Alina Kwapisz-Kulińska: Smoleńska nauka kontra wiara

2012-12-21. Ostatnio wierzący w zamach, sztuczną mgłę, pancerną brzozę i dwa wybuchy, w sposób sobie dobrze znany – i znany nam, którzy pilnie śledzimy ich działania – przeszli na pozycje racjonalne, wynikające ze współczesnego stanu wiedzy. Teraz wreszcie bez osłonek głoszą, że ekspercki raport państwowej komisji jest metafizyką, natomiast ustalenia ich komisji, jako oparte o fizykę teoretyczną oraz praktyczną, mechanikę stosowaną tu i ówdzie, dendrologię, meteorologię oraz modelarstwo, są ściśle naukowe.

Aby tę jedyną słuszną i w pełni naukową „komisję” (nudziarze wolą poprawną nazwę „zespół”) wesprzeć kolejnymi teoriami (w końcu wszystko, co nauka głosi, warto sprawdzać, prawda?), przy okazji lektur różnych źródeł szukałam teorii, które trzeba koniecznie wziąć pod uwagę, przyłożyć do katastrofy i zweryfikować naukowo. I znalazłam. Dziwię się więc, że nie sprawdzono naprawdę wszystkich hipotez, potwierdzających celowe działanie człowieka lub zespołu ludzi dokonującego zamachu na Najlepszego z Prezydentów. Eksperci metafizycznej komisji państwowej, ale i tej prawdziwej, będącej reprezentacją państwa podziemnego, pominęli milczeniem wiele tropów. Trzy chcę podsunąć. Co do tego, dlaczego nie zostały jeszcze uwzględnione, mam swoje podejrzenia. Oby stało się to tylko z niewiedzy.

Wszystkie odnalezione przez mnie teksty przytaczam w całości, bym nie została posądzona o tak niestety w pewnych sferach częste „wyjmowanie z kontekstu” i „dokonywanie manipulacji”. Uwspółcześniam jedynie archaiczną ortografię i interpunkcję, doprowadzając do zasad dziś obowiązujących, oraz podkreślam fragmenty, które obu istniejącym na razie komisjom – a nie wykluczam powoływania następnych – powinny dać wiele do myślenia. Pewną nieufność może budzić powoływanie się na źródła typu: prasa codzienna. Ale ten argument nie jest poważny. Skoro my współcześnie czytamy wybitnych publicystów, porozumiewających się ze społeczeństwem za pośrednictwem takich szacownych tytułów jak „Fakt”, „Nasz Dziennik” czy „Gazeta Polska Codziennie”, to na pewno tym bardziej wiarygodnym źródłem powinny być tytuły polskich zasłużonych wydawnictw, działających w warunkach zaborów, jak i odrodzonej II RP.

Materiał wyjściowy do hipotezy I
Źródło: „Kalendarz na rok 1877, (…)”, Warszawa, Skład Główny Gebethnera i Wolffa, 1878, cena kop.[iejek] 50, str. 136, dział: Wiadomości z ogrodownictwa.

Ciekawe bardzo doświadczenie uwieńczyło pracę Kongresu rolniczego w Lyonie. Rozstawiono w obozie pod Sathonay, na przestrzeni kilku hektarów, rodzaj dzwonowatych kagańców napełnionych stosownie przyrządzoną smołą i takowe zapalono; wskutek czego wzniosły się natychmiast gęste białawe chmuryzawisły o kilka metrów nad powierzchnią ziemi. Sztuczne te chmury mogą być bardzo użyteczne podczas przymrozków wiosennych, środkując pomiędzy firmamentem a roślinami, gdyż ochraniałyby takowe, nie dopuszczając nocnego wypromieniowania ciepła, które działa bardzo szkodliwie na ogrody i winnice, a szczególniej w miesiącu kwietniu.

Trudno jeszcze odgadnąć przyszłość tego wynalazku, nie ulega jednak wątpliwości, że umiejętnie zastosowany mógłby oddać wielkie przysługi ogrodnictwu. Nie jest to nawet zbyt kosztowny środek: 100 kilogramów stosownie przygotowanej smoły kosztuje około 40 franków, a służyć może najmniej 20 razy do wytworzenia sztucznych chmur na dość znacznej przestrzeni gruntu. Bliscy sąsiedzi, a nawet okręgi całe mogłyby urządzać składkowe zabezpieczenie roślin i ogrodów.

