Andrzej Lewandowski: Do soboty…

16.09.2021

ECHA WYDARZEŃ: Siatkarze nie czekając na swój zjazd wyborczy, grają o mistrzostwo Europy. Mistrzowie świata, nie mistrzowie olimpijscy, wciąż głodni zwycięstw; nie „odrabiają zadanej lekcji”, lecz tworzą, są pełni zapału.

Podziwiam. Rozumiem – zawód, a jeśli zawód, to i czas pracy. Ale jednak … Organizatorzy i sponsorzy dyktują tempo trudne do utrzymania. Interes ma się kręcić…

Skąd ci dżentelmeni biorą tyle energii, impreza goni imprezę, do tego życie na walizkach. Kasa – jasne, ale…

W siatkówce była długa „włoska bańka” (dla niektórych jeszcze klubowe gry pucharowo – europejskie), były Igrzyska, teraz mistrzostwa kontynentów.

Patrząc na skład grających można rzec, że stawka liczbowo nie grzeszy obfitością, ale kto w niej jest – gra na poziomie mistrzowskim. Albo nawet arcymistrzowskim. Jak reprezentacja Polski 3: 0 wygrywająca z Rosją, wicemistrzem olimpijskim!

Koncert – to słowo jest uprawnione! Nie grali, koncertowali.

Aż trochę żal, że ci, którzy zabrali medal w Tokio – Francuzi, dali ciała Czechom, (którzy potem łatwo odpadli), byłaby może okazja do rewanżu za olimpijski minizawód… A tak, trzeba będzie brać przeszkodę w postaci Słoweńców.

Nasi są faworytami, ale dobrze jest pamiętać, iż bywało, że Słoweńcy mieli na polskich mistrzów sposób. Będzie ciekawie, ale nie łatwo… Do soboty…

Była w Tokio Paraolimpiada. Dla reprezentacji Polski – 17 miejsce w tabeli medalowej; 25 medali na czele z siedmioma złotymi. Kłaniam się nisko sportowcom reprezentującym środowisko ludzi niepełnosprawnych, a równocześnie mistrzów. Nie da się przecenić ani osiągnięć, ani wymowy przykładów – osobistych i zbiorowych. Męstwa, uporu, czasem i bohaterstwa. To nie patos, prawda.

Igrzyska sportowców – zawodowców, okazów zdrowia i sprawności to wielki spektakl. Nadteatralny. Paraolimpiada to demonstracja możliwości sportu dla ludzi dotkniętych niepełnosprawnością. Także w pewnym sensie agitacja, by TU szukać szansy pełni życia.

Dwa razy SPORT. Taki sam, a równocześnie inny… Sumowanie medali, co wielbią statystyki i biurokraci, nie ma sensu: TO nie jest jakieś „dwa w jednym”, lecz każde o innym wydźwięku…

Piłkarze Legii „europejsko” pokonali w Moskwie Spartaka. Ważne i cenne. A przy okazji publiczna pogaducha o pieniądzach. O tym, jak wielkie są w piłce; nawet w tej średniej. Przekazuję kawałek obrazu. À propos Legii, sukcesu w Moskwie i bramkarza, który się do tego przyczynił:

Prezes Mioduski na pewno nie żałuje, że w przypadku Boruca sięgnął głębiej do portfela. Ma w szatni lidera i walczaka na boisku. Rok temu dał bramkarzowi najwyższy kontrakt w drużynie, przekraczający 200 tysięcy złotych miesięcznie oraz wysoką kwotę za sam podpis na umowie – będący równowartością prawie czteromiesięcznej pensji zawodnika.

Ale Boruc szybko się spłacił. Sięgnął z Legią po tytuł i mocno przyczynił się do wprowadzenia drużyny do fazy grupowej Ligi Europy. To jego interwencje ze Slavią Praga i w Moskwie ze Spartakiem utrzymywały drużynę przy życiu. Legia w tej edycji pucharów zarobiła już 5,4 miliona euro (około 25 mln zł). Boruc zwrócił się z nawiązką, a Legia wróciła do gry w pucharach na poważnym etapie po pięciu latach przerwy.

Jednak futbol to teraz już więcej niż biznes, prawda? A czy mu TO na zdrowie wychodzi, inna bajka… No i trochę żal, że człowiek nie urodził się futbolistą, albo jakimś „prezesem przy futbolu”…

Poza arenami, gdzie główne role grają sportowcy. Formacja rządząca zawiadomiła, że powołała swojego pełnomocnika do spraw sportu. Nazwisko pominę, bo dobrze wiadomo – o kogo chodzi, zostaję przez chwilę przy argumentacji.

Pani rzecznik powiedziała jasno: „Uważamy, że sport jest bardzo ważną częścią życia społecznego. Widzimy bardzo duży potencjał w polskich sportowcach, w polskim sporcie. I chcemy położyć także na to akcent z naszej strony, ze strony politycznej, partyjnej :..”

Nie, żeby – po pierwsze – budować, lecz trzymać mocną ręką także tę dziedzinę. Która – to przypomnienie filozofii sportu – ma być ponadpolitycznie, niezależnie od osobistych poglądów, samorządnie itp. Tak samo – dla KAŻDEGO. ZAWSZE!

I co to ma znaczyć „położenie akcentu”? Może tylko slogan, ale może też… Wpływanie na personalia. Dyktowanie rozwiązań strukturalnych. Rządzenie kasą. Na zasadzie kontroli podziału środków budżetowych na sport przeznaczonych, działania wedle metody – pokornym więcej. Manewrowanie kasami sponsorskimi oraz takimi premierowskimi „funduszami nadzwyczajnymi” jak kiedyś darowizna dla siatkarzy, albo wkład we wsparcie Formuły1 . Możliwości i metod jest wiele…

Już nadlatuje pierwsza jaskółka. Powrót do odrębnego ministerstwa. Pytany o to przez dziennikarkę pełnomocnik zmienił się w jąkałę. Zazwyczaj złotousty… Już z tego wywodzę wniosek, że będzie odwrót od jakże reklamowanej restrukturyzacji. Bez walnięcia się autorów w biust, dla normalnej samokrytyki…

I jemy wciąż tę samą żabę, jemy…

Andrzej Lewandowski


Senior polskiego dziennikarstwa sportowego, b. szef działu sportowego “Trybuny Ludu”.

Więcej w Wikipedii

Print Friendly, PDF & Email
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com