Ernest Skalski: Przegląd polityczny, luty ‘13

eskalski2013-02-16.

– Dlaczego, do jasnej cholery, olewacie program największej partii opozycyjnej? Tak, wy! Mainstream. Zarzucacie PiS-owi idealistyczne, emocjonalne traktowanie rzeczywistości i by nie psuć sobie tego obrazu, zbywacie półsłówkami rzeczowe projekty w najistotniejszych dla kraju sprawach, które on wypracowuje w gronie poważnych ekspertów.

Faktycznie, dlaczego? Już pomijam to „wy”, czyli my, mainstream, do którego ja, Ernest Kajetan Skalski, zostałem zaliczony z naszym Studiem Opinii. Miło, dziękuję. Ale pytanie zadaje osoba, której należy się ode mnie odpowiedź. Więc chwilę myślę i odpowiadam.

Otóż zupełnie, czy prawie zupełnie, nie obchodzi mnie co PiS programuje dla kraju. Nawet gdyby miał nim kiedyś – co nie daj Boże – rządzić raz jeszcze. Prawdę powiedziawszy, niewiele bardziej obchodzi mnie program już rządzącej Platformy, lecz o tym dalej. Obchodzi mnie natomiast dlaczego 20 – 25 procent elektoratu uparcie głosuje na PiS oraz na Kaczyńskiego. Czy ten jego elektorat czyta jego programy? Zresztą jaki elektorat, en masse, czytuje programy swoich partii? Ko ma do tego zdrowie i będzie je na to niepotrzebnie zużywał?

Uwaga: tekst został podzielony na strony. Dostęp do kolejnych stron u dołu artykułu.

Program sobie…

Elektorat PiS nie głosuje nań przekonany o zaletach pisowskiej strategii równomiernego rozwoju, cokolwiek by to miało znaczyć. Ani dla cech osobistych profesora Glińskiego. On głosuje na PiS bo wie że to jest nasza siła, polska, narodowa, katolicka, co to nie pozwoli, żeby nam Niemiec pluł i się ruski panoszył. I żeby Żyd nam tu… ale o tym lepiej – wiecie rozumiecie – nie nazbyt głośno… Tak samo – żeby nie pedał, no ten, wiecie, gej. I żeby Polska była Polską, a nie kolonią Brukseli. I żeby się nam dobrze żyło, kiedy się już uwolnimy od tego paskudztwa.

A program? Program, wiadomo, musi być. Co tam Jarosław-Polskę Zbaw wstawi to jego sprawa, a my i tak go poprzemy. Taka ta partia jest i taka będzie, ad maiorem Poloniae gloriam, tak nam dopomóż Bóg i rzecz jasna, że nie inaczej, ale racz nam zwrócić, Panie.

Na takiej samej zasadzie inni wyborcy nie na żaden program głosują, ale tak samo, tylko na odwrót: byle nie PiS. Bo dla nich to partia ksenofobiczna, nadęta i śmieszna, pozbawiona poczucia humoru, monotematyczna, skupiona na określonej obsesji, nieobliczalna i groźna. Skłóca nas z sąsiadami, izoluje. Jakby co, to zrobi z nas zaścianek z klerykalnym reżymem. Niech tam się popisuje z jakimiś ekspertami, to przecież musi być ich druga kategoria, a i tak do niczego nas nie przekona. Taka ta partia jest i taka będzie.

W tej sytuacji nie liczą się jej wysiłki programowe, lecz kolejne „smoleńskie”, czy smoleńsko-podobne przemówienia Kaczyńskiego. Jednych i drugich utwierdza w ich dotychczasowych przekonaniach. Kogo za, kogo przeciw. Tych drugich, co uważam za dobre, jest więcej.

Następne pytanie. Sam do siebie. Dlaczego: byle nie PiS, rozumiem. Ale dlaczego właśnie Platforma? Przecież jest jeszcze SLD, PSL, Ruch Palikota. Nie wymieniam Solidarnej i Najważniejszej bo to miniklony Prawa i Sprawiedliwości, więc jak już, to lepiej na oryginał. Nie sądzę, że do głosowania na PO skłania wyborców piękno i logika programu, precyzyjne jego wykonywanie, nieskazitelność polityków. I nie jestem odosobniony w tym względzie. Ale nie jest to też partia zdrajców i zaprzańców, rujnująca, zdradzająca i sprzedająca – gdzie kupiec? – znękaną ojczyznę. Trawestując Churchilla: zła to partia, ale nie mamy lepszej.

Platforma poleciała w sondażach. Jedni mówią, że straciła bo zawiodła liberałów obyczajowych. Inni na odwrót, za to, iż się w ogóle wdała w kontrowersyjne kwestie obyczajowe. Jeszcze inni, że wykazała swoją nieudolność, bo za co się weźmie to jej nie wychodzi. A jak już jej coś może wyjść, to fotoradary, co ją dodatkowo pogrąża.

