Cezary Bryka: Samo sedno

2013-01-10. Jestem szowinistyczną męską świnią, co przejawia się w samczym ubóstwianiu pięknych, zwiewnych kobiet. Mimo to co rano przy goleniu podśpiewuję dodającą mi energii piosenkę (dwusylabowe piśnięcie zastępuje popularne określenie zawodu kobiety, która utrzymuje się z frymarczenia ciałem. Dla ułatwienia podaję, że pierwsza sylaba jest pochodzącą z języka starogreckiego literą, w Polsce oznaczającą certyfikat wysokiej jakości. Druga sylaba oznacza czynność stomatologa podczas usuwania zęba): 

pi-i, pi-i, jaki śliczny walczyk,
pi-i, o pi-i, jak się ślicznie tańczy!
pi-i, pi-i, ona mnie nie słucha,
pi-i, o pi-i, pewnie pi-i głucha.

Do niedawna nuciłem odruchowo, nie zastanawiając się jak to brzydko z mojej strony. Jednak nawrót nierozwiązywalnej, jak się wydaje, kwestii prawnej wzbudził obawę, że będę musiał zmienić prywatny repertuar.

Sąd Okręgowy w Gdańsku, zdecydował, że lider grupy Behemoth Nergal (Adam Darski), będzie ponownie sądzony za podarcie Biblii podczas koncertu. Przestępstwa znieważenia uczuć religijnych Nergal dopuścił się w 2007 roku podczas koncertu w gdyńskim klubie Ucho; nie tylko podarł Biblię, ale nazwał Kościół Katolicki „zbrodniczą sektą”.

Art. 196 kk:. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

To już trzecie podejście szefa Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszarda Nowaka, autora doniesienia o przestępstwie. W 2010 roku sprawa przeciwko Nergalowi został umorzona, w 2011 sąd uniewinnił Nergala uznając, że działał „bez zamiaru bezpośredniego znieważenia uczuć religijnych”, zaś  zniszczenie Biblii było „swoistą formą sztuki, zgodną ze stylistyką grupy Behemoth” oraz było skierowane do „określonej i hermetycznej publiczności“. To nie mogło być zakończenie sprawy. Na misję nie ma mocnych.

We wtorek 8 stycznia 2012 r, ogłaszając decyzję o ponownym rozpatrzeniu sprawy, sędzia wyjaśnił:  „(…) Sąd Najwyższy wskazuje, iż na szali dóbr chronionych przez prawo leżą różne dobra: jednym z nich jest oczywiście swoboda wypowiedzi, której Sąd Najwyższy nie neguje. Jest też jednak dobro do swobodnego wyrażania uczuć religijnych”. Dodał, że sąd nie zgadza się z argumentacją Nowaka, jakoby czyn Nergala oznaczał „obrazę Pana Boga”: „Takie twierdzenie cofa polskie ustawodawstwo, może nie do średniowiecza, ale na pewno do kodeksu karnego z 1932 r., który zawierał przestępstwo »kto publicznie Bogu bluźni«. Nie ma czegoś takiego w polskim kodeksie karnym, że jakiekolwiek zachowanie może obrazić Pana Boga, bez względu na to, czy ktoś jest osobą religijną, czy nie”.

„Czuję dużą satysfakcję, choć to nie jest ostateczna wygrana. Nie mam wątpliwości, że Nergal obraził Pana Boga, bo kpił i szydził z Biblii, a przecież tak naprawdę Bóg ją napisał” – skomentował decyzję Sądu Okręgowego Ryszard Nowak (trudno zgadnąć, co w tym kontekście pan Nowak uznałby za ostateczną wygraną).

Andrzej Dominiczak z  Polskiej Federacji Humanistycznej tak po pierwszym procesie Nergala skomentował przepis prawny będący podstawą oskarżenia:

 „W obecnym stanie prawnym przedsięwzięcie artystyczne lub inne wystąpienie publiczne może być poczytane za obrazę uczuć religijnych, nawet w tych przypadkach, gdy odbywa się w miejscu takim jak galeria sztuki, gdzie wolność artystyczna powinna być chroniona w szczególny sposób. Sytuacja ta jest nie tylko wynikiem nacisków politycznych dominującej grupy wyznaniowej, ale także nazbyt ogólnikowego sformułowania art. 196 w dotychczasowym brzmieniu. Nowa regulacja powinna respektować gwarancje praw i wolności, a jednocześnie czynić zadość wymogowi jasności prawa, definiując jednoznacznie obszar, w którym uczucia religijne powinny być chronione przepisami Kodeksu karnego bez naruszania innych chronionych prawem wartości”.

