Alina Kwapisz-Kulińska: Margines durnoty

2012-12-14. Rysunki Andrzeja Krauzego pamiętam z lat 70. minionego (i dobrze) wieku. Z łamów „Kultury” – warszawskiej. Najbardziej do dziś lubię ten z rysunków, na którym wilk mówi do owieczek (baranów?): „Mnie się nie bójta, bójta się lisa-chytrusa i sroki-plotkarki”. Można rzec, tekst wiecznie żywy.

Z żalem obserwowałam kierunek, w którym podążył rysownik. Ale może to moje poczucie humoru z biegiem lat stało się zbyt mało wymagające? Rysunek (dowcip?) jaki Andrzej Krauze wymyślił dla nowo powstałego „Dwutygodnika osobistych opinii” pt. „W sieci” (kolejne numery już co tydzień, Skoki mają gest), jest tak pełen treści, że pokuszę się o jego opisanie. Ten rodzaj dowcipu tak ma, bez komentarza nie istnieje. Ukazuje rzeczywistość w tzw. krzywym zwierciadle. Tu: ostrzem satyry kłuje historycznych kłamców. Bo prawda była inna: Przecież to Jaruzelski, Kiszczak i Michnik wprowadzili stan wojenny, a Kaczyński był internowany.

Print Friendly, PDF & Email

7 komentarzy

  1. Kot Mordechaj 2012-12-14
    • Alina Kwapisz-Kulińska 2012-12-14
  2. jotbe_x 2012-12-14
  3. Kot Mordechaj 2012-12-15
  4. narciarz2 2012-12-15
    • Alina Kwapisz-Kulińska 2012-12-16
  5. narciarz2 2012-12-15
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com