Jacek Parol: Duda gracz

duda2013-03-18.

Kto cieszy się z charyzmy i wielkich planów związkowego przywódcy, śniącego o przeskoczeniu przez jakiś mur stoczniowy i dorównaniu legendzie Lecha Wałęsy?

Teoretycznie cieszy się jego działaniami cały prawicowy światek. W myśl zasady „wróg mojego tuska jest moim przyjacielem” radość z powodu pogróżek i strajkowych planów związkowców na prawicy jest wielka. Na forach trwa skrzykiwanie się na „obalanie” na 23 marca, w ostateczności na 10 kwietnia. Z ust do ust podawane są przykłady zadym w Grecji i demonstracji w Bułgarii.

Tylko czy ten, który konsekwentnie od lat siał wiatr, zbierze plony i skorzysta na tej burzy?

Otóż wcale nie koniecznie. Lata oczekiwania na demokratyczne przejęcie władzy. Manewry z rządem Premiera Tableta. Dojście do wniosku, że jedynym sposobem na dorwanie się do władzy jest zwycięstwo w kryterium ulicznym. To etapy dojrzewania naszego Nikifora sceny politycznej.

Tyle tylko, że nawet, jeśli czekają nas burzliwe miesiące związane z próbą sił między związkami a demokratycznie wybraną władzą; nawet, jeśli z okazji do zadym skorzystają patriotycznie pobudzeni kibole lub budzący się skrajni narodowcy, to i tak Jarosław na tym nie skorzysta.

Lata narzekania, wycinania wszystkich myślących bardziej samodzielnie niż poseł Błaszczak, lata skręcania w prawo w stronę absurdu i skupienie się na stworzeniu sekty wyznawców mitu smoleńskiego sprawiły, że Jarosław przestał być potrzebny. Narodowcy już w listopadzie pokazali, że wolą własną drogę i własnych liderów niż zgrany politycznie i bezsilny zespół liderów PiS. W piątek marzący o swojej wielkości i drugiej potędze Solidarności Duda pokazał, że jakkolwiek egzotyczną koalicję frustratów, paprykarzy, szansonistów i ogólnie nieznajdujących się w rzeczywistości chce budować, to towarzystwo Jarosława jest mu niepotrzebne. Wystarczy, że słuchy o rozważaniach pewnego biznesmena z Torunia, na temat przerzucenia poparcia na Dudę potwierdzą się, a poparcie dla PiS spadnie do poziomu nienotowanego od początku.

Kto sieje wiatr, zbiera burzę. Jarosław z pogardą dla prawa i z żądzą władzy od lat konsekwentnie gotów był poświęcić spokój na ulicach dla celów wyższych, czyli przejęcia władzy dla siebie. Chichotem historii byłoby, gdyby zasiana przez niego burza ostatecznie wyrzuciła go na zasłużony śmietnik historii.

Jacek Parol

Print Friendly, PDF & Email

17 komentarzy

  1. Anna 2013-03-18
    • PIRS 2013-03-20
      • parol 2013-03-21
        • kuba 2013-03-21
        • Incitatus 2013-03-28
        • kuba 2013-03-21
        • kuba 2013-03-22
        • parol jacek 2013-03-24
        • kuba 2013-03-26
        • Incitatus 2013-03-28
  2. Incitatus 2013-03-19
    • parol 2013-03-21
  3. Anna Malinowska 2013-03-19
    • parol 2013-03-21
  4. andrzej Pokonos 2013-03-21
    • Incitatus 2013-03-28
  5. PT 2013-03-25
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com