Ernest Skalski: Dwa w jednym

Ojcowie założyciele USA byli konsekwentni i jak wybrali system rządów Monteskiusza, to go zrealizowali i mają do dziś. Suwerenny naród wybiera tam władzę ustawodawczą – Kongres z Izbą Reprezentantów i Senatem; władzę wykonawczą – prezydenta, który sobie dobiera szefów resortów – administrację, a nie kolegialny rząd; i władzę sądowniczą, która tu nas nie interesuje.

Ten system działa chyba w większości krajów świata, lecz dla Europy, a w tym dla Polski, okazał się za mało skomplikowany. U nas suwerenny naród wybiera sobie  władzę ustawodawczą – parlament złożony z Sejmu i Senatu, następnie prezydent typuje szefa rządu, ten dobiera sobie ministrów, czyli rząd, który Sejm zatwierdza, lub nie. Suwerenny naród z grubsza wie, kogo wybiera i kto będzie rządzić, ale pewności nie ma, bo w Sejmie posłowie mogą tworzyć takie czy inne koalicje i w ten sposób premierem, który de facto jest najważniejszą osobą decyzyjną w państwie, niekoniecznie musi zostać ten, na kogo głosowało najwięcej wyborców.

Premiera i część ministrów Sejm wybiera ze swego składu. Ci ludzie zatem jako członkowie rządu proponują Sejmowi takie lub inne prawo, potem jako posłowie stanowią to prawo, które jako ministrowie wykonują, po czym to wykonanie jako posłowie kontrolują. Monteskiuszowski podział władz nie jest tu ani czytelny, ani konsekwentny. A do tego prezydent, wybrany bezpośrednio przez tenże suwerenny naród, dysponuje prawem veta, więc sprawuje po części – niewielkiej – władzę ustawodawczą i sztucznie doczepionym wspomaganiem władzy wykonawczej.

Ministrowie jako tacy odpowiadają na interpelacje posłów, a jako posłowie tylko głosują w ważnych sprawach, udowadniając, że do pracy Sejm ich w swoim składzie nie potrzebuje. Nie potrzebuje zresztą połowy posłów…

Rozumiem członków rządu, którzy ubiegają się o mandat poselski. Poseł z większym prawdopodobieństwem może dotrwać do końca kadencji. Jak by jednak chcieli okazać szacunek koncepcji Monteskiusza i wykazać się elegancją, to po wejściu do rządu mogli by zrezygnować z posłowania, ustępując kolejnym kandydatom ze swojej listy.

Ernest Skalski

Print Friendly, PDF & Email

WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com