Konrad Szymon Rywacki: Europa plus osiadła na mieliźnie?

europa plus2013-03-09. Ryszard Kalisz zna się na prawie jak mało kto i mógłby odnaleźć się w dowolnej formacji politycznej zgodnej z jego światopoglądem, czy to istniejącej, czy mogącej dopiero powstać. Nie pamiętam, by kiedykolwiek był krytykowany przez lewicę. Przeciwnie. Zawsze cieszył się uznaniem i zgarniał pochwały od lewicowych wyborców. Ale nie tylko. Wyróżnia się również dużym zaufaniem społecznym, które wykracza poza środowiska lewicowe. Naprawdę trudno znaleźć jakiekolwiek słowa krytyki. Nie od dziś wiadomo, że potrafi myśleć w szerszym kontekście. Dlatego chyba nikt nie powinien poczuć się zaskoczony na widok Ryszarda Kalisza, który zaangażował się w nową inicjatywę polityczną Aleksandra Kwaśniewskiego.

Europa Plus w założeniu miała jednoczyć. Niestety nie wyszło idealnie, jakby mógł życzyć sobie lewicowy wyborca. Po raz kolejny stało się jasne, że podziały wśród ludzi lewicy są zbyt głębokie, żeby utworzyć front jedności, jaki miałby szansę zdominować scenę polityczną. Nawet osoba Aleksandra Kwaśniewskiego wiele nie pomogła w roztapianiu warstwy lodu.  Do stołu, przy którym siedział skonfliktowany z Kongresem Kobiet Janusz Palikot, nie zaproszono ani jednej pani ze środowisk feministycznych. Leszek Miller wiedział o inicjatywie z wyprzedzeniem, ale uznał, że Sojusz Lewicy Demokratycznej nie będzie się angażował. Trudno konkretnie powiedzieć, co miało wpływ na jego decyzję, a już tym bardziej, co przesądziło. Lecz w obliczu odmowy to mało istotne, bo podstawowe znaczenie ma skutek.

Pomysł Aleksandra Kwaśniewskiego komentowało wielu ludzi lewicy. Marek Borowski wyraził gotowość zaangażowania, jednak pod warunkiem, że Europa Plus zajmie się polityką krajową. Identycznie wypowiedział się Andrzej Celiński. Natomiast Włodzimierz Cimoszewicz nie widzi siebie obok Janusza Palikota. Dariusz Rosati z kolei nie zamierza opuszczać lewicowo-liberalnego skrzydła Platformy Obywatelskiej. Tak więc w konsekwencji wszystkich wydarzeń część lewicowego elektoratu znów musi znaleźć się na jednym z wielu przyczółków, bo żadna jedność nie zaistniała. Niektórzy politycy na pewno zastanawiają się, co dalej, ale pomysłów nie widać. Dlatego nie ma już wątpliwości, że Europa Plus osiadła na mieliźnie.

Najpotężniejsze gromy spadły na Ryszarda Kalisza, którego zawieszono w prawach członka SLD. Został surowo ukarany, mimo że nie popełnił żadnej poważnej zbrodni. Liczył przecież – jak wielu lewicowych wyborców – na porozumienie ponad podziałami, jakie mogłoby wreszcie pozwolić lewicy zaistnieć jako jedna polityczna siła. Niewątpliwie kierował się myśleniem wykraczającym poza wąski kontekst rozumowania. Zabrakło jednak zakopanych toporów wojennych, a może także odrobiny szczęścia. Inicjatywa wystrzeliła bez szczegółowego scenariusza działań. Początkowo wydawało się, że może odnieść sukces i połączyć podzieloną lewicę. Idealnie zadziałał efekt nowości. Ale nie wyszło. Najwyraźniej wciąż potrzeba czasu, żeby lewicowi politycy nauczyli się myśleć i postępować w kategoriach pozwalających uformować jedną i mówiącą wspólnym głosem strukturę, a dobra wola Aleksandra Kwaśniewskiego i Ryszarda Kalisza nie jest wystarczającym instrumentem.

Konrad Szymon Rywacki

Print Friendly, PDF & Email

11 komentarzy

  1. Roman Strokosz 2013-03-09
  2. bisnetus 2013-03-09
  3. Tomek 2013-03-09
  4. SAWA 2013-03-09
  5. andrzej Pokonos 2013-03-10
    • SAWA 2013-03-11
  6. andrzej Pokonos 2013-03-11
    • SAWA 2013-03-11
  7. Incitatus 2013-03-11
    • SAWA 2013-03-11
  8. andrzej Pokonos 2013-03-12
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com