Pora wyjaśnić: nie o los Nergala mi chodzi – on sam, jego zespól, muzyka death metal czy black metal to nie mój świat, a profanacji symboli religijnych z całą pewnością nie zamierzam bronić. Byłbym szczerze oburzony, gdyby do podarcia Biblii doszło w okolicznościach, kiedy osoby, którym ta scena mogłaby sprawić ból, byłyby narażone na jej przypadkowe zobaczenie.

Klub Ucho, w którym doszło do postępku będącego przedmiotem oskarżenia, jest niewielkim legalnym klubem, specjalizującym sie w organizowaniu koncertów dla miłośników muzyki metalowej. Nie trzeba się znać na charakterze tej muzyki żeby wiedzieć, że jej miłośników nie jest łatwo dotknąć świętokradztwem, więc wykonawcy pozwalają sobie na więcej, niż na otwartych koncertach dla przypadkowej publiczności.

Na będący przedmiotem oskarżenia koncert Nergala wchodziło sie po okazaniu biletu. Czyli osoba, której uczucia mogło obrazić zniszczenie Biblii, musiałaby wybrać się tam świadomie, uprzednio kupiwszy bilet na to obrażanie.

Oskarżyciel Nergala i świadkowie oskarżenia (czyli posłowie PiS: Andrzej Jaworski, Jolanta Szczypińska, Zbigniew Kozak i Hanna Foltyn-Kubicka) nie są masochistami: żadne z nich nigdy nie było na koncercie Behemotha. Incydent, o który oskarżają Nergala, obejrzeli w internecie.

– Zanim to obejrzałam, wiedziałam czego się mniej więcej mam spodziewać – oświadczyła na sali sądowej Jolanta Szczypińska.
– Dlaczego więc oglądała pani ten film? – spytał adwokat Nergala.
– Nikt mnie do tego nie zmuszał, ale czytając w gazetach o incydencie z Biblią, nie mogłam uwierzyć, że może to być prawdą. Chciałam się przekonać – odpowiedziała.

A więc została obrażona z własnej inicjatywy. Jeśli, mimo przekonania że węże są obrzydliwe (zaznaczam, że nie zamierzam obrazić węży, po prostu mi się nie podobają, a jeśli ktoś lubi, to niech ogląda na zdrowie), zechcę przyglądać się gadom w ukrytym terrarium – to nie powinienem oskarżać właściciela terrarium o przykrość, jakiej doznałem.

W dodatku bilety wstępu na koncert w klubie Ucho zawierały adnotację, zabraniającą nagrywania i rozpowszechniania zarejestrowanego materiału. Nagranie które znalazł się w Internecie, było więc wykonane nielegalnie, czyli pan Nowak i posłowie PiS oparli oskarżenie na dowodzie pochodzącym z przestępstwa. Gdyby terrarium, o którym mowa wyżej, działało z pominięciem prawa – to w ogóle nie powinienem się przyznawać, że poszedłem je oglądać.

Skłonność do autodestrukcji i duma z nieposzanowania prawa, demonstrowane przez oskarżycieli Nergala wydają mi się równie interesujące jak jego czyn.

Walczyka, który zacytowałem na wstępie, za żadne skarby nie zaśpiewałbym przy kobiecie. Jeśli jednak któraś pi-i będzie podsłuchiwać co śpiewam we własnej łazience, to niech ma pretensje do siebie, a nie do mnie.

Cezary Bryka

Print Friendly, PDF & Email

18 komentarzy

  1. sugadaddy 2013-01-10
  2. A.K-B 2013-01-10
  3. Warszawiak 2013-01-10
    • Cezary Bryka 2013-01-10
    • Katarzyna Pawłowska-Horna 2013-01-10
      • Cezary Bryka 2013-01-11
  4. A.K-B 2013-01-10
  5. Warszawiak 2013-01-10
    • A.K-B 2013-01-10
      • Stupecki 2013-01-10
  6. wejszyc 2013-01-10
  7. nexton 2013-01-10
    • Stupecki 2013-01-10
  8. Katarzyna Pawłowska-Horna 2013-01-10
    • Cezary Bryka 2013-01-11
      • Katarzyna Pawłowska-Horna 2013-01-11
  9. A. K-B 2013-01-11
  10. Katarzyna Pawłowska-Horna 2013-01-11
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com