Krzysztof Łoziński: Krótko, ale z mostu

2013-01-28. Słucham, niestety bez zdziwienia, dyskusji polityków i publicystów o związkach partnerskich. Bez zdziwienia, bo znam poziom umysłowy większości polskiej klasy politycznej.

Przeciwnicy związków partnerskich nie rozumieją podstaw państwa prawa i demokracji. W państwie prawa można człowiekowi zabronić tylko tego, co jest przestępstwem i co zagraża bezpieczeństwu innych. Tymczasem tu zabrania się innym trybu życia, który przestępstwem nie jest i który innym w niczym nie zagraża. Smutne wyjątkowo, gdy nie rozumie tego minister sprawiedliwości.

Szczególnie niepokojące są też głosy, najdobitniej wyartykułowane przez pewną panią poseł, której Sejm pomylił się z maglem, lub wiecem Falangi, czy też formacji pokrewnej. Podzieliła ona ludzi na pożytecznych i bezużytecznych, potrzebnych i niepotrzebnych.* Jest to dzielenie na „nadludzi” i „podludzi” (jak w faszystowskich Niemczech), lub na „czerwone” i „czarne” kategorie, jak w Chinach Mao (np. inteligencja: „dziewiąta śmierdząca kategoria”).

W państwie demokratycznym nie ma poddanego, lecz jest obywatel, to znaczy wolny człowiek, a nie podległy człowiek. Obywatel ma być potrzebny, czy też użyteczny, w pierwszej kolejności dla siebie i swoich bliskich. Nie musi być potrzebny i użyteczny, dla „mas”, „społeczeństwa”, „państwa” itp. Dla tych podmiotów może być pożyteczny, jeśli chce, a nie jeśli musi. Wręcz przeciwnie: to państwo ma być dla obywatela pożyteczne i potrzebne. Ma go reprezentować i dbać o jego interesy. Obywatel w akcie wyborczym upoważnia państwo do tego, by było dla niego pożyteczne. To obywatel, wolny człowiek, ma prawo decydować z kim che żyć, jeść, mieszkać, kogo i jak chce kochać, kogo mieć na utrzymaniu, a obowiązkiem państwa jest dbanie, by nikt mu tego prawa nie odbierał. W przeciwnym wypadku nie jest obywatelem, lecz poddanym, nie jest wolny, lecz jest niewolnikiem. To nie obywatel ma się podobać państwu, lecz państwo ma się podobać obywatelowi.

A panu Gowinowi oraz PiS-owi i jego wydalinom, polecam poradę Michaiła Sołtykowa Szczedrina: „Oświatę wprowadzać łagodnie, w miarę możności unikając rozlewu krwi”.

I to by było na tyle.

Krzysztof Łoziński


* – Społeczeństwo nie może fundować słodkiego życia nietrwałym, jałowym związkom osób, z których społeczeństwo nie ma żadnego pożytku, tylko ze względu na łączącą ich więź seksualną – poseł PiS, Krystyna Pawłowicz.

Print Friendly, PDF & Email

23 komentarze

  1. bisnetus 2013-01-28
  2. Tetryk56 2013-01-29
  3. Llola 2013-01-29
  4. ikka133 2013-01-29
  5. Krzysztof Łoziński 2013-01-29
    • Don Camillo 2013-01-29
    • saba 2013-01-30
  6. Krzysztof Łoziński 2013-01-29
  7. sugadaddy 2013-01-29
    • kuba 2013-01-29
      • Krzysztof Łoziński 2013-01-29
        • sugadaddy 2013-01-29
        • kuba 2013-01-29
      • Incitatus 2013-02-02
  8. Stupecki 2013-01-29
    • Krzysztof Łoziński 2013-01-29
      • Stupecki 2013-01-29
  9. nexton 2013-01-29
  10. Sopel 2013-01-29
    • Llola 2013-01-30
  11. karolasek 2013-01-29
  12. medard 2013-01-29
    • Krzysztof Łoziński 2013-01-31
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com