Wnioski i pytania badawcze: Jak wiele nieprzemyślanych wynalazków, także ten, trafiwszy w zbrodnicze ręce, mógł przyczynić się do przeprowadzenia zamachu? Czy zbadano ślady w kierunku mikrocząsteczek smoły? Założę się, że nie, a nawet gdy na wyświetlaczu przyrządów pojawiło się wskazanie „smoła”, wzruszono ramionami i pominięto je, jako niewiarygodne lub nieistotne. Postuluję powrócenie do zbadania szczątków samolotu.

***

A oto dwie kolejne możliwe teorie, wsparte naukowym autorytetem „sfer naukowych”, jak napisano. Pochodzą z szacownego wychodzącego we Lwowie od roku 1895 (pierwszy redaktor-założyciel Stanisław Szczepanowski) dziennika „Słowo Polskie”. Pismo, co warto podkreślić, było organem sanacji. Nie było więc byle jakim brukowcem.

Materiał wyjściowy do hipotezy II
Źródło: „Słowo Polskie”, wyd. we Lwowie, 10 VI 1933, str. 9.

Organizm niektórych ludzi posiada własności magnetyczne. Jednym z najsławniejszych mediów tego rodzaju był Pater, z którym eksperymentował Grunewald. Posiadał on siłę magnetyczną w całym ciele, szczególnie zaś w rękach, ramionach i głowie. Grunewald rozsypał opiłki żelazne na płycie szklanej, pod którą stanął Pater. Opiłki ułożyły się zgodnie z liniami siły, jak gdyby pod płytą znajdował się prawdziwy magnes, a nie ręka człowieka. Magnetyzm Patera zwiększał się w chwili wdechu, natomiast w momencie wydechu ciało jego było prawie całkiem niemagnetyczne. Najsilniej występowały jego właściwości w godzinach popołudniowych, najsłabiej w porannych.

Podobne zdolności wykazuje 22-letni młodzieniec z Berlina, Heinz Kapralik, który obecnie odbywa podróż naokoło świata. Przybywszy do Wiednia, zgłosił się Kapralik do redakcji „Neues Wiener Journal” i popisywał się swoim magnetyzmem. Położono na stole kompas, który normalnie wskazywał północ. Kapralik zbliżył ku niemu swą lewą rękę, w której właśnie posiada specjalną siłę magnetyczną, igła magnesowa odwróciła się, jak pod działaniem magnesu. Ręka jego wywołuje takie indukcyjne prądy elektryczne w zwojach drutu miedzianego, tak samo, jak rzeczywisty magnes. Zarazem posiada Kapralik zdolność koncentrowania woli i przenoszenia swej siły magnetycznej na pewną odległość. Włożywszy ręce do kieszeni, usiadł na krześle oddalonym o metr od stołu, na którym leżał kompas. Po chwili igła zaczęła drgać i odchyliła się o 20 stopni pod działaniem fluidu, jaki wysyłała skoncentrowana myśl medium. Eksperymenty te wypróbowane zostały także przez sfery naukowe.

Stwierdzono, że żyjące magnesy wywierają wpływ uzdrawiający na innych ludzi, cierpiących na pewne choroby, udzielając im sił żywotnych. Grunewald zdołał dokładnie ustalić według specjalnych pomiarów działanie magnetycznego człowieka na innych ludzi.

Wnioski i pytania badawcze: skoro istnienie ludzi magnetycznych potwierdza nauka, jak dalece zbadano siłę ich oddziaływania? Czy wśród jednostek dotkniętych tą osobniczą cechą nie może się znaleźć taka, która jest w stanie przyciągnąć samolot, składający się wszak w znacznej mierze z metali, podatnych na oddziaływanie sił magnetycznych? Czy zastanowiono się nad możliwością obecności takiego człowieka w rejonie objętym katastrofą (przepraszam: zamachem)? Pewne pytania może wzbudzić fakt silniejszego występowania wzmożenia sił magnetycznych w godzinach popołudniowych, ale może dotyczyć to tylko tego konkretnego osobnika, z innym i może być inaczej.

Materiał wyjściowy do hipotezy III
Źródło: „Słowo Polskie” 28 VII 1933, rok XXXVII, nr 205, str. 6.

Francuski botanik, Jean Perrier, miał niezwykle oryginalną przygodę. Maleńka szafeczka drewniana, stojąca na biurku tego uczonego, została rozsadzona przez wybuch. Podczas wybuchu drzazgi drzewne wpadły w oko botanika, który musiał się poddać operacji.

W całej tej historii najciekawszą jest przyczyna wybuchu. W szafce owej nie było żadnej materii wybuchającej, żadnego środka chemicznego, który mógłby stać się przyczyną eksplozji. Badacz przechowywał tam jedynie owoc pewnej rośliny, która rośnie w Południowej Ameryce i którą Perrier przywiózł jako trofeum swej ostatniej wyprawy. Były to owoce rośliny rozpowszechnionej w pewnych stronach Ameryki Południowej, a noszącej nazwę hora crepitans. Owoce tej rośliny po wyschnięciu rozpadają się na części z taką siłą, że otwieranie się owocu sprawia wrażenia eksplozji.

