Andrzej Żor: Cywilizacja śmierci

2013-01-15. Obejrzałem w miniony poniedziałek dwa programy publicystyczne. Pierwszy w „Kropce nad i” m. in. z red. Terlikowskim, a drugi u Tomasza Lisa z min. Nowakiem. Zdumiała mnie zadziwiająca zbieżność języka obu interlokutorów. Obaj posługiwali się tym samym aparatem pojęciowym: „cywilizacja życia” kontra „cywilizacji śmierci”, zło przeciw dobru, „mordercy”, jakimi są zwolennicy eutanazji i kierowcy na drogach. I zacietrzewienie, aż do granic nienawiści w słowach i na obliczach obu indagowanych Panów. Tomasz Lis usiłował doprowadzić do świadomości swego rozmówcy sens pojęcia „obywatelska”, niestety, bez skutku.

Poglądy Tomasza Terlikowskiego nie interesują mnie. Jeśli mam jednak głosować, a nie posłużyć się metodą z powieści Jose Saramago „Miasto białych kart”, czyli po prostu przyszłe wybory olać, to chciałbym głosować na partię obywatelską, a nie na partię tożsamą z p. Terlikowskim.

Ministrowi Nowakowi polecam: po pierwsze – sprawdzenie – czy w projekcie budżetu przesłanym do Sejmu przez Rząd zaprojektowano 1,5 mld zł wpływu z mandatów za wykroczenia drogowe. Jeśli tak – niech Pan przestanie opowiadać o bezpieczeństwie, punktem wyjścia  Pańskich moralnych tyrad była kasa.

Po drugie – polecam wyjazd do Szwecji, gdzie przepisy drogowe są dość restrykcyjne. Ale tam na drogach wszystko jest czytelne: prosta (nie autostrada) = 90 km na godzinę; zakręt, zwężenie drogi itp. = 70 km/h; miasteczko, wieś, teren zabudowany = 50 km/h; miejsce ruchliwe, szpital, szkoła, targ = 30 km/h. Wszystkie fotoradary są oznaczone z wyprzedzeniem, z informacją na jakim odcinku działają.

Jeśli wprowadzi się taką przejrzystość, likwidując radosną twórczość ekspertów, którzy wymyślają ni z tego, ni z owego 20, 40, 60, 80, a na autostradach 100, 110, 120, 130 km/h, poza „modułami” czy parametrami prędkości, znanymi ze Skandynawii, gdzie można jechać bez czytania znaków, bo i bez tego reguły są dostatecznie czytelne – proszę stawiać tyle radarów, ile Pan zechce. Ale oznakowanych, a nie zdjęć robionych zza węgła, cichcem, jak za smętnej komuny. Bo na tym polega znaczenie słowa „obywatelska” w nazwie Pańskiej partii.

Na koniec – jeszcze jedno zdanie: jeśli większość mówi pijanemu osobnikowi, że wprowadził się w stan nietrzeźwości, to powinien się położyć, bo czasem większość ma rację.  I nie trzeba koniecznie weryfikować tej tezy podczas aktu wyborczego.

 Andrzej Żor

Print Friendly, PDF & Email

14 komentarzy

  1. Stupecki 2013-01-15
  2. bisnetus 2013-01-15
  3. Marek Twardowski 2013-01-15
  4. Arko 2013-01-15
    • ptaszek 2013-01-15
  5. wejszyc 2013-01-15
    • ptaszek 2013-01-15
      • Baczyński 2013-01-16
  6. Sopel 2013-01-16
    • A. K-B 2013-01-16
  7. nickt 2013-01-16
  8. A. K-B 2013-01-16
    • Baczyński 2013-01-17
  9. nickt 2013-01-16
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com