Ernest Skalski: Replika

Drodzy koledzy: Bogdanie Misiu, Jacku Rakowiecki, moi – pleno titulo – krytycy i oponenci.

Czyżbyście doprawdy zapomnieli o wezwaniach do blokady Marszu Niepodległości? O tym, że w zeszłym roku ją zrealizowano, a w tym roku zamierzano powtórzyć? Przecież radosny festyn Kolorowa Niepodległa miał być jedynie alternatywą dla tych, którzy nie zamierzali brać udziału w blokadzie.  To zgromadzenie było, podobnie jak Marsz, całkowicie legalne, ale czy ktoś zgłaszał się po coś takiego jak zezwolenie na blokadę i je uzyskał? Przecież to by, Bogdanie, znaczyło, że władza jednemu podmiotowi pozwala coś zrobić, a drugiemu – pozwala w tym czymś legalnym przeszkadzać. A zmuszanie kogokolwiek przemocą lub groźbą karalną do zrobienia czy zaniechania czegokolwiek jest przestępstwem, wiec blokada, wbrew temu, co napisałeś, nie mogłaby być legalna.

Piszesz i podkreślasz, Jacku, że ”nie doszło do żadnego SIŁOWEGO blokowania Marszu”. Czy dlatego, że przed rozpoczęciem obu zgromadzeń, wzywający uprzednio do blokady Marszu odwołali ją? Przecież wiadomo, że nie. Już w następnym zdaniu przywołujesz obraz, który każdy mógł widzieć w telewizji i Internecie, jak policja podwójnym kordonem rozdzieliła obie imprezy. I jeśli na Kolorowej bezustannie apelowano o unikanie siły, co przypominasz, to nie miało już większego znaczenia.

Miał natomiast pewne znaczenie, zapowiadany od jakiegoś czasu przyjazd niemieckich anarchistów i zapowiedzi, że są szczególnie bojowi. U ciebie, Jacku, występują jako antyfaszyści. Jak go zwał tak go zwał. Czy organizatorzy radosnego i pokojowego festynu poprosili ich, aby nie przyjeżdżali, bo właśnie ma być radośnie i pokojowo? Czy może poprosili, aby jeśli już przyjeżdżają, to żeby nie brali ze sobą pał, nie zasłaniali twarzy, no bo wiadomo jak ma być…Słusznie oceniasz incydent z ich udziałem na Nowym Świecie jako ”idiotyczną i pożałowania godną szarpaninę”, bo z braku rozeznania napadli na przebierańców z grup rekonstruujących bitwy historyczne. Niegroźnych, w przeciwieństwie do tych, których odtwarzali. Policję i jej możliwości już ocenili realistycznie i potulnie pozwolili się zwinąć. Ale nie było tak jak obaj, Jacku i Bogdanie, piszecie, że wszystkich odpuszczono i już. Zatrzymano 110 osób, a 41 wypuszczono z zarzutami i grozi im sprawa karna i wyrok. 

Masz rację, Jacku, nie znam osobiście anarchisty i jeśli może jest wśród nich jakiś czytelnik Proudhona, Bakunina i Kropotkina, to go w tym miejscu przepraszam. Ale dodam, że mnie nie obchodzi, co anarchista czyta, bo nie ma to żadnego znaczenia. Liczą się zadymy, które urządzają i wypowiedzi, w których negują prawomocność państwa, prawa, uzasadniają i zapowiadają użycie przemocy. Tym się zresztą zajmują gdziekolwiek są. Dobrze od ponad stu lat.

Przyznaję też, Jacku, ze skruchą, że mieszają mi się anarchiści z Antifą, lecz trudno by było inaczej, gdy występują zamaskowani. ”Zamaskowane typy z niebezpiecznymi narzędziami” to moje określenie, które cię razi i może faktycznie spłyca ich osobowości, ale będzie je można zgłębić, kiedy odłożą pały i pokażą twarze.

A od ciebie, Bogdanie, chciałbym się dowiedzieć skąd wziąłeś moją homofobię. Czy dlatego, że użyłem słów ”geje, lesbijki”? Przecież sami się tak nazywają.  Nie jestem homofobem ani homofilem. Homoseksualizm nie oburza mnie i nie rozczula. Orientacja seksualna innych jest mi obojętna, o ile mnie nie dotyczy. Dalej; ”lewacy” zamiast ”lewicowców” może nie brzmią szczególnie pochlebnie. Więc wyjaśniam, że lewicowcy dla mnie to są ci, którzy mają jakiś zasadniczy program społeczny. Inna rzecz, czy się z nim zgadzam. Przeważnie nie. A lewaków, dla odróżnienia, używam w stosunku do przedstawicieli nurtu kulturowego, obyczajowego, odstępców od klasycznej lewicy. Jeśli jednak wywołuje to u ciebie obrzydzenie i to ostre, postaram się tego zwrotu unikać.

Nie mam natomiast żadnych oporów, odwołując się do skojarzeń z SA. Pierwowzór to były brutalne bojówki polityczne. Pasuje do, jak sugerujesz, i do kiboli, bijących na polityczne zamówienie i wszystkich, powtarzam wszystkich, podobnych. Jeśli chodzi o kiboli, to szef Młodzieży Wszechpolskiej, Robert Winnicki rżnie głupa, jakby nie miał z tym nic wspólnego. Może dotarło do niego, że to nie jest powód do chwały. Natomiast po lewej stronie nikt się nie wyparł Antify, nawet się ją gloryfikuje. I jeśli, jak piszesz Jacku, kogoś uratowali od pobicia, to dobrze, lecz nie zmienia to faktu, że jest to struktura bezprawna. Tu, akurat zgadzam się z premierem Węgier, Orbanem, który nie dopuszcza do działania, popierających go skądinąd bojówek. W państwie prawa tylko ono może, zgodnie z prawem, używać siły.

Terminologię wykorzystuje też Jacek Rakowiecki. Pisze, że Ernest Skalski: ”…uczestników wiecu sprowadza do „gejów, lesbijek, transwestytów, feministek i feministów, obrońców ziemi i praw zwierząt oraz dyskutantów z ”Krytyki Politycznej”. Wykorzystujesz, Jacku, fakt, że mało kto z twoich czytelników przeczytał, a jeszcze mniej pamięta, iż ja napisałem: ”…pomysł blokad wyszedł z kręgu gejów…etc.” Pomysłodawcy i uczestnicy to nie jedno i to samo! Stosując taki trik, nie dodajesz mi chwały, pisząc, że byłem twoim mentorem. Źle się, widać, starałem.

Ernest Skalski

Print Friendly, PDF & Email

6 komentarzy

  1. BM 2011-11-14
  2. Hazelhard 2011-11-14
    • Post Nacz 2011-11-17
  3. PJDąbrowski 2011-11-15
  4. Pałasiński 2011-11-16
  5. Pałasiński 2011-11-18
WP Twitter Auto Publish Powered By : XYZScripts.com