Nawet Studio Opinii, które uważam za nie głupsze od innych podobnych gremiów, odnotowało głosy szlachetnego oburzenia, które to głosy już mają nie być więcej oddane na Platformę, co to rozczarowała. Najbardziej, rzecz jasna, prominentny w przestrzeni publicznej, to głos Agnieszki Holland, która już więcej nie zagłosuje na oszustów z PO. Pani reżyser należy do tej części zbiorowości, która nie chce sobie zdać sprawy, że partia i rząd mają przed sobą wiele spraw i interesów do uwzględnienia. Że często są one ze sobą sprzeczne. Że oczywiście wszystkie są ważne, ale niektóre ważniejsze. Przy czym ważność jest różna dla różnych grup. Związki partnerskie, in vitro, aborcja i eutanazja, wychowanie seksualne, cały ten zestaw to nie tylko ideologia. Niektóre z tych tematów dla niektórych ludzi to paląca życiowa kwestia. Ale więcej jest takich, dla których to kwestia zasad, sprawdzian stopnia wolności i ogólnie rozumianego postępu. Na drugim biegunie są programowi konserwatyści obyczajowi. Te dwie grupy zapełniają swym sporem scenę polityczną ku irytacji większości zainteresowanej jakością rządzenia, załatwianiem bieżących spraw.

Ale na naszych, w SO, łamach widziałem także krzepiące wypowiedzi stwierdzające, że na tym właśnie polega demokracja, na wyborze tego co się uważa za mniejsze zło. Jeśli już jest demokracja parlamentarna – a jest! – to każda partia jest, siłą rzeczy, dobrego zdania o sobie, przynajmniej na zewnątrz. Jeśli jednak w przekonaniu podstawowej masy jej członków i jej wyborców, jest ona jedynie słuszna i sprawiedliwa, jej program jest spójny, a działanie konsekwentne, jeśli jej lider jest wodzem, samo dobro, który zawsze ma rację, jeśli jej konkurenci polityczni są samym złem i gubią ojczyznę, to należy się strzec takiej partii. Jak każdego kto ma sto procent racji. Takie partie w XX wieku ustanawiały totalitaryzm w swoich krajach, w XXI grożą systemem autorytarnym.

Tak się gra jak przeciwnik pozwoli. Przytaczając tę myśl Trenera Tysiąclecia, Kazimierza Górskiego, podważam wpajany mi we wczesnej młodości aksjomat, że byt określa świadomość, że system polityczny to nadbudowa, kształtowana przez bazę, jaką są stosunki własności, czyli ustrój ekonomiczny i społeczny. Czasem tak, a czasem inaczej. Vide Polska pod rządami kolejno: post-solidarności (za Suchockiej), SLD z PSL, AWS z UW i bez, SLD z PSL i bez, PiS z LPR i Samoobroną i bez, wreszcie PO z PSL. Otóż wszystkie te zmieniające się rządy prowadziły – i prowadzą – w gruncie rzeczy, bardzo zbliżoną politykę gospodarczą. Jedne prywatyzują energiczniej, inne słabiej lub wcale, ale wszystkie manewrują jak mogą między Scyllą zastoju gospodarczego i Charybdą inflacji, w warunkach zmiennej koniunktury, która nie od nich i w ogóle nie od Polski zależy. Przeciwstawne idee, konkurujące programy, zmienne instytucje w aparacie władzy – cała ta pstrząca się „nadbudowa” funkcjonowała niezależnie od mającej ją kształtować „bazy”.

Za surowo ocenianej IV RP, rząd wykorzystywał dobrą koniunkturę na umiarkowane posunięcia o liberalnym charakterze – podatki – nie mające pokrycia w ideologii Prawa i Sprawiedliwości. Dobrze było, a mimo to PiS przegrał wybory. Podobnie jak wcześniej, przy dobrej koniunkturze, przegrał wybory Sojusz Lewicy Demokratycznej. Platforma wygrała drugie wybory już w czasie kryzysu w Europie i spowolnienia w Polsce. Można więc zaryzykować twierdzenie, że zmiennej świadomości tej części społeczeństwa, która decyduje o wyniku wyborów, nie kształtuje baza, gospodarka, lecz właśnie polityka, charakter i ocena partii rządzących i dążących do władzy.

Print Friendly, PDF & Email

28 komentarzy

  1. PIRS 2013-02-16
  2. otoosh 2013-02-16
    • bisnetus 2013-02-16
    • Angor 2013-02-16
  3. SAWA 2013-02-16
    • bisnetus 2013-02-16
      • SAWA 2013-02-17
        • bisnetus 2013-02-17
        • kowalski 2013-02-17
        • bisnetus 2013-02-18
  4. Piotr Skarga 2013-02-17
  5. PIRS 2013-02-17
    • bisnetus 2013-02-18
  6. Magog 2013-02-17
  7. PIRS 2013-02-18
    • kuba 2013-02-18
    • andrzej Pokonos 2013-02-19
      • kowalski 2013-02-19
    • bisnetus 2013-02-19
  8. kowalski 2013-02-18
  9. PIRS 2013-02-19
    • bisnetus 2013-02-20
  10. Anna Malinowska 2013-02-20
    • bisnetus 2013-02-20
  11. Anna Malinowska 2013-02-20
    • bisnetus 2013-02-20
  12. PIRS 2013-02-20
    • bisnetus 2013-02-20
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com