej, religijnej i szczuciu na LGBT. I wszystkie okazały się zwycięskie.

Czy to możliwe, aby nasza prawdziwa historia była tak samo przerażająca, jak współczesność? Bo jak inaczej wytłumaczyć masowe poparcie dla faszyzującej tzw. dobrej zmiany, powszechną tęsknotę za autorytaryzmem, zgodę na przemoc polityczną, poniżanie kobiet i opresyjność Kościoła?

To już są stare pytania. Wiemy, że odpowiedzi trzeba szukać gdzieś w historii. Stąd starania PiS-owskiej dyktatury, aby uniemożliwić nam poszukiwania i zakłócić refleksję historyczną. Jest więc nowa procedura: jeżeli będą jakieś odkrycia, zdjęcia, zeznania świadków, reżim zadecyduje czy można je nagłaśniać, czy też penalizować.

Przeszłość woła w naszym kierunku i wskazuje na nas palcem. Możemy zignorować te sygnały, tak, jak robimy to do tej pory. Ale wtedy nie posuniemy się do przodu. Będziemy stać w miejscu, zastanawiając się kim jesteśmy. Skazani na kłamstwo. Albo na milczenie. A więc i na wstyd.

Zła twarz ma te same rysy, co wczoraj. Nie jest identyczna, ale jest bliźniaczo podobna. Międlar jest postacią historyczną, niemal powszechną w naszych dziejach. Mord na Adamowiczu wydarzył się wcześniej już wielokrotnie. Kaczyński nie jest pierwszym dyktatorem o mściwej osobowości, a Andrzej Duda nie jest jedynym politykiem w naszych dziejach o słabym kręgosłupie.

Jeżeli przewrócimy kilka kart historii do tyłu (co jest dzisiaj ryzykowne) i zerkniemy na polskie ulice tuż przed wojną, to natychmiast uderzy nas silna analogia do dziś. Hajlująca młodzież polska hajlowała też przed wojną. Dzisiejszy neofaszysta jest progeniturą dawnych faszystów. ONR dzisiaj kontynuuje radykalną i przemocową tradycję w polskiej polityce. Wtedy też szukano wrogów ojczyzny, też były liczne pobicia, a nawet mordy. Też budowano ekskluzywną “wielką Polskę katolicką”, do której wielu nie miało wstępu. I była nienawiść rasowa i i fundamentalizm religijny. Wszystko to przechowało się w całkiem niezłym stanie. I ponownie nabrało wartości użytkowej. Kaczyński to odkurzył i podniósł do góry jak plemienny totem. I polska ciemna historia wyciągnęła do nas rękę, gotową do serdecznego uścisku.

Wolimy cierpieć. Cierpimy za przeszłość, do której nie chcemy się przyznać. Udajemy, że się nie wydarzyła. A nawet teraz, kiedy wszyscy wiedzą, że się wydarzyła, to i tak zaprzeczamy. Oszukujemy się, że przeszłość nas nie dotyczy, chociaż już nawet nie ma przed kim udawać. Sen więc nadal będzie przerywany koszmarami. I nie zaznamy spokoju. Jesteśmy chyba najbardziej prześladowanym przez własną historię narodem.

To takie męczące i przykre, kiedy człowiek dostanie się w spiralę fałszu i nie może się wydostać. I jest jakby zmuszony, aby zaprzeczać, oburzać się. A jeżeli cały naród tam wpadnie? Jak to nazwać? Moralną zapaścią? Degradacją? Według Oko.Press 39% badanych chce karania historyków za obwinianie Polaków o udział w Holocaust.

A więc nadal jest noc.

Niemcy, którzy mają znacznie więcej grzechów na sumieniu, uporali się z przeszłością. Może tylko do pewnego stopnia, gdyż ludobójstwa nie można zupełnie rozgrzeszyć i o nim zapomnieć. Nadal więc przeżywają traumę, noszą w sobie ogromny ciężar, i czują, że są winni coś światu. Ale wykonali odważny krok w kierunku pełnej konfrontacji z przeszłością. Mogą więc ruszyć do przodu.

Przed nami ciemna noc.

Dariusz Wiśniewski

Print Friendly, PDF & Email

11 komentarzy

  1. Musz 01.03.2021
    • Yac Min 01.03.2021
  2. Mr E 02.03.2021
    • slawek 03.03.2021
      • Mr E 03.03.2021
  3. Ernest Skalski 02.03.2021
  4. slawek 03.03.2021
    • Yac Min 03.03.2021
    • Musz 03.03.2021
  5. jure g 07.03.2021
    • Janusz Pawłowski 21.03.2021
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com