Cały ten wypadek przekonywuje nas, że rośliny mogą posiadać w wysokim stopniu siły wybuchowe. Organy „wyrzucania pocisków” u roślin służą wszystkie do rozrzucania jak najszerzej nasion.

W poszczególnych częściach owocu podczas rośnięcia tegoż wywiązują się silne napięcia mechaniczne, które doprowadzają do rozerwania owocu. Organy, wyrzucające nasienie, przypominają czasem sprężyny. Z roślin występujących we Europie środkowej takie sprężyny do rozrzucania nasion ma np. żółta balsamina, która może rozsiewać nasiona na odległość 3 metrów.

Nie tylko rośliny posiadają rodzaj „środków wybuchowych”. Szczególnie wydoskonalona jest ta broń u niektórych gatunków polipa. Macki polipa są uzbrojone w specjalne komórki, w komórkach tych znajduje się długa, spiralnie zwinięta nitka, która leży pod pewnym ciśnieniem. Wewnątrz niej mieści się kanalik z trucizną. Gdy tylko jakiś ostry przedmiot dotknie błonki, pęka ona natychmiast, a ukryte „żądło” godzi we wroga, sącząc w jego ranę truciznę.

Wnioski i pytania badawcze: pękające owoce umieszczone w czułych miejscach samolotu mogły doprowadzić do jego rozszczelnienia. O działaniu trucizny z macek polipa na organizmy pilotów, pochłoniętych trudnym manewrem lądowania w rozpylonej sztucznej mgle (patrz: hipoteza I), nie trzeba chyba pisać. Sprawa jest oczywista. Pozostają pytania: czy zbadano wrak samolotu na okoliczność nasion hura [autor cytowanego wyżej tekstu się pomylił] crepitans, czyli łoskotnicy pękającej? A co z polipem? Wchodzących na pokład podobno badano na okoliczność wnoszenia materiałów wybuchowych, a czy zainteresowano się wnoszącymi owoce lub akwaria?

***

W poszukiwaniu przyczyn zamachu, które trzeba poddać naukowemu oglądowi i osądowi, nie będę ustawać. Na razie przedstawiam trzy pierwsze możliwości, których podjęcie jest bardzo, bardzo potrzebne.

Alina Kwapisz-Kulińska

Print Friendly, PDF & Email

47 komentarzy

  1. Hazelhard 2012-12-21
  2. Monika Szwaja 2012-12-22
  3. sugadaddy 2012-12-22
    • Alina Kwapisz-Kulińska 2012-12-22
  4. Kot Mordechaj 2012-12-22
  5. Krzysztof Łoziński 2012-12-22
    • Aleksy 2012-12-27
      • Krzysztof Łoziński 2012-12-28
  6. thomas 2012-12-22
  7. pawel 2012-12-22
  8. Szafrański 2012-12-23
  9. Klapaucjusz 2012-12-23
    • Alina Kwapisz-Kulińska 2012-12-23
  10. Jerzy Łukaszewski 2012-12-23
    • Alina Kwapisz-Kulińska 2012-12-23
  11. Mariusz Minta 2012-12-24
    • Alina Kwapisz-Kulińska 2012-12-24
  12. pawel 2012-12-25
    • Krzysztof Łoziński 2012-12-25
      • pawel 2012-12-26
        • Krzysztof Łoziński 2012-12-26
        • Aleksy 2012-12-27
  13. protestant 2012-12-25
      • pawel 2012-12-26
        • Krzysztof Łoziński 2012-12-26
    • pawel 2012-12-26
  14. Krzysztof Łoziński 2012-12-26
  15. protestant 2012-12-26
    • Stupecki 2012-12-26
      • Stupecki 2012-12-26
    • Krzysztof Łoziński 2012-12-26
    • nexton 2012-12-26
  16. protestant 2012-12-27
    • Krzysztof Łoziński 2012-12-28
    • nexton 2012-12-28
  17. narciarz2 2012-12-29
    • Krzysztof Łoziński 2012-12-29
  18. Krzysztof Łoziński 2012-12-29
  19. protestant 2012-12-29
  20. protestant 2012-12-29
  21. protestant 2012-12-29
  22. Alina Kwapisz-Kulińska 2012-12-30
  23. Alina Kwapisz-Kulińska 2012-12-30
  24. protestant 2012-12-31
  25. protestant 2012-12-31
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com