Piotr Rachtan: Polityczny potencjał klęski

2013-03-07_15-40_Jarosław Kaczyński- ten rząd2013-03-07. Nie rozumiem komentatorów, którzy dziwią się Prawu i Sprawiedliwości, że składa wniosek o konstruktywne wotum nieufności z góry skazany na przegraną. Dziwią się, jakby podejrzewając, że Jarosław Kaczyński nie potrafi dodawać ani odejmować, że nie wie, iż do 138 głosów może dodać tylko zero, bo nikt nie zamierza go poprzeć i że to jest sporo mniej, niż konieczne 231. Największym błędem polityków, komentatorów i w wszystkich, zaangażowanych w działalność publiczną jest niedocenianie przeciwnika. Podejrzewanie prezesa PiS o głupotę i nieznajomość arytmetyki to jest właśnie głupota.

Jarosław Kaczyński musi wiedzieć, że przegra głosowanie – i o to musi mu chodzić. W Polsce już tak jest, że wygrywa ten, który przegrywa. Najpierw wygrywa moralnie – racja jest po naszej stronie, choć po stronie Tuska jest cała potęga władzy i państwa. Tusk ma w ręku media publiczne, policje tajne, jawne i dwupłciowe, a nawet algorytm podziału pieniędzy pomiędzy regiony. Nie mówiąc o kasie z budżetu na partie polityczne. Nasze więc, PiS-owskie wzmożenie moralne będzie zawsze górą.

Polacy od blisko dwóch wieków cześć oddają bohaterom martwym, ale tylko tym, którzy przegrali. Wyjątkiem jest Józef Piłsudski, lecz jego postać potwierdza regułę, bo do Dziadka przyznają się wszyscy – i Bronisław Komorowski, i Donald Tusk, i sam prezes Kaczyński. Poza marszałkiem w Panteonie polskim mamy samych przegranych: książę Pepi, generał Dąbrowski, dyktator Traugutt, generał Sikorski, generał Nil i mrowie innych postaci, tragicznych w ich niezłomnej postawie, ale szczególnie w ich klęsce.

Wzruszenie wywołane pamięcią o przegranych powstaniach, bitwach i zrywach jest powszechne. Wysiłek, wkładany w przypominanie Powstania Wielkopolskiego, budów Gdyni, Stalowej Woli i linii kolejowej ze Śląska do Gdyni oraz reformy monetarnej Grabskiego jest bezowocny – Polaków te pozytywne wydarzenia nie poruszają. Co innego, gdy by skończyły się krwawą łaźnią (powstanie) bądź bankructwem państwa (inwestycje i reforma), wtedy byłoby co czcić i wspominać.
Nie ma większej przyjemności, jak rekonstruowanie historycznych wydarzeń – wywózki na Syberię, spalenia wołyńskiej wsi a nawet – była taka próba – opróżniania będzińskiego getta. Dlaczego nikt nie rekonstruuje budowy gierkówki, albo pokoju ryskiego? Bo to były sukcesy, a w Polsce nie sukces buduje pozycję, lecz klęska, zwłaszcza wielokrotna.
Wróćmy więc do zacnego prezesa PiS – nie wygranej on potrzebuje, to nie sukces konstruktywnego wotum nieufności i obalenie reżimu Platformy ma stworzyć z niego tragiczną postać, zapisaną przez to na kartach historii, wspominaną i rekonstruowaną przez przyszłe pokolenia – lecz właśnie jeszcze jedna przegrana. Pomniki stawia się tym, którzy potrafili dostrzec polityczny potencjał klęski.

Choć w obecnej sytuacji pojawia się dylemat – kto stanie na cokole: były premier czy ten niedoszły?

Piotr Rachtan

Print Friendly, PDF & Email

35 komentarzy

  1. Wielki Mistrz 2013-03-07
    • Angor 2013-03-07
      • Dąbrowski 2013-03-08
  2. Tetryk56 2013-03-07
    • SAWA 2013-03-08
  3. Magog 2013-03-07
  4. nexton 2013-03-07
  5. A. K-B 2013-03-07
  6. Wielki Mistrz 2013-03-07
  7. Wielki Mistrz 2013-03-07
  8. Wielki Mistrz 2013-03-07
  9. bisnetus 2013-03-07
  10. SAWA 2013-03-08
    • nexton 2013-03-08
  11. andrzej Pokonos 2013-03-08
  12. Lidia 2013-03-08
  13. Alina Kwapisz-Kulińska 2013-03-08
  14. adam furtak 2013-03-08
  15. bisnetus 2013-03-08
    • nexton 2013-03-08
      • bisnetus 2013-03-08
        • nexton 2013-03-08
        • bisnetus 2013-03-08
  16. Anna Malinowska 2013-03-08
    • bisnetus 2013-03-08
  17. Joanna Miłkowska 2013-03-08
  18. pawel 2013-03-09
    • bisnetus 2013-03-10
      • pawel 2013-03-11
  19. SAWA 2013-03-09
  20. White Whale 2013-03-09
  21. Joanna Miłkowska 2013-03-09
  22. maria łozinek 2013-03-10
  23. Sopel 2013-03-10
  24. cenobita 2013-03-11
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com